Szukaj
Konto

„Die Welt”: Rosyjskie drony zmierzały prosto w bazę NATO w Polsce

11.09.2025 13:34
Wohyń. Miejsce upadku rosyjskiego drona
Źródło: PAP/Wojtek Jargiło
Komentarzy: 0
Pięć rosyjskich dronów leciało bezpośrednim kursem w stronę bazy NATO w Polsce, przez którą transportowany jest sprzęt wojskowy dla Ukrainy; była to celowa akcja – podał w czwartek niemiecki dziennik „Die Welt”, powołując się na źródła w polskich służbach i w NATO.
Co musisz wiedzieć
  • Według "Die Welt" pięć rosyjskich dronów leciało bezpośrednio w stronę bazy NATO w Polsce, przez którą transportowany jest sprzęt dla Ukrainy; trzy z nich zestrzeliły holenderskie F-35, dwa rozbiły się w niewyjaśnionych okolicznościach.
  • NATO uznaje, że wtargnięcie dronów było celowe i miało sprawdzić zdolność reakcji Sojuszu; w nocy z wtorku na środę do polskiej przestrzeni powietrznej wtargnęło łącznie 22-25 dronów.
  • Niemiecki dziennik podał również, że rosyjskie drony miały naruszyć przestrzeń powietrzną Litwy; doniesieniom tym stanowczo zaprzeczyła jednak minister obrony tego kraju.
  • "Die Welt" określa incydent w Polsce jako największe zagrożenie bezpieczeństwa NATO od dziesięcioleci; Moskwa przekazała, że nie planowała ataków na Polskę i deklaruje gotowość do konsultacji.

 

Pięć rosyjskich dronów leciało w stronę bazy NATO

Według "Die Welt" w środę późnym popołudniem odbyło się wewnętrzne spotkanie NATO poświęcone bezpieczeństwu. Dziennik, który powołuje się na wstępne ustalenia polskich śledczych, twierdzi, że w nocy z wtorku na środę pięć rosyjskich dronów znajdowało się na bezpośredniej trajektorii lotu do bazy NATO. Za jej pośrednictwem NATO dostarcza Ukrainie sprzęt wojskowy - dodano.

Ostatecznie trzy drony zostały zestrzelone przez holenderskie myśliwce F-35, a dwa kolejne rozbiły się w niejasny sposób - czytamy w "Die Welt".

Działania Rosjan były celowe

"W obecnej sytuacji zakładamy, że drony najprawdopodobniej celowo wtargnęły w przestrzeń powietrzną NATO" - powiedział dziennikowi wysoki rangą oficer NATO. W rozmowie z "Die Welt" podkreślił, że od północy z wtorku na środę do około godz. 6:30 do polskiej przestrzeni powietrznej, będącej też terytorium NATO, wtargnęło łącznie od 22 do 25 dronów. "Już sama duża liczba dronów sprawia, że przypadek wydaje się mało prawdopodobny" - zaznaczył przedstawiciel NATO, cytowany przez niemiecki dziennik.

Doniesienia ws. Litwy. Władze dementują

"Die Welt" podaje, powołując się na swoje źródła, że w środę o godz. 10 kolejne rosyjskie drony wtargnęły na terytorium NATO - na Litwę. W NATO - jak relacjonuje dziennik - zakłada się, że w ten sposób chciano sprawdzić reakcję Sojuszu, czyli jak szybko reaguje i jakimi środkami zwalcza drony.

Doniesienia niemieckiej prasy o wtargnięciu rosyjskich dronów w litewską przestrzeń powietrzną zdementowała w czwartek minister obrony Litwy Dovile Sakaliene. "Litwa nie wykryła żadnych naruszeń przestrzeni powietrznej, gdy na początku tego tygodnia kilka rosyjskich dronów wleciało na terytorium Polski" - poinformowała Sakaliene, cytowana przez Agencję Reutera. "Sprawdziliśmy wszystkie sygnały i nie, nie wykryliśmy żadnych obiektów" - oświadczyła minister obrony.

"Największy incydent dot. bezpieczeństwa od dziesięcioleci"

Według "Die Welt" wtargnięcie rosyjskich dronów do Polski to "największy incydent dotyczący bezpieczeństwa w NATO od dziesięcioleci".

W nocy z wtorku na środę, w trakcie ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Uruchomiono procedury obronne. Polskie i sojusznicze systemy radiolokacyjne śledziły kilkanaście obiektów; w przypadku tych mogących stanowić zagrożenie zdecydowano o neutralizacji. Wojsko i służby poszukują szczątków maszyn. Zgodnie z ostatnimi danymi MSWiA, znaleziono dotychczas pozostałości 16 dronów.

Stanowisko Rosji

Ministerstwo obrony Rosji oświadczyło w środę, że wojsko rosyjskie nie planowało ataków na Polskę. Zapowiedziało też gotowość do konsultacji z Polską.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.09.2025 13:34
Źródło: PAP/opracowanie własne