Gen. Załużny ma wystartować w wyborach prezydenckich. Burza w Kijowie po spotkaniu z Zełenskim

- Ukrainska Prawda podała, że Wołodymyr Zełenski wezwał do Kijowa ambasadora w Wielkiej Brytanii i byłego naczelnego dowódcę armii Wałerija Załużnego, aby porozmawiać z nim o ewentualnym starcie w wyborach prezydenckich.
- Według źródeł portalu prezydent miał przekonywać generała, by zrezygnował z kandydowania. Ten jednak zadeklarował, że wystartuje w wyborach.
- Według najnowszych badań opinii publicznej największym zaufaniem Ukraińców cieszy się właśnie Wałerij Załużny (73 proc.), wyprzedzając Kyryłę Budanowa (70 proc.) i Wołodymyra Zełenskiego (61 proc.).
Załużny z największym zaufaniem na Ukrainie
Według badań opinii publicznej największym zaufaniem Ukraińców cieszy się właśnie gen. Walerij Załużny (73 proc.), szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow (70 proc.) oraz Zełenski (61 proc.).
Dymisja Starmera
„Formalny powód wezwania ambasadora Ukrainy w Londynie do Kijowa pojawił się niejako sam – premier Jego Królewskiej Mości Keir Starmer właśnie przygotowywał się do złożenia dymisji” – napisała Ukrainska Prawda.
„Wielka Brytania jest strategicznym partnerem Ukrainy, dlatego pierwszą część spotkania w cztery oczy na początku ubiegłego tygodnia prezydent Zełenski i ambasador Załużny poświęcili omówieniu sytuacji w Londynie oraz jej możliwych konsekwencji dla stosunków ukraińsko-brytyjskich” – dodał portal.
Zełenski usiłował odwieść Załużnego od startu
Według rozmówców Ukraińskiej Prawdy z otoczenia obu uczestników spotkania prezydent poruszył następnie temat wyborów prezydenckich.
„Zełenski powiedział, że sytuacja na froncie w ostatnim czasie rozwija się pomyślnie, społeczeństwo pozostaje wystarczająco zjednoczone, dlatego pojawiło się okno możliwości do przeprowadzenia wyborów. Jednak najważniejszym zadaniem jest zorganizowanie ich w taki sposób, aby kraj nie doświadczył nowego wewnętrznego podziału. W związku z tym – kontynuował prezydent – należy uniknąć ryzyka, jakie niosłaby rywalizacja między Zełenskim a Załużnym” – czytamy w materiale.
Według portalu prezydent w końcu zadał generałowi pytanie, czy jeśli wybory odbędą się w Ukrainie jesienią, zamierza on w nich uczestniczyć. „Tak, będę” – miał odpowiedzieć Załużny.
Zełenski nie złożył Załużnemu żadnych propozycji, dotyczących jego dalszej kariery, jednak – jak utrzymują źródła Ukrainskiej Prawdy – „Bankowa (siedziba prezydenta Ukrainy – PAP) była gotowa rozmawiać nie tylko o stanowiskach dyplomatycznych, ale praktycznie o każdym stanowisku państwowym, nawet o funkcji szefa rządu”.
Załużny próbował natomiast wyjaśnić swoje stanowisko, mówiąc, że nigdy nie dążył do kariery politycznej, jednak wiele osób pokłada w nim nadzieję i nie potrafiłby im wyjaśnić, dlaczego miałby zawieść ich zaufanie. Prezydent i generał mieli zakończyć spotkanie w zgodzie.
„Bracie, ale przemyśl to jeszcze raz”
Ukrainska Prawda doniosła ponadto, że podczas pobytu Załużnego w Kijowie spotkali się z nim również sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow oraz przewodniczący frakcji parlamentarnej prezydenckiej partii Sługa Narodu Dawyd Arachamija.
„Powtórzyli praktycznie te same argumenty: możliwość podziału społeczeństwa, niebezpieczeństwo zbyt konfliktowej kampanii wyborczej oraz ryzyko dla państwa. Odpowiedź Załużnego również się nie zmieniła. Po tym nawet najbardziej doświadczeni negocjatorzy z Bankowej wyczerpali argumenty. Na pożegnanie poprosili jednak Załużnego: »Bracie, ale przemyśl to jeszcze raz«” – czytamy w materiale.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
Komentarze
Szef MON: Nam też nikt nie będzie mówił, jak głosować za wejściem Ukrainy do UE

Przydacz ostro o władzach Ukrainy: „Kleptokratyczne i oligarchiczne skorumpowane elity”

Rosja płaciła za udział w protestach w Polsce? ABW zatrzymała 11 osób
Ktoś chciał otruć Karola Nawrockiego? Jest ruch prokuratury









