Szukaj
Konto

BBC: Walka o rekrutację żołnierzy na Ukrainie staje się brutalna. „Wszyscy boją się śmierci”

Ukraińscy żołnierze w pełnym umundurowaniu
Źródło: https://mod.gov.ua | Autor: https://mod.gov.ua | Licencja: Domena Publiczna | Ukraińscy żołnierze w pełnym umundurowaniu
BBC opisuje narastający kryzys mobilizacyjny na Ukrainie. Według reportażu brytyjskiego nadawcy rośnie liczba ataków na funkcjonariuszy odpowiedzialnych za pobór, a równocześnie przybywa skarg na działania samych rekruterów.
Co musisz wiedzieć:
  • BBC opisuje narastający kryzys mobilizacyjny na Ukrainie.
  • Według reportażu brytyjskiego nadawcy rośnie liczba ataków na funkcjonariuszy odpowiedzialnych za pobór.
  • Równocześnie przybywa skarg na działania samych rekruterów.

Wasyl Krupycz wie, co to znaczy walczyć za Ukrainę. Opisuje przerażające sceny z bitew we wschodnim Donbasie, gdzie czasami modląc się, czasem płacząc, operator karabinu maszynowego jakimś cudem przeżył atak wojsk rosyjskich. Jednak w grudniu ubiegłego roku, służąc wówczas na tyłach, Krupych został zaatakowany przez własnych rodaków podczas poszukiwań osób uchylających się od poboru. Mówi, że dwóch mężczyzn zignorowało żądania okazania dokumentów i uciekło. Kiedy jego patrol ruszył w pościg, Krupycz został dotkliwie pobity łomem. Spędził sześć tygodni w szpitalu

– pisze BBC.

Złamał mi żebro, leżałem tam i nie mogłem oddychać

– wspominał weteran w niedawnym wywiadzie.

O co walczyliśmy, skoro żołnierze mogą teraz zostać pobici?

– pytał.

Wzrost przemocy

Cytowana przez BBC rzecznik prasowa ukraińskiej armii twierdzi, że takie ataki są obecnie „regularne” i stanowią „poważny problem”, ponieważ kraj stara się zmobilizować mężczyzn do walki w piątym, wyczerpującym roku inwazji Rosji na pełną skalę.

To nie jest temat, o którym ludzie tutaj chętnie dużo dyskutują, obawiając się podsycania rosyjskiej propagandy

– zauważa.

Jak podaje BBC, najnowszy raport Krajowej Służby Policyjnej odnotował dotychczas ponad 600 napaści na funkcjonariuszy rekrutacyjnych i ostrzegł, że agresja staje się „coraz bardziej groźna”.

Pierwszy duży alarm miał miejsce w kwietniu, kiedy kilku rekruterów zostało dźgniętych nożem, w tym jeden śmiertelnie. Następnie w tym miesiącu we Lwowie około 200 protestujących otoczyło funkcjonariuszy próbujących zatrzymać podejrzanego uchylającego się od poboru do wojska oraz rozbiło i przewróciło ich samochód.

Zamieszki trafiły na pierwsze strony gazet, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski potępił przemoc wobec służących żołnierzy. Jego decyzja o zwolnieniu ministra obrony Mychajła Fedorowa – z powodu konfliktu charakteru i wizji z naczelnym dowódcą Ukrainy – oznacza, że próby rozwiązania kryzysu poborowego zostaną wstrzymane. Jednak gniew, który właśnie wybuchł we Lwowie, sugeruje, że potrzeba jest pilna

– stwierdza BBC.

Dlaczego Ukraińcy nie chcą służyć w wojsku?

Powody wydają się być różne – od zwykłego strachu przed linią frontu – teraz każdy zna kogoś, kto został ranny lub zabity – po niechęć do zapisywania się na wojnę, której końca nie widać.

Jedyny wzrost entuzjazmu od czasu początkowego ataku na front miał miejsce pod koniec 2023 r., kiedy Ukraina rozpoczęła kontrofensywę mającą na celu odzyskanie terytorium na południowym wschodzie

– przypomina portal, dodając, że to jednak nie trwało długo.

Według posła opozycji Ołeksandra Honczarenki wtedy rozpoczęła się faza „brutalnej mobilizacji”.

Ci funkcjonariusze polują na ludzi na ulicach i czasami stosują dość brutalne metody

– mówi poseł, zdaniem którego jest to jedna z przyczyn, dla których ukraińscy mężczyźni nie garną się do armii.

Przemoc prowadzi do przemocy. To ogromny problem i będzie się pogarszał

– konstatuje.

Zdanie eksperta

Pogląd Ołeksandra Honczarenki podziela analityk wojskowy Ivan Stupak.

Zaczęliśmy cierpieć z powodu braku siły roboczej na polu bitwy i ciągłych strat

– wspomina.

Jak wyjaśnia Ivan Stupak, w języku potocznym na Ukrainie funkcjonuje określenie „busyfikacja” (lub „działalność autobusowa”), odnoszące się do mobilnych patroli zatrzymujących mężczyzn w celu przeprowadzenia procedur mobilizacyjnych.

Naczelne dowództwo Ukrainy musiało uzupełnić te straty, więc rozpoczęło działalność autobusową

– mówi.

Kiedy potrzebują dodatkowych 5000 ludzi, zaczynają ich łapać – a jeśli odmówią, zamienia się to w bójki na ulicy

– dodaje.

Jak zauważa BBC, na każdą historię zaatakowanego funkcjonariusza poborowego przypadają relacje o przemocy ze strony samych rekruterów.

Komisarz Praw Człowieka Ukrainy odnotował w zeszłym roku ponad 6000 takich skarg, czyli dwukrotnie więcej niż w 2024 r. Należą do nich zarzuty nadużyć i bezprawnego zatrzymania, a także złych warunków w ośrodkach rekrutacyjnych.

Próby reformy

W ciągu sześciu miesięcy pełnienia funkcji ministra obrony Mychajło Fedorow rzeczywiście zaczął wprowadzać reformy mające na celu zaradzenie narastającemu kryzysowi. Zaczął od posunięć mających na celu uatrakcyjnienie służby wojskowej: umów na czas określony dla nowych rekrutów, z możliwością odroczenia dalszej służby, oraz lepszych wynagrodzeń, zwłaszcza na najbardziej ryzykownych stanowiskach. Reformy znajdowały się jeszcze na wczesnym etapie wdrażania, a kiedy został zwolniony, na jego liście zadań nadal znajdowała się zmiana poboru do wojska

– zauważa BBC.

Ukraina otwarcie przyznaje, że ma problem, który jest nowy. Ale teraz ma tylko pełniącego obowiązki ministra obrony i nadal nie ma rozwiązania.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.07.2026 13:49
Źródło: BBC