Szukaj
Konto

Ekspert: Z decyzji o sprowadzaniu migrantów można się wycofać, potrzeba jedynie odwagi

Konferencja prezentująca raport Patiotów dla Europy ws. migracji
Źródło: Tysol.pl | Autor: Anna Wiejak | Licencja: Tysol.pl | Konferencja prezentująca raport Patiotów dla Europy ws. migracji
Z decyzji o sprowadzaniu migrantów można się wycofać, potrzeba jedynie odwagi – powiedział Marco Malaguti, starszy analityk polityczny w Centro Studi Machiavelli podczas konferencji poświęconej polityce migracyjnej, która odbyła się w Centrum Kształcenia Młodzieży „Kuźnia” w Warszawie. Zaprezentowano na niej raport „Polityka migracyjna. Wyzwania, rozwiązania i suwerenność” autorstwa grupy Patrioci dla Europy w Parlemencie Europejskim.
Co musisz wiedzieć:
  • Konferencja poświęconej polityce migracyjnej, która odbyła się w Centrum Kształcenia Młodzieży „Kuźnia” w Warszawie nie była pierwszą zorganizowaną przez Patriotów dla Europy ws. migracji. 
  • Zaprezentowano na niej raport „Polityka migracyjna. Wyzwania, rozwiązania i suwerenność”.
  • Autorem raportu jest grupa Patrioci dla Europy w Parlamencie Europejskim.

„Zatrzymać emigrację Polaków”

Naszym wspólnym obowiązkiem jest analizowanie doświadczeń migracyjnych. Nie tylko przygotować prawidłowe cele w polityce migracyjnej, ale przygotować narzędzia wprowadzenia w życie tej polityki migracyjnej, narzędzia skutecznej egzekucji polityki migracyjnej, a więc ochronę granic, prawidłowego przetwarzania informacji o imigrantach, prawidłowego działania systemów informacyjnych, wymiany informacji pomiędzy państwami członkowskimi, prawidłowego, rozsądnego podejścia do systemów wizowych, do przepisów pomiędzy Polską a UE i do przepisów pomiędzy państwami członkowskimi na styku różnych systemów prawnych

- mówił wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak wygłaszając słowo wstępne.

W jego ocenie, żeby zatrzymać emigrację Polaków, trzeba zatrzymać imigrację do Polski.

Prezes Fundacji Patriots for Europe, poseł do Parlamentu Europejskiego András László (Fidesz) wskazywał, że migracja jest jednym z największych wyzwań współczesności.

Większość obywateli państw europejskich nie chce migracji. Oni chcą przywrócenia bezpieczeństwa

- mówił.

Dlaczego państwa nie mogą mieć własnej polityki migracyjnej?

- zastanawiał się

Zamiast utrudnić wjazd migrantów do Europy, chcą legalizować nielegalnych

– mówił odnośnie do polityki socjalistów, między innymi w Hiszpanii.

Raport Patriotów dla Europy

Podczas konferencji zaprezentowano raport „Polityka migracyjna. Wyzwania, rozwiązania i suwerenność”. Znalazły się w nim najlepsze praktyki polityk migracyjnych. Zastanawiamy się, co możemy zrobić w świetle obowiązującego prawa. Prezentujemy, jakie są zewnętrzne uwarunkowania, na które państwo musi zwracać uwagę

- mówił Michał Ciesielski, analityk polityczny i autor raportu.

Podkreślał, że w raporcie „patrzymy na imigrację pod kątem interesu narodowego i jakie problemy może rozwiązywać przy pomocy migracji”.

Mówiąc o migracji, musimy spojrzeć na gospodarkę. Migracja wprowadza duże zmiany w gospodarce, na rynku pracy i tworzy zwycięzców i przegranych. Patrząc na PBK widać, że był duży napływ migrantów i niewiele się zmieniło, ale to nie oznacza, że grupa pracowników nie straciła, a część przedsiębiorców nie zyskała. Bilans się wyrównał, ale straty były.

- zauważył.

