Szukaj
Konto

Dekalog Wartości i Pakt dla Przyszłości RP. Wróblewski: To jest mocne zobowiązanie PiS

Dr Bartłomiej Wróblewski, przewodniczący Forum Konserwatywnego PiS, prezes PiS Okręgu Poznańskiego
Źródło: PAP | Autor: Jakub Kaczmarczyk | Licencja: PAP | Dr Bartłomiej Wróblewski, przewodniczący Forum Konserwatywnego PiS, prezes PiS Okręgu Poznańskiego
Konieczne jest zakończenie stanu permanentnego naruszania polskiego prawa, zakończenie stanu anarchii prawnej jaki mamy w Polsce za rządów ministrów Bodnara i Żurka – mówi portalowi Tysol.pl dr Bartłomiej Wróblewski, przewodniczący Forum Konserwatywnego PiS, prezes PiS Okręgu Poznańskiego komentując dwa przyjęte podczas Forum Konserwatywnego PiS dokumenty: Dekalog Wartości oraz Pakt dla Przyszłości RP.
Co musisz wiedzieć:
  • Konieczne jest zakończenie stanu permanentnego naruszania polskiego prawa, zakończenie stanu anarchii prawnej jaki mamy w Polsce za rządów ministrów Bodnara i Żurka – mówi portalowi Tysol.pl dr Bartłomiej Wróblewski, przewodniczący Forum Konserwatywnego PiS, prezes PiS Okręgu Poznańskiego.
  • Poseł skomentował dwa przyjęte podczas Forum Konserwatywnego PiS dokumenty: Dekalog Wartości oraz Pakt dla Przyszłości RP.
  • W jego ocenie należy chronić tradycyjne wartości, rodzinę i ludzką godność oraz zadbać o przestrzeganie praw człowieka w ich klasycznym, a nie liberalnym rozumieniu.

Dekalog Wartości

Podpisaliście Państwo ze 160 organizacjami społecznymi porozumienie DEKALOG WARTOŚCI. Co to jest za dokument?

Dr Bartłomiej Wróblewski: To prawda. Na Konwencji Programowej Prawa i Sprawiedliwości „Rodzina, Edukacja, Demografia”, organizowanej przez Forum Konserwatywne PiS, podpisaliśmy porozumienie ze 160 organizacjami społecznymi. Wcześniej ten dokument został wspólnie ze stroną społeczną przygotowany. Dotyczy najbardziej podstawowych wartości, wynikających z naszej chrześcijańskiej i polskiej tradycji oraz obowiązującej Konstytucji: ochrony godności człowieka, rodziny i tradycyjnego małżeństwa, prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami, a także ochrony wolności religijnej i chrześcijańskiego dziedzictwa.

To jest mocne zobowiązanie Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby sprawy, które są podjęte w porozumieniu zrealizować po wygranych wyborach. Co więcej, zobowiązaliśmy się, że będziemy przedstawiali do wyborów cząstkowe rozwiązania, propozycje ustaw i innych aktów prawnych, które konkretyzują zobowiązania.

Punktem wyjścia jest przywrócenie praworządności w odniesieniu do naruszanych obecnie wartości konstytucyjnych. Są tam ważne i praktyczne rzeczy, jak prorodzinny PIT, wyrównanie finansowania dla szkół prowadzonych przez organizacje społeczne i dla edukacji domowej. Są kwestie o znaczeniu ustrojowym jak umożliwienie wszystkim polskim samorządom prowadzenia polityki prorodzinnej, powołanie Rzecznika Praw Rodziny, czy – na wzór węgierski - Pełnomocnika Rządu ds. Prześladowanych Chrześcijan w randze wiceministra w MSZ. Jest też szereg kwestii dotyczących edukacji, zakończenia ideologicznych eksperymentów w szkolnictwie, w tym programów obniżających poziom nauczania wprowadzonych przez obecny rząd.

Edukacja

Ważne miejsce zajmuje w Państwa programie polska szkoła. Co konkretnie zamierzacie zrobić? Jak bardzo pilna jest to kwestia?

Sprawy edukacji są jednym z priorytetów. Zostały przygotowane razem z KROPS czyli Koalicją na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Odideologizujemy szkoły i przywrócimy realistyczny model kształcenia i wychowania z poszanowaniem zasady pomocniczości. Czyli między innymi przywrócimy edukację prorodzinną i patriotyczną, a jednocześnie zrezygnujemy z edukacji zdrowotnej i klimatycznej. Odrzucimy programy podważające płeć biologiczną człowieka. Ograniczymy koszmarną obecnie szkolną biurokrację. Wycofamy się z programów obniżających poziom nauczania, w tym tych programów forsowanych przez Barbarę Nowacką – Reformę26, Kompas Jutra – oraz programu edukacji włączającej i genderowej. Zobowiązaliśmy się w „Dekalogu Wartości” do suwerennej, realistycznej i długofalowej polityki edukacyjnej, opartej o „Konstytucję Polskości”, czyli wypracowany i umocowany w ustawie polski program i model kształcenia realizujący konstytucyjne wezwanie do „przekazania przyszłym pokoleniom wszystkiego, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku”.

