Strategia Trumpa wobec Chin i Rosji jest oczywista

- Autor twierdzi, że strategia Donalda Trumpa wobec Rosji i Chin polega nie na „dogadywaniu się” z Moskwą, lecz na jednoczesnym osłabianiu obu państw poprzez działania gospodarcze i geopolityczne.
- W tekście wskazano, że wojna na Ukrainie, presja na Iran oraz działania USA w Ameryce Łacińskiej mają pośrednio uderzać zarówno w interesy Kremla, jak i Pekinu.
- Artykuł przedstawia tezę, że mimo łagodniejszej retoryki Trump wobec Putina i Xi Jinpinga prowadzi politykę ograniczającą wpływy osi Rosja–Chiny na świecie.
Gdyby to była prawda, świadczyłaby o krótkowzroczności, czy wręcz niekompetencji administracji amerykańskiej.
- Po pierwsze, obecna oś Pekin - Moskwa to jest zupełnie co innego, niż oś Moskwa - Pekin pół wieku temu.
- Po drugie, kolejne działania USA trudno uznać za próby poróżnienia Xi Jinpinga z Władimirem Putinem. Wręcz przeciwnie, one wzmacniają współpracę Pekinu i Moskwy.
Zakładam, że jednak w Waszyngtonie rządzą w miarę inteligentni ludzie, mający wiedzę (także tę niedostępną zwykłym śmiertelnikom) na temat istoty obecnych relacji rosyjsko-chińskich – pod wieloma względami dużo bliższych, niż te w czasach Chruszczowa/ Breżniewa i Mao. Dlatego przyjmuję jednak, że w USA postrzegają reżimy Putina i Xi jako jeden problem dla bezpieczeństwa amerykańskiego i dla gospodarczych interesów Stanów Zjednoczonych.
Rzekomy "agent Moskwy"
Oczywiście, pełno w infosferze i środowisku „eksperckim” jedynie słusznych opinii, że cokolwiek by nie zrobił Trump, to wzmacnia tym Rosję i/lub Chiny. Że jest niemal agentem Moskwy i/lub nieudacznikiem i słabeuszem w zestawieniu z potężnym „smokiem” Xi. Więc spójrzmy na fakty: te, moim zdaniem, świadczą o tym, że choć polityka USA sprawia, że Moskwie i Pekinowi jest coraz bardziej po drodze, to jednocześnie osłabia ona te oś zła, z którą powiązane są różne inne reżimy na świecie: choćby Iran, ale też Korea Północna, Kuba czy do niedawna Wenezuela. Osłabia na różne sposoby. Choćby spójrzmy na wojnę na Ukrainie.
Wciąż słyszę, jaki ten Trump nieskuteczny, bo wbrew obietnicom, nie potrafi (a może nie chce?) zakończyć wojny w Europie. A może taka wojna jest na rękę USA? Angażuje wciąż Rosję, wręcz wysysa z niej wszystkie żywotne soki, może doprowadzić długoterminowo nie do umocnienia, a do kryzysu kremlowskiego reżimu. Jeśli Moskwa to ważny sojusznik Chin, wroga nr 1, to jej osłabianie pośrednio osłabia Pekin. Tym bardziej, że do tego dochodzą sankcje gospodarcze, polityka celna etc. Uderzające i w Rosję, ale też pośrednio w Chiny – także poprzez działania amerykańskie w innych częściach świata.
Usunięcie Nicolasa Maduro i wciąganie systematyczne Wenezueli w orbitę amerykańską uderza zarówno w Rosję, jak i Chiny. W przypadku Moskwy to kolejny dowód słabości Putina jako gwaranta bezpieczeństwa. W przypadku Pekinu to cios w dostawy ropy, a ta ciężka wenezuelska jest szczególnie cenna dla Chin. Za chwilę będzie pewnie zmiana reżimu na Kubie. I znów uderzenie w Moskwę i Pekin: nie tylko z racji politycznej bliskości z komunistami w Hawanie, ale też z powodu wykorzystywania przez Rosję i Chiny „wyspy jak wulkan gorącej” jako bastionu nasłuchu, inwigilacji i szpiegowania leżących tuż obok Stanów Zjednoczonych.