Zwiększanie podaży pracy powoduje, że takie kraje jak Polska pozostają na jednym poziomie technologicznym, ponieważ nie ma inwestycji i poszukiwania nowych rozwiązań, tylko cięcie kosztów

- ostrzegał.

Jednocześnie zwrócił uwagę na negatywne skutki dla pracowników: obniżenie pensji, obniżenie standardów zatrudnienia, prowadzenie produkcji niskomarżowej. Podkreślał, że „UE nie ma kompetencji w zakresie migracji ekonomicznej. Jeżeli chodzi o ściąganie pracowników państwa członkowskie mają dużą swobodę”.

Z jakimi wyzwaniami mierzą się kraje UE? Dla niektórych krajów jest to kwestia azylantów, Niderlandy mierzyły się z nadużywaniem systemu akademickiego. Znaczna większość krajów mierzy się z problemem ochrony płac

- relacjonował wskazując również na problemy fizycznej ochrony granic i kwestię wzrostu zaawansowania technologicznego przedsiębiorstw.

Rekomendacja systemowa

Zaproponował rekomendację systemową: demokratyczną kontrolę kwot migrantów.

Kwoty migrantów powinny być stosowane w państwie w celu zabezpieczenia społeczeństwa i poziomu płac. Wysokie limity, od których można zatrudniać imigrantów – coś takiego wprowadziła Holandia – można legalnie zatrudniać imigranta, jeżeli zarabia on powyżej średniej krajowej. Imigrant musi zarabiać tyle, co pracownik krajowy na tym stanowisku, żeby nie było obniżania standardów na rynku pracy. Eksternalizacja procesu wniosków azylowych, czyli wnioski azylowe są składane poza granicami kraju (Węgry). Rekwirowanie części dobytku migranta, na poczet jego ewentualnego wydalenia z kraju, gdyby stracił prawo pobytu. Uprawnienie policji do badania telefonów migrantów w celu ustalenia siatek przemytniczych. Limit udziału imigrantów wśród mieszkańców danego osiedla. Jeżeli aparat państwa jest sprawny, jest w stanie kontrolować, czy nie tworzą się getta cudzoziemców. Przyznanie prawa pobytu tylko tych migrantów, którzy się integrują. Należy egzekwować od cudzoziemców, którzy chcą pozostać w kraju, znajomość języka

- wyliczał niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania państwa rozwiąznia.

Polityka suwerenności i migracji

Dyskusja na temat równowagi między uprawnieniami UE a państwami członkowskimi koncentrowała się na tym, jak polityka migracyjna wpływa na suwerenność narodową i dlaczego kontrola nad granicami i systemami azylowymi pozostaje podstawową odpowiedzialnością państwa

To powinien być temat narodowej debaty

- mówiła Agnieszka Kolek – analityk polityki w MCC Brussels. Zauważyła, że to jest tylko w teorii narodowa kompetencja, ponieważ wymusza się na nas przyjmowanie migrantów.

Bardzo trudno jest odesłać takiego migranta, nawet wewnątrz UE. Nie możemy deportować nawet pedofilów czy przestępców, ponieważ „mają oni prawo do życia rodzinnego”

- alarmowała.

Musimy chronić wolność słowa w Europie, ponieważ jest dla nas kwestią życia i śmierci, żeby kontrolować migrację i mieć wolne media

- wskazywała.

W jej ocenie kilku europejskim państwom grozi wojna domowa.

 

Spór o suwerenność

UE generalnie ma dziwne podejście do migracji, bo nawet jeżeli jakieś państwo narodowe próbuje powstrzymać migrację, to UE poprzez różne instytucje, NGO-sy próbuje tą politykę reformować, próbuje ją osłabiać. UE nie ma dobrego pomysłu na migrację, ale nie przeszkadza je to naciskać państwa narodowe, aby nie dokonywały własnych kroków. Spór jest o tym, kto decyduje, jak poszczególne państwa funkcjonują, i kto decyduje o składzie społeczeństw tych państw. To jest spór o suwerenność i demokrację, bo jeżeli rządy są ograniczane, to kto ma władzę naczelną?

