Islandia odrzuca UE. Są wstępne wyniki referendum

- Islandczycy najprawdopodobniej odrzucili powrót do negocjacji w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów referendum, przeciw wznowieniu rozmów opowiedziało się 52,5 proc. głosujących.
- Według wstępnych danych 99 037 osób zagłosowało przeciw, a 89 459 poparło powrót do negocjacji. Przewaga przeciwników wynosi 9578 głosów.
- Islandzki nadawca publiczny RUV ocenia, że odwrócenie wyniku jest już mało prawdopodobne.
- Islandia rozpoczęła negocjacje akcesyjne po złożeniu wniosku o członkostwo w 2009 roku, jednak proces nie został zakończony. W 2013 roku rozmowy zostały wstrzymane.
Islandia odrzuca powrót do rozmów z UE
Referendum dotyczyło tego, czy Islandia powinna wznowić negocjacje w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Do głosowania uprawnionych było ponad 270 tys. obywateli. Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów, przeciw wznowieniu rozmów opowiedziało się 52,5 proc. głosujących.
RUV podaje, że liczba głosów pozostających do przeliczenia jest już na tyle mała, że zmiana końcowego rezultatu wydaje się mało prawdopodobna.
Prawie 10 tys. głosów różnicy
Według dotychczasowych danych za powrotem do negocjacji zagłosowało 89 459 osób, natomiast przeciw było 99 037 wyborców. Przewaga przeciwników wynosi więc 9578 głosów.
Do zliczenia miało pozostawać jeszcze około 32 tys. głosów w okręgu Southwest. Aby odwrócić rezultat, zwolennicy opcji „tak” musieliby zdobyć tam około 65 proc. pozostałych głosów.
Premier Islandii zabiera głos
Premier Kristrun Frostadottir po oddaniu głosu podkreślała, że referendum ponownie uruchomiło szeroką debatę o miejscu Islandii w Europie i świecie.
To wspaniały dzień. Czekaliśmy na to latami, żeby móc głosować
– mówiła. Zapowiedziała także, że jeśli większość głosujących w referendum będzie na „nie”, sprawa integracji z UE nie będzie podnoszona do końca kadencji parlamentu, czyli do 2028 r.
Zwolennicy UE liczyli na niższe ceny i stopy procentowe
Osoby popierające powrót do negocjacji argumentowały przede wszystkim kwestiami gospodarczymi. Wskazywały, że zbliżenie z UE mogłoby w przyszłości pomóc w obniżeniu inflacji, stóp procentowych oraz cen części produktów.
W kampanii pojawiały się także argumenty dotyczące bezpieczeństwa i zmieniającej się sytuacji geopolitycznej. Zwolennicy integracji zwracali uwagę m.in. na napięcia wokół Grenlandii oraz politykę Stanów Zjednoczonych.
Przeciwnicy obawiają się utraty suwerenności i uderzenia w rybołówstwo
Druga strona podkreślała przede wszystkim ryzyko ograniczenia samodzielności Islandii. Szczególnie sceptycznie do członkostwa w UE podchodzą przedstawiciele rolnictwa, rybołówstwa i wielorybnictwa. Obawiają się oni przede wszystkim wspólnych unijnych regulacji, które mogłyby wpłynąć na limity połowowe lub zasady prowadzenia działalności.
Przeciw wznowieniu rozmów opowiadały się również środowiska związane z opozycyjną Partią Niepodległości.
Islandia już wcześniej negocjowała wejście do UE
Islandia złożyła wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej w 2009 roku, po kryzysie finansowym, który mocno uderzył w tamtejszą gospodarkę. Negocjacje nie zostały jednak sfinalizowane. W 2013 roku ówczesny rząd zdecydował o ich zakończeniu.
Komentarze
Brukselska ośmiornica medialna. Miliony euro dla "demokratycznych" mediów

Bartłomiej Mickiewicz: Im dłużej rząd zwleka z przeprowadzeniem referendum, tym dla niego gorzej

Powiedzieli Unii Europejskiej „nie”. Po latach nadal nie zmieniają zdania

Norwegowie nadal nie chcą do UE. Nawet młodzi są sceptyczni wobec Brukseli








