Będzie postępowanie karne wobec doradców prezydenta Nawrockiego. Decyzja Waldemara Żurka

- Waldemar Żurek polecił prokuraturze wszczęcie postępowań karnych wobec osób z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego, które doradzały mu nieodbieranie ślubowań od części sędziów TK.
- Szef MS uznał decyzję prezydenta o zaprzysiężeniu tylko części sędziów za niezgodną z Konstytucją i potencjalnie stanowiącą niedopełnienie obowiązków.
- Spór dotyczy czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy złożyli „ślubowanie” w Sejmie, co według Kancelarii Prezydenta i wielu ekspertów nie ma mocy prawnej.
- Prezes TK Bogdan Święczkowski wskazał, że tylko sędziowie zaprzysiężeni przed prezydentem mogą objąć stanowisko.
Żurek atakuje doradców Prezydenta RP
Żurek był pytany podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o sytuację czterech sędziów TK, którzy nie mogąc się doczekać odebrania od nich ślubowania przez prezydenta, złożyli je w ubiegły czwartek w Sejmie w obecności notariusza. Odpowiadając na pytanie, szef MS zaznaczył, że oczekuje od tych osób, że zrobią „wszystko, co jest możliwe prawnie”, aby móc rozpocząć pełnienie funkcji sędziów Trybunału.
Ocenił przy tym, że prezydent, ale również urzędnicy, pracownicy i inni doradcy pracujący w jego kancelarii mogli dopuścić się niedopełnienia swoich obowiązków.
Dzisiaj podjąłem decyzję, poleciłem prokuraturze wszcząć postępowanie wobec osób, które ujawniły się publicznie; mam tu na myśli przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, ale być może także innych osób, które doradzały prezydentowi, żeby tego ślubowania nie odbierał
– poinformował prokurator generalny.
Stwierdził, że decyzja prezydenta Nawrockiego o zaprzysiężeniu jedynie dwóch spośród sześciu osób wybranych na sędziów TK była bezprawna i niezgodna z Konstytucją.
To, że prezydent palcem sobie wybierał, którego bardziej lubi albo kto mu się bardziej podoba z tej szóstki, jest złamaniem prawa
– powiedział Żurek.
Jego zdaniem postępowanie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który wiąże swoją decyzję ws. dopuszczenia do pełnienia obowiązków osób powołanych do TK z decyzją prezydenta, jest „kuriozum”.
Sędzią Trybunału zostaje się na podstawie prawa i wyborów prawidłowo przeprowadzonych przez Sejm, a nie na podstawie tego, co prezydent napisze do pełniącego obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego
– podkreślił. Zwrócił przy tym uwagę, że powołanie Święczkowskiego na prezesa TK jest kwestionowane.
„Ślubowanie” w Sejmie i stanowisko Kancelarii Prezydenta
W czwartek czwórka kandydatów wybranych na sędziów TK, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta RP Karola Nawrockiego, złożyła „ślubowanie” w Sejmie przed marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. W opinii Pałacu Prezydenckiego, jak i wielu ekspertów, akt ten jest prawnie nieważny. W opublikowanym oświadczeniu Kancelaria Prezydenta wskazała, że „jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent RP”.
Sprawa dotyczy czterech nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie zostali zaproszeni przez Karola Nawrockiego, by złożyć ślubowanie. Chodzi o Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego oraz Marcina Dziurdę.
W przypadku podjęcia przez osoby wybrane przez Sejm na sędziego TK czynności innych niż złożenie ślubowania wobec prezydenta działania te będą musiały zostać ocenione jako świadome i jawne naruszenie prawa
– podkreślił w czwartek szef KPRP Zbigniew Bogucki w opublikowanym oświadczeniu.
Decyzja prezesa TK
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski poinformował, że spotkał się z dwojgiem sędziów TK i z „czterema osobami, które zostały wybrane na stanowiska sędziów TK”. Poinformował, że dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta, objęło urzędy, a cztery pozostałe osoby nie objęły stanowisk.
W czwartek wieczorem w mediach Korwin-Piotrowska, jedna z czworga sędziów, wobec których prezes TK uznał, iż nie nawiązali oni stosunku służbowego sędziego TK, zapowiedziała, iż prawdopodobnie złoży wraz z trzema pozostałymi sędziami pozew do sądu pracy o dopuszczenie ich do wykonywania pracy. Zadeklarowała też, że będzie stawiać się w pracy w Trybunale.
Konstytucjonalista zabiera głos ws. działań sędziów
W rozmowie z Wirtualną Polską prof. Ryszard Piotrowski został zapytany, czy sejmowe ślubowanie wywołuje skutki prawne, na jakie liczy rządowa większość. Bez cienia wątpliwości odparł, że ślubowanie nie było skuteczne.
Odbyło się według formuły nieprzewidzianej w ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego
– podkreśla prof. Piotrowski.
Interpretacja Kancelarii Prezydenta idzie jeszcze dalej; w oświadczeniu podkreślono, że decydując się na ślubowanie w Sejmie, sędziowie de facto zrzekli się swoich urzędów. Prezydencki minister Marcin Przydacz poinformował, że „nie ma już możliwości” odebrania przez sędziów ślubowania przed głową państwa, co zamyka im drogę do legalnego objęcia funkcji. Prof. Piotrowski wskazał, że skłania się ku podobnej interpretacji; dodał jednak, że wymaga to szczegółowej analizy.
Wygląda na to, że tak jest. Jeżeli sędziowie uznali, że nie czekając na stanowisko prezydenta w sprawie odmowy przyjęcia od nich ślubowania, sami uznają, że ta odmowa nastąpiła i w związku z tym składają ślubowanie w formie nieprzewidzianej przez prawo, przez ustawę, to w istocie rezygnują ze złożenia ślubowania, a zatem rezygnują z objęcia urzędu
– podkreślił konstytucjonalista.
Co mówią przepisy?
Według art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK, „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie”, o treści zawartej w tym przepisie. „Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością” – głosi treść tego ślubowania. Kolejny ustęp tego artykułu przewiduje, że „odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału”.
„W istocie rezygnują z objęcia urzędu”. Prof. UW zabiera głos ws. pseudoślubowania sędziów

Kazik ujawnił, na kogo głosował. „Mniejsze zło”
Pseudoślubowanie w Sejmie. Jest reakcja prezesa TK

Prezes PiS zapytany o "ślubowanie" sędziów TK. Nie przebierał w słowach
Ekspert: „ślubowania” sędziów TK w świetle prawa po prostu nie było








