Szukaj
Konto

Biskup Pontoise: Leona XIV intryguje odradzanie wiary we Francji

fasada paryskiej katedry
Źródło: wikimedia.commons | Autor: Dietmar Rabich | Licencja: CC BY-SA 4.0 | Katedra Notre Dame w Paryżu. rzeźby królów Judei
Bp Benoît Bertrand, który stoi na czele komitetu organizacyjnego papieskiej pielgrzymki do Francji, na której trasie znajdują się Paryż, Lourdes i Metz, mówił w wywidzei dla gazety "La Croix", że "Leon XIV jest zaciekawiony zjawiskiem katechumenów i neofitów – to jeden z powodów jego przyjazdu". Ostatnie w wymienionych wyżej miast zostało dodane do programu na prośbę samego papieża, ponieważ, jak podkreśla bp Bertrand, z tej ziemi naznaczonej konfliktami zbrojnymi „chce on skierować do Europy i świata przesłanie pojednania, pokoju i przyjaźni między narodami”.
Co musisz wiedzieć:
  • We wrześniu br. Leon XIV udaje się z wizytą do Francji;
  • Papież odwiedzi Paryż, Lourdes i Metz;
  • W wywiadzie dla dziennika "La Croix" przewodniczący komitetu organizacyjnego, bp Bertrand, mówił o kulisach przygotowań oraz celach papieskiej podróży.

 

Organizator papieskiej pielgrzymki zauważa, że „będzie miała ona wymiar historyczny”. Watykański zespół przybył do Francji dwukrotnie, aby przeprowadzić rozpoznanie terenu.

Ponieważ papież miał do dyspozycji jedynie cztery dni, trzeba było dokonać wyborów, tak aby nadać priorytet mocnym przemówieniom i znaczącym gestom symbolicznym

– wyznaje bp Bertrand w rozmowie z dziennikiem „La Croix”. Pielgrzymka odbędzie się w dniach 25–28 września 2026.

 

Obudzić śmiałość i dodać otuchy

Francuski hierarcha ujawnia, że Leon XIV jest żywo zainteresowany sytuacją Kościoła we Francji, czemu dał wyraz podczas kilku spotkań z przewodniczącym episkopatu tego kraju. - Papież przybywa, aby umocnić nas w wierze i wzmocnić wspólnotę Kościoła. Zwraca szczególną uwagę na to, co dzieje się dzisiaj we Francji, na dynamikę i odrodzenie wiary, które obserwujemy. Jest zaciekawiony zjawiskiem katechumenów i neofitów – to jeden z powodów jego przyjazdu – wskazuje bp Bertrand.

Dodaje on, że Leona XIV interesuje ewangeliczne zaangażowanie Kościoła na rzecz chorych i osób u kresu życia, z którymi spotka się w Lourdes, a także uchodźców. - Papież pragnie również podkreślić śmiałość młodzieży. Jednym z najważniejszych momentów będzie wielkie zgromadzenie na Stade de France. Przybywa, by dodać otuchy wszystkim zaangażowanym w misję – podkreśla francuski biskup.

 

Dotknąć trudności i ran

W czasie papieskiej podróży zaplanowano prywatne spotkanie z ofiarami nadużyć. Najprawdopodobniej odbędzie się ono w Lourdes. 

Papież zdaje sobie sprawę z trudności, przez jakie przechodzi Kościół we Francji, a zwłaszcza z rany, jaką stanowią przemoc seksualna i inne nadużycia. Dlatego wyraził chęć spotkania się z ofiarami

– zapowiada bp Bertrand. Dodaje, że „grupa ta będzie z konieczności niewielka, aby umożliwić pogłębioną wymianę poglądów. Papież pragnie poświęcić czas na wysłuchanie ich historii, oczekiwań wobec Kościoła oraz tego, co zechcą mu powierzyć”.

