Redbad Klynstra-Komarnicki żegna Krysiaka: Waldek był pięknym bojownikiem sieci społecznej

- Nie żyje Waldemar Krysiak, znany jako „Myślozbir” – publicysta i wieloletni współpracownik Tysol.pl oraz „Tygodnika Solidarność”.
- Redbad Klynstra-Komarnicki pożegnał go osobistym wpisem – aktor podkreślił niezależność Krysiaka i jego gotowość do publicznego wyrażania własnych poglądów.
- „Twój głos zostaje” – napisał Klynstra-Komarnicki, wyrażając nadzieję, że postawa Krysiaka będzie zachęcała innych do samodzielnego myślenia.
Kim był Waldemar Krysiak?
Waldemar Krysiak, znany w sieci jako „Myślozbir” i „Gej przeciwko światu”, był blogerem, publicystą i twórcą internetowym. Współpracował z „Tygodnikiem Solidarność” i portalem Tysol.pl. Otwarcie mówił o swojej homoseksualności, jednocześnie krytykując utożsamianie osób homoseksualnych z określonym światopoglądem politycznym i część postulatów ruchu LGBT. Pisał także o zmianach społecznych, migracji, politycznych skrajnościach i przemocy politycznej. Prowadził kanał „Myślozbrodnia” na YouTube oraz profil „Myślozbir” na platformie X. Miał 36 lat.
Czym zajmował się jako publicysta?
Krysiak publikował m.in. teksty dotyczące polityki, migracji, spraw społecznych oraz ruchu LGBT. Jego własne wcześniejsze publikacje pokazują również, że pisał o swoim odejściu od aktywizmu LGBT i krytycznie odnosił się do części tego środowiska.
Redbad wspomina Waldemara Krysiaka
Redbad Klynstra-Komarnicki przyznał, że znał Waldemara Krysiaka przede wszystkim z internetu. Jak podkreślił, trudno mu pogodzić się z myślą, że nie przeczyta już jego kolejnych wypowiedzi.
Waldka, Myślozbira, znałem z internetu. Zatrzymuję się przy słowie „znałem”. Trudno przyjąć, że nie dopisze już kolejnego zdania
– napisał.
Aktor określił Krysiaka mianem „pięknego bojownika sieci społecznej”. Jak wyjaśnił, szczególnie cenił jego potrzebę precyzyjnego określania własnego stanowiska i gotowość do ponoszenia konsekwencji głoszonych poglądów.
Sam chciał określać swoje współrzędne. Mówić, gdzie stoi i dlaczego. Także wtedy, gdy musiał ponieść tego konsekwencje
– podkreślił.
„Nie oddawał nikomu prawa do takiego przydziału”
Klynstra-Komarnicki zwrócił uwagę na sprzeciw Krysiaka wobec przypisywania ludziom określonych poglądów na podstawie ich przynależności do poszczególnych grup.
Pochodzenie, płeć, orientacja miałyby z góry wyznaczać człowiekowi poglądy, sojuszników i przeciwników? Waldek nie oddawał nikomu prawa do takiego przydziału
– napisał.
Klynstra-Komarnicki wskazał, że z Krysiakiem łączyło go podobne stanowisko w części sporów dotyczących płci, orientacji seksualnej i aktywizmu LGBT. W swoim wpisie przywołał m.in. przekonanie o binarnym charakterze płci oraz krytyczne stanowisko wobec części procedur dotyczących osób małoletnich.
Redbad o własnych doświadczeniach
Aktor odniósł się również do własnych doświadczeń związanych z udziałem w sporach dotyczących płci i tożsamości. Przypomniał reakcje, z jakimi spotkał się po jednej ze swoich publicznych wypowiedzi.
Po tej jednej wypowiedzi spotkał mnie chyba największy atak w całym moim publicznym życiu. Doświadczyłem prób wykluczenia, utraty pracy i podważania mojego prawa do obecności w debacie. Część tych działań okazała się skuteczna
– napisał.
Jak zaznaczył, właśnie to doświadczenie pozwala mu wyobrazić sobie przynajmniej część presji, z którą mierzył się Krysiak.
Nie wiem, jak znosił kolejne ataki ani ile go kosztowały. Widziałem, że mimo wszystko, nadal zabierał głos
– stwierdził.
„O prawo do bycia suwerenem”
Klynstra-Komarnicki napisał również o własnej tożsamości i funkcjonowaniu pomiędzy dwiema kulturami. To, jak stwierdził, pozwalało mu rozumieć znaczenie walki Krysiaka o prawo jednostki do samodzielnego określania siebie.
Dlatego czułem, o co walczył. O prawo do bycia suwerenem w całej swojej unikalności. Można należeć do wspólnoty i mówić własnym głosem.
Można kochać swój kraj i samodzielnie myśleć
– napisał.
Aktor przyznał, że nie znał prywatnej codzienności Waldemara Krysiaka, lecz znał tę część jego osobowości, którą ten ujawniał poprzez swoją publiczną działalność.
To wystarczyło, żeby stał mi się bliski
– podkreślił.
„Twój głos zostaje”
Na zakończenie Redbad wyraził nadzieję, że postawa Krysiaka może stać się impulsem dla innych osób obawiających się publicznego wyrażania własnego zdania.
Wierzę, że jego odwaga bycia jest tym, co zostanie z nami, a nawet udzieli się innym. Żeby ktoś, kto dotąd milczał z obawy przed przypisaniem mu etykiety, znalazł własne, precyzyjne słowa. I zdecydował się je wypowiedzieć
– napisał.
Swój wpis zakończył słowami:
Spoczywaj w pokoju, Waldku. Twój głos zostaje.
O śmierci Waldemara Krysiaka poinformował w niedzielę jego przyjaciel. Publicysta zmarł w nocy z 3 na 4 października. Krysiak przez lata współpracował z portalem Tysol.pl i „Tygodnikiem Solidarność”.
Komentarze
Waldemar Krysiak: Pracownik kliniki tranzycji ujawnia - Skrzywdzono ponad 600 dzieci?

Nie żyje Henryk Kenig, były przewodniczący ZR Podbeskidzie NSZZ "S"
Ofiara komunizmu – wspomnienie bł. Władysława Findysza
"Drodzy aktywiści LGBT, większość 'praw' o które walczycie to przywileje, które Wam się nie należą". Waldemar Krysiak wzywa do debaty

[Tylko u nas] Waldemar Krysiak: Tak się robi feministyczną „naukę”, czyli nieznośna lekkość dowodu