Czyli nauczanie zgodne z polską Konstytucją, bo przecież ustawa zasadnicza tę kwestię reguluje.

Tak. Konstytucja wskazuje kierunek i wszystkie władze publiczne powinny w tym kierunku podążać, ale w ostatnich trzech latach widzimy, że ideologizacja szkoły doprowadziła do tego, że polska szkoła zaczęła podążać w zupełnie innym. Zobowiązujemy się do rewizji ponadnarodowych programów oświatowych, które pojawiły się w Polsce z Unii Europejskiej, czasami z innych instytucji międzynarodowych jak UNESCO czy WHO.

Część oświatowa była negocjowana z Koalicją na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, czyli 93 organizacjami skupionymi w proteście przeciwko radykalnym, ideologicznym działaniom rządu Koalicji Obywatelskiej i partii sojuszniczych, ale także Komitetem Obywatelskim „Tak dla religii i etyki w szkole” oraz środowiskami szkół społecznych i edukacji domowej.

Jednoznacznie potwierdziliśmy, że po wygranych wyborach uchwalimy obywatelski projekt ustawy – ten, pod którym zostało zebrane pół miliona podpisów - „Tak dla religii i etyki w szkole”. Wypełnimy także konstytucyjne prawo rodziców do wyboru formy edukacji przez wyrównanie finansowania różnych rodzajów szkół.

Postulat ochrony chrześcijan

Postulujecie Państwo, o czym Pan powiedział, powołanie Pełnomocnika Rządu ds. Prześladowanych Chrześcijan (w randze sekretarza stanu w MSZ), przeciwdziałanie chrystianofobii, wspieranie chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego oraz polskich misji. Dlaczego jedynie przy MSZ? Czy nie należałoby również powołać jego odpowiednika przy MSWiA? W końcu w Polsce też mamy przykłady chrystianofobii i to nawet w takich instytucjach jak Sejm RP (przypomnę „opiłowywanie katolików” Sławomira Nitrasa).

To jest dobre pytanie, ale to dwie różne rzeczy. Powołanie wiceministra w MSZ odpowiedzialnego za działanie na rzecz wolności religijnej, a w szczególności w związku z masowymi prześladowaniami chrześcijan w wielu miejscach na świecie, to pomysł węgierski. Bardzo dobrze sprawdził się przez kilkanaście lat rządów Viktora Orbana. Spotykając się z chrześcijanami z Bliskiego Wschodu czy z Afryki wielokrotnie słyszałem, że ten mały kraj, jakim są Węgry, i ta nieduża instytucja, która działała w rządzie węgierskim uczyniły bardzo wiele dobrego dla ich ochrony. Jednocześnie wypracowywała dobrą renomę dla Węgier.

Z drugiej strony jest kwestia chrystianofobii – przechodząc już na polskie warunki – która jest poważnym problemem i ma pani rację, że widzimy ją w różnych sferach życia. Krytyka nas, chrześcijan, jest w wolnym państwie dopuszczalna, ale już szykanowanie nie. Ważną rzeczą jest doprecyzowanie przepisów Kodeksu karnego, bo obecnie źle sformułowany przepis o naruszeniu uczuć religijnych w praktyce niczego nie chroni. Widzieliśmy to w czasie ataków na kościoły, złośliwego zakłócania Mszy i nabożeństw czy bezczeszczenia krzyża, ale także symboli innych religii. A przecież wolność religijna, obecnie wolność sumienia i religii, jest nie tylko jednym z podstawowych praw człowieka, ale historycznie także najstarszych. Chroni wyznawców wszystkich religii, nie tylko chrześcijan. To jest jedna z podstaw ładu społecznego. Żaden człowiek, nie tylko w Polsce ale gdziekolwiek na świecie nie będzie się czuł dobrze, jeśli jego wolność sumienia czy wyznania będzie naruszana.

Pakt dla przyszłości RP

Podpisaliście również Państwo podpisaliśmy z niemal 100 organizacjami społecznymi porozumienie PAKT DLA PRZYSZŁOŚCI RP. Ważnym jego obszarem, który Państwo poruszacie jest małżeństwo i rola rodziny. Jaki macie Państwo pomysł na obronę przed unijną polityką społeczną narzucającą ideologię gender i związane z nią modele związków?

Tu kluczowe jest przestrzeganie Konstytucji jasno definiującej, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Żadne regulacje międzynarodowe niczego nie mogą tu narzucać. Konieczne jest zakończenie stanu permanentnego naruszania polskiego prawa, zakończenie stanu anarchii prawnej jaki mamy w Polsce za rządów ministrów Bodnara i Żurka.

