Brytyjscy dziennikarze ograniczają relacjonowanie niektórych tematów. Powodem są groźby

- Badanie objęło 531 dziennikarzy i 55 pogłębionych wywiadów.
- 72 proc. badanych deklarowało, że doświadczyło problemów związanych z bezpieczeństwem.
- 48 proc. osób dotkniętych zagrożeniami przyznało, że wahało się przed podjęciem określonych tematów.
- 31 proc. zmieniło sposób lub zakres relacjonowania.
- 23 proc. rozważało odejście z zawodu.
- Najczęściej wskazywanymi zagrożeniami były nadużycia internetowe, groźby, zastraszanie i presja prawna.
Dziennikarze zmieniają sposób relacjonowania
Z badania wynika, że 31 proc. respondentów, którzy doświadczyli problemów związanych z bezpieczeństwem, deklarowało, że zmienili sposób lub zakres relacjonowania tematów. Osobno 33 proc. zgłosiło zmiany w praktykach lub środowisku pracy. Wśród dziennikarzy, którzy doświadczyli problemów związanych z bezpieczeństwem, 48 proc. przyznało, że obawy te wpłynęły na ich gotowość do relacjonowania niektórych tematów.
W wywiadach uczestnicy najczęściej wskazywali prawicowe protesty antyimigracyjne, tematy związane z administracją Donalda Trumpa oraz kwestie dotyczące osób transpłciowych. Część dziennikarzy deklarowała, że ryzyko agresji lub późniejszych ataków w internecie wpływało na decyzję o podjęciu tematu albo na sposób jego przedstawienia.
Jak napisał „Guardian”, w wielu redakcjach zagrożenia, z którymi mierzą się dziennikarze, zaczęto traktować jako nieunikniony element pracy w warunkach rosnącej polaryzacji politycznej. Od przedstawicieli mediów oczekiwano „grubej skóry” - podkreślono.
Groźby pod adresem dziennikarzy
Badanie wykazało również wzrost nadużyć wobec dziennikarzy, szczególnie w internecie. Niemal trzy czwarte uczestników badania deklarowało, że zetknęło się z nękaniem, przemocą słowną, groźbami lub presją prawną. Ponad połowa doświadczyła gróźb albo zastraszania, a 11 proc. zgłosiło atak fizyczny. Raport wskazuje, że płeć była najczęściej wymienianym czynnikiem zwiększającym ryzyko. Kobiety częściej opisywały groźby o charakterze seksualnym, komentarze dotyczące wyglądu, molestowanie i obawy związane z pracą w terenie. Z kolei mężczyźni zwracali uwagę na zagrożenia związane z relacjonowaniem protestów antyimigracyjnych - zarówno podczas uczestnictwa w demonstracjach, jak i po publikacji materiałów na ich temat. Spośród respondentów, którzy uznali, że ich tożsamość zwiększa ryzyko, 72 proc. wskazało płeć jako najważniejszy czynnik.
Z badania wynika także, że rozwój dziennikarstwa internetowego zwiększył rozpoznawalność przedstawicieli mediów.
Kiedyś dziennikarze byli o wiele bardziej anonimowi
- ocenił jeden z respondentów.
Teraz oczekuje się od nich ciągłego nadawania na żywo i prowadzenia TikToków (...). Bardzo rzadko pada pytanie: »Czego to od nas wymaga?«, zwłaszcza od dziennikarek
- dodał.
Zdaniem uczestników badania ryzyko wykonywania zawodu wzrosło również z powodu spadającego zaufania do mediów, narracji przedstawiających je jako źródło dezinformacji oraz zacierania się granic między dziennikarzami a odbiorcami. Część uczestników badania wskazywała również na rosnącą rolę dziennikarzy obywatelskich i twórców internetowych. Ich zdaniem zacieranie granic między profesjonalnym dziennikarstwem a treściami publikowanymi przez osoby bez zaplecza redakcyjnego może pogłębiać nieufność wobec tradycyjnych mediów.
Niektórzy rozważają odejście z zawodu
Skutki zagrożeń nie ograniczają się do decyzji redakcyjnych. Ponad połowa badanych dotkniętych problemami bezpieczeństwa deklarowała pogorszenie dobrostanu psychicznego, a niemal jedna czwarta rozważała odejście z dziennikarstwa.
Jak przeprowadzono badanie?
Badanie zostało zlecone przez brytyjski Department for Culture, Media and Sport i przeprowadzone przez Alma Economics. Od grudnia 2025 roku do lutego 2026 roku zebrano 531 prawidłowych odpowiedzi w ankiecie internetowej. Z 55 respondentami przeprowadzono następnie częściowo ustrukturyzowane wywiady z zastosowaniem procedur uwzględniających możliwość wcześniejszych doświadczeń traumatycznych.
Uczestników pozyskiwano za pośrednictwem bazy medialnej Roxhill, organizacji dziennikarskich i platformy rekrutacyjnej. Autorzy zaznaczyli, że wyniki opisują doświadczenia respondentów, ale nie powinny być traktowane jako reprezentatywne dla wszystkich dziennikarzy w Wielkiej Brytanii.
Co dalej?
Brytyjski resort kultury zapowiedział dalszą współpracę z organizacjami dziennikarskimi, policją i wydawcami. Raport wskazuje, że szczególnego wsparcia potrzebują freelancerzy oraz osoby pracujące w małych redakcjach, które często nie mają dostępu do pomocy prawnej i procedur bezpieczeństwa.
Komentarze
Wstrząsające zeznania ofiar gangów gwałcicieli dzieci. Raport

InPost podbija Wielką Brytanię. Aplikacja polskiej firmy w ścisłej czołówce pobrań

210 mln funtów na dostawy wzbogaconego uranu na Ukrainę. Zełenski dziękuje Starmerowi

Wielka Brytania przechwyciła rosyjski tankowiec. Pierwsza taka sytuacja
17-letnia dziewczyna ofiarą migranta z nożem