- mówił Krystian Kamiński, analityk stosunków międzynarodowych i konsultant polityczny. Przypomniał, że „finansowane przez UE NGO-sy robiły dywersję na wschodniej granicy Polski”.

KE chce decydować, a to prowadzi do głębokiego kryzysu demokracji

- zauważył dodając, iż „kryzys, o którym mówimy jest kryzysem UE”.

W jego ocenie działania UE prowadzą do autodestrukcji, ponieważ prowadzi do podmiany populacji.

Jako państwa narodowe musimy bronić swojej suwerenności

- stwierdził.

Czy migracja jest odwracalna?

Paneliści zastanawiali się również, czy migracja jest odwracalna, czy nieodwracalna.

W polityce słowo „nieodwracalne” nie istnieje. O migracji decydują politycy i jeżeli ona jest to dlatego, że politycy tak zdecydowali. Jeżeli się tak zdecydowało, można się z tego wycofać, potrzeba jedynie odwagi

- zauważył Marco Malaguti, starszy analityk polityczny w Centro Studi Machiavelli w Bolonii.

Konserwatyści stają się bardziej umiarkowaną wersją lewicy i godzą się na migrację, o ile nastąpi ona wolniej i ten strumień migrantów będzie mniejszy

- ocenił wskazując na potrzebę zmiany tego stanu rzeczy.

Nie chodzi tylko o kwestię migracji, ale o praworządność. Władza nie jest w rękach obywateli, ale tych ludzi, którzy interpretują prawo

- nie krył rozczarowania.

Nasze elity są na kontrakcie społecznym, jeżeli nie zapewniają tego, czego chcą obywatele, nie mają mandatu społecznego. Nic nie jest nieodwracalne, a my mamy władzę, aby podejmować decyzje

- dodał.

„Polska mistrzem legalnej migracji”

Zdaniem posła Krzysztofa Mulawy (Konfederacja) Polska jest mistrzem w legalnej migracji ze względu na liczbę wiz pracowniczych wydanych za rządów Zjednoczonej Prawicy.

Nikt w Polsce nie zna liczby przebywających w kraju imigrantów. Z tego punktu my jako Polska zaczynamy. W Polsce wydawane są wizy, a nie mamy sprawnego systemu służb, które by weryfikowały, czy osoby, którym skończył się pobyt, opuściły nasz kraj

- ostrzegał. Podkreślał, że nie ma w tej kwestii państwowych procedur.

Co do przeniesienia polityki migracyjnej na poziom ponadnarodowy stwierdził:

Ta polityka migracyjna została przeniesiona na poziom Brukseli przez bierność polityków

Potrzeba nam odpowiedniej polityki i realnych działań

- skonstatował

Casus Hiszpanii

Sytuacja w Hiszpanii pokazuje, jak łatwo lewicowe elity są w stanie legalizować migrantów wbrew woli obywateli

- mówił z kolei Rafał Buca, organizator polityczny.

Zwrócił uwagę, że kwestia łączenia rodzin migranckich powinna być kompetencją państw członkowskich, a jeśli tego nie zatrzymamy, nadal ta imigracja będzie się rozrastać w nieskończoność.

Nie dawać zobowiązań do opuszczenia kraju, tylko zamykać w ośrodkach deportacyjnych i wydalać z kraju. Należy co roku weryfikować wizy studenckie. Akademiki powinny mieć miejsca przede wszystkim dla polskich studentów

- wyliczał.

Dobre praktyki

Podczas konferencji zaprezentowano również przykłady skutecznej polityki migracyjnej z Europy i spoza niej. Skoncentrowano się na praktycznych rozwiązaniach, które przynoszą rezultaty i mogą inspirować przyszłe strategie.

Kacper Kita, analityk polityczny zwrócił uwagę na potrzebę dzietności i odbudowanie europejskich rodzin.