Pakt dla Przyszłości Rzeczypospolitej dotyczy trzech obszarów: rodziny i demografii, reemigracji i repatriacji oraz zagrożeń związanych z migracją. W centrum tej problematyki jest znowu rodzina i konkretne rozwiązania dla jej wsparcia, takie jak emerytura demograficzna, suwerenność wychowawcza i bon 2000 zł oraz ułatwienia dla matek przy powrocie na rynek pracy, w szczególności zerowy ZUS dla pracodawcy po powrocie z urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego. W Pakcie odnieśliśmy się także do kwestii kulturowych, nowej kultury prorodzinnej. Na to składa się kwestia promocji małżeństwa, zakładania rodziny, posiadania dzieci, w tym także wielodzietności, zatrzymania wykluczenia młodych rodziców, w tym także wykluczenia edukacyjnego i akademickiego, przyjęcia priorytetu polityki rodzinnej i demograficznej w legislacji i w polityce kulturowej, czyli tzw. zasada familymainstreamingu, aby każdy akt prawny zawierał informację o wpływie na rodziny i demografię, a wreszcie promocja małżeństwa i rodziny w mediach. Czyli jest to zobowiązanie do zasadniczej zmiany polityki państwa wobec rodziny w różnych obszarach, nie tylko związanej ze wsparciem finansowym, ale także prawno-kulturowym, do innego, szerokiego i przychylnego podejścia do rodziny.

Polityka społeczna

Czy macie Państwo wypracowaną odpowiedź na unijną politykę demograficzną, promującą imigrację zamiast polityki pronatalistycznej? Przypomnę jedynie, że np. we Francji rocznie morduje się mniej więcej tyle samo dzieci w łonach matek, czyli przyszłych obywateli, co sprowadza migrantów spoza kontynentu europejskiego.

W Pakcie jednoznacznie odrzucamy unijną politykę migracyjną i azylową, postulujemy też uszczelnienie granic i obywatelstwa, a już bardziej konkretnie – odrzucenie Paktu Migracyjnego, i zobowiązujemy się do wprowadzenia skutecznej polityki deportacyjnej, ograniczenia wpływu międzynarodowych trybunałów na polskie prawo migracyjne, wprowadzenia polityki zasady jednego przestępstwa, czyli w sytuacji każdego kolejnego naruszenia prawa, dokonywania deportacji.

Odrzucamy pomysł, żeby w związku z wyzwaniem demograficznym przyjąć masową i niekontrolowaną imigrację – nieistotne legalną czy nielegalną. Uważamy, że należy unowocześnić polską gospodarkę, automatyzować, a nie iść po najmniejszej linii oporu i bezrefleksyjnie sprowadzać tanią siłę roboczą. Należy postawić na rodzinę i demografię z jednej strony, a z drugiej strony reemigrację i repatriację. W tych ostatnich sprawach chcielibyśmy przełamać wieloletnią niemoc. Wprawdzie wszyscy byli za, ale w praktyce słabo to wychodziło. I tutaj trzonem tego programu powinna być zasada: mieszkanie i praca dla reemigrantów i repatriantów.

Cały czas mówimy o Polsce, a czy zamierzacie Państwo wyjść z tymi programami poza granice kraju?

O Pełnomocniku Rządu ds. Prześladowanych Chrześcijan mówiliśmy, ale jest jeszcze kwestia Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. To projekt środowisk konserwatywnych i chrześcijańskich skupionych wokół marszałka Marka Jurka, w szczególności Koalicji na rzecz Życia i Rodziny oraz Federacji Ruchów Obrony Życia. Powstał już dekadę temu, ale nie został zrealizowany. Chcemy go odnowić, w niektórych aspektach pewnie też zmienić i spróbować przekonać naszych zagranicznych partnerów. Punktem wyjścia jest tzw. Deklaracja Genewska, inicjatywa administracji Donalda Trumpa z 2020 r. międzynarodowego porozumienia wokół spraw suwerenności, poszanowania rodziny i praw rodziców, a także wolności religijnej i innych praw podstawowych. Jesienią 2025 r. brałem udział w spotkaniu państw członkowskich w Waszyngtonie. To porozumienie, które skupia niemal 40 państw z całego świata, mogłoby zostać przekształcone w umowę międzynarodową, co dałoby trwalsze oparcie polityk tożsamościowych, klasycznie rozumianych praw człowieka dla państw z całego świata. Jest to tym ważniejsze, że obowiązujące konwencje, inspirowane prawem naturalnym, powstałe po II wojnie światowej, jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Pakty Praw Człowieka, a szczególnie Europejska Konwencja Praw Człowieka są dziś w kryzysie. Przez interpretacje w duchu liberalnym, w wielu sprawach dotyczących ochrony życia, rodziny, małżeństwa, praw rodziców, wolności religijnej są przeciwieństwem tego, co zamierzali ich twórcy. Dlatego Międzynarodowa Konwencja Praw Rodziny nie tylko dawałaby mocniejsze podstawy dla przestrzegania tych praw w państwach członkowskich, ale szerzej mogłaby przyczynić się do odnowienia klasycznego rozumienia praw człowieka w prawie międzynarodowym.

Czy tylko „odnowienie praw”, czy może odwrócenie dekonstrukcji prawa? W końcu to, że mamy taką a nie inną interpretację prawa wynika z bardzo konkretnej filozofii.

Mówimy o tym samym. Zakładamy bowiem odrzucenie ideologicznych zmian, tej dekonstrukcji prawa ostatnich dekad oraz powrót do źródeł praw człowieka.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.07.2026 18:45
Źródło: Tysol.pl