Ładunki przy liniach energetycznych w Saksonii. Policja udaremniła próbę sabotażu

- Policja zabezpieczyła urządzenia przy liniach wysokiego napięcia w dwóch lokalizacjach we wschodniej Saksonii.
- Śledczy sprawdzają, czy miały służyć do wywołania zwarcia i uszkodzenia infrastruktury energetycznej.
- Nie doszło do przerw w dostawach energii ani zagrożenia dla ludności.
- Badany jest związek z wcześniejszymi atakami na sieć energetyczną w Brandenburgii i Nadrenii Północnej-Westfalii.
- Policja prowadzi dalsze przeszukania i apeluje o zdjęcia oraz nagrania mogące pomóc w śledztwie.
Wcześniejsze informacje mówiły o czterech zabezpieczonych urządzeniach. Według późniejszych danych, przytoczonych przez „Die Welt”, w toku dalszych działań służby znalazły łącznie dwanaście ładunków.
Ładunki zostały wykonane samodzielnie. Unieszkodliwili je specjaliści z Krajowego Urzędu Kryminalnego (LKA).
Nie doszło do żadnych rzeczywistych szkód ani zakłóceń w dostawach energii elektrycznej. Nie ma zagrożenia dla ludności
– przekazały służby.
Do czego miały być użyte ładunki?
Według śledczych konstrukcje miały doprowadzić do zwarcia na liniach wysokiego napięcia. Podobny mechanizm badany jest przy wcześniejszych atakach w innych częściach Niemiec.
Czy były przerwy w dostawach prądu?
Nie. Według służb urządzenia zostały unieszkodliwione, zanim spowodowały szkody. Nie doszło do zakłóceń w dostawach energii ani zagrożenia dla mieszkańców
Czy incydenty w Saksonii są związane z wcześniejszymi atakami?
Śledczy badają możliwy związek ze zdarzeniami w Brandenburgii i Nadrenii Północnej-Westfalii. W sprawie wcześniejszych ataków pojawiły się listy przypisywane 48-letniemu mężczyźnie z NRW. Policja uznaje je za autentyczne, ale nie przesądziła jeszcze o jego sprawstwie.
Wszczęto śledztwo
Śledczy znaleźli ładunki w rejonie linii wysokiego napięcia na południe od stacji elektroenergetycznej Bärwalde w pobliżu Lippen oraz na wschód od stacji Graustein niedaleko Schleife. Miejscowości te znajdują się w łużyckim regionie wydobycia węgla brunatnego, niedaleko granicy z Brandenburgią.
Śledztwo prowadzone jest m.in. w kierunku usiłowania spowodowania eksplozji materiałów wybuchowych, zakłócenia działania infrastruktury użyteczności publicznej oraz sabotażu o charakterze antykonstytucyjnym.
Trwa operacja policji
Poszukiwania rozpoczęto po wymianie informacji między służbami oraz zgłoszeniu mieszkańca. Policja następnie rozszerzyła kontrole na kolejne elementy infrastruktury elektroenergetycznej.
Policja i Prokuratura Generalna w Dreźnie poinformowały, że obecnie sprawdzany jest możliwy związek zdarzenia z innymi przypadkami odnotowanymi w Brandenburgii i Nadrenii Północnej-Westfalii.
Saksońskie organy ścigania i służby bezpieczeństwa pozostają w ścisłym kontakcie z odpowiednimi służbami w krajach związkowych, których dotyczą te zdarzenia
– poinformowano.
Operacja nadal trwa. Zapobiegawczo służby kontynuują przeszukiwanie infrastruktury elektroenergetycznej.
Apel policji
Policja apeluje o przekazywanie informacji o podejrzanych osobach i pojazdach w rejonie linii wysokiego napięcia. Szczególnie cenne mogą być zdjęcia i nagrania wykonane w okolicy.
Komentarze
Kontrole na granicy z Niemcami i Litwą. MSWiA ujawnia, co dalej
Niemcy: Próba ataku na infrastrukturę energetyczną. Media donoszą o rakietach, policja zabiera głos

Na profilach Friedricha Merza nie ma dziś żadnej wzmianki nt. rocznicy ataku Niemiec na Polskę

Niemcy chcą wrócić do elektrowni węglowych. W Polsce Tusk zamyka Dolną Odrę









