Bruksela stawia na elektryki, Europejczycy przeciwnie. Tylko 8 proc. chce takiego auta

- Tylko 8 proc. badanych planuje zakup samochodu w pełni elektrycznego.
- W Polsce taki wybór deklaruje zaledwie 4 proc. respondentów.
- 75 proc. uważa, że ich kraj nie jest gotowy na pełną elektryfikację transportu.
Większość chce wyboru, a nie zakazu
Badanie przeprowadzone na zlecenie Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA) objęło ponad 5 tys. osób z Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii i Polski. Kraje te odpowiadają za ponad 70 proc. unijnego rynku motoryzacyjnego. Wyniki pokazują, że najwięcej respondentów nie chce, aby transformacja motoryzacji opierała się na zakazach. Średnio 47 proc. ankietowanych woli zachęty do kupowania samochodów elektrycznych i korzystania z innych czystszych technologii niż zakazywanie obecnie stosowanych rozwiązań.
Kolejne 22 proc. uważa, że Unia Europejska w ogóle nie powinna ingerować w rynek pojazdów. Zakaz wykorzystywania technologii napędów spalinowych popiera natomiast 17 proc. uczestników badania.
"Wyniki badania jednoznacznie pokazują, że większość europejskich konsumentów woli mieć możliwość wyboru rodzaju napędu w samochodzie i nie chce, by działania na rzecz ochrony klimatu oznaczały przymus kupowania w pełni elektrycznych samochodów bateryjnych" - zauważył członek zarządu CLEPA i prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) Tomasz Bęben.
Samochody elektryczne wciąż daleko za spalinowymi
Deklaracje dotyczące przyszłego zakupu samochodu również pokazują ograniczone zainteresowanie pełną elektromobilnością. W pięciu badanych krajach średnio zaledwie 8 proc. respondentów wskazało samochód w pełni elektryczny, czyli BEV, jako swój następny pojazd.
Największym zainteresowaniem cieszyły się samochody benzynowe - ich zakup zadeklarowało 29 proc. badanych. 14 proc. wskazało diesla, 20 proc. hybrydę HEV, czyli samochód z napędem hybrydowym ładowanym samoczynnie, a 13 proc. hybrydę PHEV lub samochód EREV, wyposażony w silnik spalinowy pełniący funkcję dodatkowego generatora prądu.
W Polsce zainteresowanie samochodami w pełni elektrycznymi jest jeszcze mniejsze. Zakup BEV zadeklarowało zaledwie 4 proc. uczestników badania. Największa grupa, 40 proc. ankietowanych, wybrałaby samochód spalinowy. 21 proc. zdecydowałoby się na hybrydę HEV, natomiast 10 proc. na hybrydę PHEV lub EREV.
Najwyższy odsetek osób zainteresowanych samochodem BEV odnotowano w Niemczech. Zakup auta w pełni elektrycznego jako następnego pojazdu zadeklarowało tam 14 proc. badanych.
CLEPA: Europa nie może rezygnować z silników spalinowych
Tomasz Bęben zwrócił uwagę na znaczenie możliwości dalszego rozwijania przez europejski przemysł technologii silników spalinowych. W jego ocenie jest to konieczne dla ochrony miejsc pracy w europejskiej branży motoryzacyjnej. Jak wskazał, Europa nie ma szans wygrać z Chinami konkurencji w produkcji samochodów w pełni elektrycznych.
"Chińskie koncerny przez ostatnie lata rozwijały swoje technologie w dużej mierze za państwowe pieniądze, a przy tym mają dostęp do kluczowych surowców, w tym pierwiastków ziem rzadkich, na rynku których Kraj Środka ma niemal monopolistyczną pozycję. Mają też o wiele niższe koszty pracy i produkcji, a także znacznie bardziej przyjazne otoczenie regulacyjne" - zaznaczył Bęben i podkreślił jednocześnie, że europejskie firmy nadal mają przewagę w zakresie technologii silników spalinowych. Jego zdaniem rozwiązania te mają jeszcze niewykorzystany potencjał ograniczania emisji CO2 netto, między innymi dzięki zastosowaniu paliw alternatywnych.
"Producenci mogliby nadal tę technologię rozwijać, ale niestety usłyszeli od Brukseli, że mają się zajmować wyłącznie elektromobilnością, tak więc prace nad pozostałymi rozwiązaniami zostały rzucone w kąt, co okazało się strategicznym błędem" - ocenił Bęben.
Kierowcy wskazują na ceny i brak infrastruktury
Badanie pokazuje również, że Europejczycy dostrzegają konkretne bariery stojące na drodze do pełnej elektryfikacji transportu. Średnio 75 proc. respondentów uważa, że ich kraj nie jest obecnie przygotowany na taką zmianę.
W pytaniu wielokrotnego wyboru najczęściej wskazywanymi problemami były brak odpowiednio rozwiniętej infrastruktury ładowania oraz zbyt wysokie ceny samochodów elektrycznych. Oba czynniki wskazało po 46 proc. ankietowanych. 37 proc. respondentów zwróciło natomiast uwagę na rosnące koszty energii.
Zdaniem sekretarza generalnego CLEPA Benjamina Kriegera wyniki badania pokazują różnicę między kierunkiem polityki podejmowanym w Brukseli a oczekiwaniami konsumentów.
"Obywatele chcą jeździć mniej emisyjnymi samochodami, w tym pojazdami elektrycznymi, ale praktyczne wyeliminowanie hybryd i paliw alternatywnych drastycznie ogranicza możliwość wyboru. Nadchodzący przegląd norm emisji CO2 jest okazją do dostosowania tempa transformacji do rynkowych realiów, a także zapewnienia europejskiemu przemysłowi elastyczności, której potrzebuje" - wskazał Krieger.
Kto wziął udział w badaniu?
Badanie zostało przeprowadzone przez firmę YouGov na zlecenie CLEPA w dniach 7-16 lipca 2026 roku. Wzięło w nim udział 5221 dorosłych osób: 1067 z Francji, 1009 z Niemiec, 1063 z Hiszpanii, 1028 z Włoch oraz 1054 z Polski.
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych CLEPA reprezentuje ponad 3 tys. przedsiębiorstw dostarczających komponenty wykorzystywane przy produkcji samochodów. Firmy te zatrudniają w Unii Europejskiej 1,7 mln osób.
Komentarze
Norwegowie nadal nie chcą do UE. Nawet młodzi są sceptyczni wobec Brukseli

Bruksela daje zielone światło. Chodzi o 33 mld zł
Europa miała rezygnować z rosyjskiego gazu. Dane mówią co innego

22 państwa UE wydały wspólny apel ws. imigracji. Pod listem podpisał się Tusk

Śledztwo w TSUE. Prywatne interesy sędziów pod lupą








