Belfast w ogniu po ataku nożownika. Rodzina ofiary wydała oświadczenie

- W Belfaście doszło do brutalnego ataku nożownika, po którym 40-letnia ofiara trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami.
- Po zdarzeniu w mieście wybuchły zamieszki, podczas których podpalano domy i samochody oraz doszło do starć z policją.
- Rodzina ofiary wydała oświadczenie.
Atak nożownika w Belfaście
We wtorek w Belfaście, stolicy Irlandii Północnej, doszło do szokującego ataku nożownika. 30-letni Sudańczyk powalił 40-latka na ziemię, a następnie próbował odciąć mu głowę. Ofiara trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami - według najnowszych informacji podanych przez policję 40-latek stracił w wyniku ataku oko.
Napastnik to Sudańczyk ze statusem uchodźcy
Nożownik to 30-letni Hadi Alodid pochodzący z Sudanu, który miał status uchodźcy i wizę ważną do 2028 r. Podejrzany pojawił się w środę rano w sądzie w Belfaście. Według policji, gdy po ataku trafił do szpitala, powiedział medykom opatrującym mu rękę, że ich zabije.
Belfast w ogniu po ataku nożownika
W reakcji na szokujący atak w Belfaście wybuchły protesty. Podpalono domy oraz samochody, a demonstranci starli się z oddziałami policji. Protesty potępił już brytyjski premier Keir Starmer, który podkreślił, że "akty przemocy i podpalenia są całkowicie nieuzasadnione".
Protesty w innych miastach Wielkiej Brytanii
Szokujące nagranie z ataku nożownika natychmiastowo obiegło sieć i wywołało protesty, które rozlały się także na inne miasta w Wielkiej Brytanii. W środę BBC podało, że protesty miały miejsce w kilku miejscach w Szkocji. Na ulice Glasgow wyszły setki zamaskowanych demonstrantów, którzy wyrażali swoje oburzenie wobec tego, co stało się w Belfaście.
Protest w Glasgow zdążył już potępić socjaldemokratyczny szkocki premier John Swinney, który stwierdził, że "rasizm, nienawiść i zastraszanie nie mogą mieć miejsca w Szkocji" i należy się temu "sprzeciwiać".
Oświadczenie rodziny ofiary: Mamy wielu imigrantów, którzy wnoszą cenny wkład
W środę telewizja Sky News opublikowała oświadczenie rodziny ofiary, która na wstępie podziękowała tym mieszkańcom, którzy pomogli uratować 40-latka. "Wasze szybkie działania bez wątpienia uratowały mu życie" – podkreślono.
Dalej rodzina oświadczyła, że "nocne zamieszki nie są mile widziane, a pokojowe protesty to jedyna droga naprzód". Rodzina zaznaczyła również, iż nie chce, by tragedia była wykorzystywana do "dzielenia ludzi i podsycania wrogości".
Mamy wielu imigrantów, którzy wnoszą niezwykle cenny wkład w nasz kraj, w tym w system opieki zdrowotnej i sektor hotelarski, i polegamy na nich, aby nasz kraj mógł funkcjonować
– przekazała rodzina ofiary.
Komentarze
Imigranckie gangi pedofilskie szaleją w Austrii. „Zupełnie nowy wymiar przestępczości”

Kryzys w rządzie Starmera. Kluczowy minister rezygnuje

Destrukcja rządu Keira Starmera. Już prawie 80 parlamentarzystów domaga się jego ustąpienia

Sławomir Mentzen zatrzymany w Londynie

Donald Tusk zapowiada traktat obronny z Wielką Brytanią. Padła data