Kwestia Iranu
Teraz mamy na tapecie Iran.
- Operacja Epicka Furia obnażyła słabość uzbrojenia rosyjskiego i chińskiego, na które liczyli ajatollahowie – to raz.
- Putin kolejny raz – choćby po Syrii – okazał się na Bliskim Wschodzie sojusznikiem, na którego liczyć nie można – to dwa.
- Chiny dostały po kieszeni, bo mamy blokadę Cieśniny Ormuz i nie płyną do Państwa Środka ropa i gaz (nie tylko z Iranu, ale też arabskich krajów Zatoki) – to trzy.
Oczywista strategia Trumpa
Kolejne ruchy Trumpa to dokręcanie śruby Rosji i Chinom. Tak, oczywiście, Trump ciepło wypowiada się i o Putinie, i o Xi. Ale cóż z tego? W kwestii Ukrainy nie poszedł jednak na ustępstwa wobec Kremla, czym straszono. Nawet jeśli USA nie przekazują bezpośrednio Kijowowi broni, to pozwalają UE ją kupować i przekazywać Ukraińcom. Wciąż jest też wsparcie wywiadowcze i dążenie do ścisłej współpracy gospodarczej (energetycznej) USA z Ukrainą. No i są sankcje naftowe – nawet jeśli okresowo w części zawieszone (żeby stabilizować globalny rynek ropy). W przypadku Chin podobnie. Trump mówi uprzejmie o Xi, zachęca Pekin do presji na Iran ws. odblokowania Ormuz, ale jednocześnie wprowadzane są sankcje i inne środki uderzające w chińskie podmioty chcące pośrednio finansować reżimy w Moskwie i Teheranie.
Strategia Trumpa wydaje się oczywista. Nie ma otwartych konfliktów z Rosją i Chinami – które tak naprawdę tworzą jedną wrogą oś – jest osłabianie ich pozycji w różnych częściach świata, od Ameryki Łacińskiej po Bliski Wschód i Europę (vide ostatnie wielkie umowy gazowe USA na Bałkanach choćby). Jaki wpływ na Rosję i Chiny ma polityka Trumpa? Wystarczy sprawdzić, czy po ponad roku rządów Trumpa Rosja i Chiny są silniejsze czy słabsze, niż były w styczniu 2025 roku? Zarówno gospodarczo, jak i geopolitycznie? Odpowiedź wydaje się oczywista.
Dlaczego to ważne dla Polski i NATO
- Strategia administracji Donalda Trumpa zakłada jednoczesne osłabianie Rosji i Chin poprzez presję gospodarczą, energetyczną i geopolityczną, zamiast otwartej konfrontacji militarnej. Z perspektywy NATO oznacza to próbę ograniczenia wpływów dwóch głównych rywali Zachodu na wielu frontach jednocześnie.
- Dalsze wyczerpywanie Rosji wojną na Ukrainie oraz sankcjami ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski. Im słabsze możliwości militarne i finansowe Kremla, tym mniejsze ryzyko destabilizacji wschodniej flanki NATO i presji na państwa regionu.
- Osłabianie osi Moskwa–Pekin wzmacnia strategiczną pozycję państw NATO, w tym Polski, ponieważ ogranicza zdolność Rosji i Chin do budowania wspólnego bloku wpływów przeciwko Zachodowi — zarówno w Europie, jak i na Bliskim Wschodzie, w Azji czy Ameryce Łacińskiej.
Komentarze
TVN24: Rozmowy Nawrocki–Trump były dwie

Gala UFC w Białym Domu. Kamery uchwyciły Nawrockiego i Trumpa przy oktagonie
Jest porozumienie USA z Iranem. Pilny komunikat Trumpa
Karol Nawrocki u Donalda Trumpa. Wizyta obowiązkowa