Do kwestii dobrych praktyk odniósł się również Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Jakie instrumenty może suwerenne państwo w ramach UE wprowadzić? Na przykład nie ma sądowej kontroli decyzji deportacyjnej. Wychodzi decyzja królewskiego urzędu migracyjnego o deportacji. W ciągu 14 dni tą decyzją zajmuje się rada ds. apelacji – to jest organ administracyjny, gdzie zasiada jeden sędzia, żeby zachować pozory niezależnej, niezawisłej kontroli sędziowskiej, ale ona ma 14 dni i apelacja jest składana z urzędu. Może ją ewentualnie migrant wycofać. Wszystko idzie automatem. Ale żeby było szybciej, to jeżeli urząd pierwszej instancji uzna, że to jest bezzasadny wniosek o azyl, to kwalifikuje go jako bezzasadny. Jakie są przesłanki? Wszystkie są uznaniowe

- mówił.

Taki przeznaczony do deportacji migrant może zostać osadzony w obozie, a więc coś, co jest wydawałoby się sprzeczne z dorobkiem praw człowieka. Tymczasem Dania ma dwa obozy, w których przetrzymuje tych migrantów

- dodał.

Podkreślał, że „wykluczone jest na przykład łączenie rodzin. Nie ma automatycznego łączenia rodzin, co jest przekleństwem systemu migracyjnego UE, totalnie nadużywane. To wszystko jest możliwe dlatego, że Dania nie jest częścią europejskiego ustroju migracyjnego”.

Trzeba przywrócić państwom suwerenność decydowania. Dania, która wynegocjowała sobie suwerenność nie rozbija jedności europejskiej, nie psuje Unii Europejskiej, a więc wspólna polityka migracyjna nie jest niezbędna dla europejskiego projektu. Dlaczego zatem by nie pozwolić innym państwom, które chcą wyłączyć się, na taką elastyczność wycofania się ze wspólnej polityki migracyjnej?

- pytał

Imigracja jest egzystencjalnym zagrożeniem dla naszej tożsamości, naszego istnienia

- ocenił Adam Gwiazda, analityk migracji, wskazując, że napływający do Europy imigranci „stoją na niższym poziomie i się rozpychają”.

To nie jest tylko walka o nasze portfele i bezpieczeństwo, ale to jest walka o nasze przetrwanie

- skonstatował.

Podmiana populacji

Konferencję zakończył eurodeputowany Tomasz Buczek (Patrioci dla Europy, Ruch Narodowy) zwracając uwagę na podmianę populacji.

Masa naszych obywateli – w milionach - została wypchnięta w poszukiwaniu lepszego życia w krajach Europy Zachodniej, a na to miejsce postanowiono ściągnąć nam tanią siłę roboczą, aby zapewnić ręce do pracy często w zachodnich korporacjach ulokowanych na terenie państwa polskiego

- nie krył ubolewania.

Pakt migracyjny

Przyjęcie paktu o migracji i azylu, który ma wejść w życie w 2026 roku, niesie ze sobą szereg konsekwencji prawnych, finansowych i społecznych dla państw członkowskich UE, w tym Polski. Główne założenia opierają się na wprowadzeniu tzw. obowiązkowej solidarności. Państwa członkowskie nie będą zmuszane do przyjmowania migrantów, ale będą musiały wybierać między relokacją a wkładem finansowym. Państwa, które odmówią przyjęcia migrantów, będą zobowiązane do wniesienia składki finansowej w wysokości 20 tysięcy euro za każdą nieprzyjętą osobę. Mimo zapewnień o zwolnieniu Polski z mechanizmu relokacji, kraj ten będzie objęty paktem migracyjnym. Pojawiały się informacje o tym, że Polska nie będzie musiała przyjmować migrantów ani ponosić kosztów, jeśli wykaże, że przyjęła już dużą liczbę uchodźców (np. z Ukrainy), ale to będzie jedynie przesunięcie w czasie egzekwowania paktu.



 

Komentarzy: 1
Data publikacji: 12.05.2026 21:56
Źródło: Tysol.pl