Jak wygląda cel maksymalny Putina? "Nie chodzi o odbudowę Związku Radzieckiego"

Putin chce, by Ukraina była państwem pozablokowym, neutralnym - tłumaczył Pieczyński.
Cele Putina
Ukrainista zgodził się, że postawa Polski jest na Ukrainie doceniania, co - jego zdaniem - wynika z działań, jakie Polska podejmuje, by wspierać ukraiński rząd.
Ukraina słaba, wyizolowana i wewnętrznie rozbita
- Polska konsekwentnie stoi po stronie Kijowa i jesteśmy za to chwaleni, ale tylko konkretnie za to. Tylko w niej te relacje są dobre, ale są one o tyle dobre, że złe są relacje z Zachodem. Trudno, by Ukraińcy mieli nam za złe nasze działania - wyjaśnił rusycysta.
Jego zdaniem celem działań Putina jest wcielenie w życie porozumień mińskich w interpretacji rosyjskiej, czyli federalizacji Ukrainy, co według doktora Sykulskiego miałoby doprowadzić do postępującej dezintegracji państwa. Rosyjski prezydent liczy ponadto na uznanie separatystycznych republik w Doniecku i Ługańsku oraz zatwierdzenie przez Ukrainę rosyjskiej aneksji Krymu.
- Putin chce, by Ukraina była państwem pozablokowym, neutralnym. Przede wszystkim nie chce, by Ukraina była częścią NATO. Liczy, że w najgorszym wariancie będzie neutralna, a w najlepszym zostanie częścią rosyjskiego świata, bo to jego plan maksimum. Nie chodzi odbudowę Związku Sowieckiego, a budowę rosyjskiego świata, w którym Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini są częścią trójjedynego narodu rosyjskiego i takiego państwa - mówił Pieczyński.
Coraz więcej wojsk rosyjskich na Białorusi
Amerykańscy analitycy twierdzą, że Rosja w tej chwili buduje szpitale polowe oraz dostarcza zapasy krwi dla rejonów potencjalnie objętych konfliktem. Stale napływają też doniesienia o koncentrowaniu rosyjskich wojsk blisko granic Ukrainy. Ponadto strona ukraińska przyznała, że nie osiągnęła porozumienia z Rosją podczas spotkania w Berlinie.
W tym samym czasie Białoruś i Rosja realizują manewry wojskowe "Związkowa Stanowczość 2022". Według nieoficjalnych informacji w manewrach bierze udział ok. 30 tys. żołnierzy, głównie Federacji Rosyjskiej. Zdjęcia satelitarne wskazują jednak, że coraz więcej rosyjskich wojsk przybywa na Białoruś.
I chociaż strona rosyjska zaprzecza, jakoby czyniła przygotowania do zbrojnej inwazji na Ukrainę, część państw wycofuje swych dyplomatów z terytoriów Ukrainy. "Politico" twierdzi zaś, że Rosjanie zaatakują już 16 lutego.
Komentarze
Putin poczeka, aż UE sama się zniszczy. Wówczas zaatakuje

Rosja bez czołgów jest naga

Rosyjski parlament uchwalił ustawę umożliwiającą Putinowi inwazję na obce kraje

Strategia Trumpa wobec Chin i Rosji jest oczywista

Nowa propozycja Putina ws. Ukrainy. Jest reakcja UE
