Słowacja nie zgadza się na pomoc wojskową dla Ukrainy

- Słowacja poprze konkluzje szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO) w Ankarze.
- Nie będzie jednak uczestniczyć w finansowaniu pomocy wojskowej dla Ukrainy.
- Poinformował o tym prezydent Peter Pellegrini, który weźmie udział w spotkaniu w stolicy Turcji.
Pellegrini, kierujący słowacką delegacją na szczyt Sojuszu, spotkał się w poniedziałek z premierem Słowacji Robertem Ficą i szefem dyplomacji tego państwa Jurajem Blanarem.
Prezydent poinformował, że wszyscy trzej politycy zgodzili się co do decyzji o poparciu wyników szczytu. Podkreślił jednak, że ewentualne zobowiązania finansowe związane z pomocą wojskową dla Ukrainy pozostają w gestii poszczególnych państw członkowskich i Bratysława nadal nie będzie uczestniczyć w finansowaniu wsparcia militarnego dla Kijowa.
Pomoc? Tak, ale humanitarna
Pellegrini zadeklarował, że Słowacja będzie nadal wspierać Ukrainę w zakresie pomocy humanitarnej, bezpieczeństwa energetycznego i dostarczać jej systemy uzbrojenia nieśmiercionośnego, służącego np. do rozminowywania.
Szef słowackiego resortu spraw zagranicznych zapewnił w osobnym komunikacie po spotkaniu u prezydenta, że Bratysława stara się o maksymalne wsparcie dla rozmów pokojowych i dialogu.
Po czterech latach trwania konfliktu (Rosji z Ukrainą) jasne jest to, co nasz rząd mówi od początku: nie ma on rozwiązania wojskowego
- zaznaczono w komunikacie MSZ.
Szczyt NATO
Szczyt NATO w tureckiej stolicy Ankarze rozpocznie się we wtorek i potrwa do środy.
Piotr Górecki (PAP)
Komentarze
Negocjacje o tranzycie przez Polskę ukraińskiego zboża toczą się poza MRiRW. Ostry komentarz Sachajki

Nocny incydent nad Łotwą. Myśliwce NATO zestrzeliły obcego drona

Zmęczenie Ukrainą staje się paliwem politycznym

Rosyjscy analitycy rozważają zbliżenie z Polską

Rząd Tuska chce przekazać kolejne rakiety Patriot Ukrainie