 

Kwestie etyczne i społeczne

Przewodniczący komitetu organizacyjnego papieskiej pielgrzymki zauważa, że przypadnie ona w szczególnym czasie, tuż po tym, jak Francja zalegalizowała eutanazję i wspomagane samobójstwo. W tym kontekście wymowne jest motto podróży: „Aby świat miał życie”.

Podróż Ojca Świętego ma charakter apostolski, a nie polityczny. Jego słowa będą przede wszystkim duszpasterskie, ale – podobnie jak w Afryce czy Hiszpanii – potrafi wypowiedzieć się swobodnie i jasno na temat ważnych aktualnych kwestii etycznych. Przybywa, by potwierdzić niezbywalną godność każdego życia ludzkiego, a tym samym zaangażowanie Kościoła na rzecz osób najbardziej bezbronnych

– podkreśla bp Bertrand. Odnosząc się do tego, że wizyta odbędzie się na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi we Francji.

- W naszym społeczeństwie naznaczonym silną polaryzacją, gdzie relacje między ludźmi i grupami są osłabione przez napięcia i polemiki, potrzebujemy słów mądrości i pokoju, które pomogą nam spojrzeć na sprawy z szerszej perspektywy. Nasze społeczeństwo musi ponownie odnaleźć drogę do dialogu, wzajemnego słuchania, szacunku, braterstwa, ale także do swobody wypowiedzi - dodaje duchowny.

 

Europejski wymiar pielgrzymki

Bp Bertrand ujawnia, że o ile Paryż i Lourdes były niemal oczywistym wyborem, to wizyta w Metz jest wyborem samego papieża.

On sam wyraził pragnienie, by udać się na te ziemie w departamencie Mozela, naznaczone trzema wojnami, aby do Europy i świata skierować przesłanie pojednania, pokoju i przyjaźni między narodami

– mówi francuski biskup. Dodaje, że stojący na czele episkopatu kard. Jean-Marc Aveline pragnie nadać tej wizycie wymiar europejski. -

 Zaprosił przewodniczących sąsiednich konferencji biskupów, a także przełożonych i przełożone klasztorów położonych przy granicy. Postać św. Benedykta, patrona Europy, zajmuje tu ważne symboliczne miejsce – podkreśla bp Bertrand.

 

Poszukiwani wolontariusze

Szef komitetu organizacyjnego papieskiej podróży wskazuje na doskonałą współpracę z władzami.

- Na wszystkich szczeblach dostrzegamy prawdziwą mobilizację i wiele dobrej woli: na najwyższym szczeblu państwowym, w gminach, w departamentach. Każdy pragnie przyczynić się do tego, by ta wizyta stała się ważnym wydarzeniem nie tylko dla miejsc, które będą gościć papieża, ale dla całej Francji – zauważa duchowny. 

Wskazuje on, że wciąż potrzebni są wolontariusze: - Kilka tysięcy osób już się zgłosiło, ale tylko w Paryżu będziemy potrzebować 12 tys. wolontariuszy.

Bp Bertrand ujawnia, że budżet podróży może wzrosnąć do 20 mln euro. Poza kosztami związanymi z kwestią bezpieczeństwa, które pokrywa państwo, organizacja podróży opiera się wyłącznie na darowiznach. Na tym etapie budżet nie jest jeszcze ostatecznie ustalony, ponieważ będzie zależał od skali zgromadzeń.

Mszy świętej, w której weźmie udział 300 tys. osób, nie przygotowuje się tak samo, jak tej, na którą przybędzie milion, a na dziś nie jestem w stanie powiedzieć, ile osób się pojawi

– wskazuje bp Bertrand. I dodaje:

Ta podróż będzie wydarzeniem historycznym i wyjątkowym. Byłoby wspaniale, gdyby pozostawiła trwały ślad duchowy i ludzki, niosący nadzieję zarówno dla naszego Kościoła, jak i dla naszego kraju.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.08.2026 18:43
Źródło: KAI/La Croix