Anna Kwiecień o kulisach rozłamu w PiS. „Nie poszło o żadne stołki”

- Anna Kwiecień twierdzi, że przyczyną konfliktu była różnica dotycząca strategii wyborczej PiS.
- Jej środowisko chciało mocniej zabiegać o młodych i umiarkowanych wyborców.
- Według posłanki grupa Mateusza Morawieckiego nie planowała opuszczenia partii.
- Kwiecień zaprzecza, że spór dotyczył podziału przyszłych stanowisk.
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości nastąpił po tym, jak grupa parlamentarzystów związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego nie podpisała deklaracji wymaganej przez kierownictwo partii. Jarosław Kaczyński uznał, że politycy ci utracili członkostwo w ugrupowaniu. Oni sami przekonują, że nie chcieli opuszczać PiS.
Rozłam w PiS
Dlaczego doszło do rozłamu w PiS?
Anna Kwiecień: Dlatego, że była różnica w spojrzeniu na to, jakimi drogami, jakimi ścieżkami, jakimi metodami mamy dochodzić do poszerzania naszego elektoratu, a nawet nie poszerzania, odzyskania naszego elektoratu, ale też poszerzania. To słowo „poszerzanie” chyba jest jednak adekwatne, dlatego, że jesteśmy dosyć hermetyczni dla młodych ludzi i po prostu uważamy, że trudno dzisiaj, po ośmiu latach takiego zmasowanego obrzydzania Prawa i Sprawiedliwości szczególnie wśród młodych ludzi, trzeba uruchomić różne drogi i instrumenty, żeby tych ludzi przekonać do siebie, żeby ich odzyskać, bo przecież każda partia też, podobnie jak państwo, podobnie jak każda organizacja, bazuje na pewnej zastępowalności pokoleniowej. Patrząc na popularność pana prezydenta, a na nikłą popularność Prawa i Sprawiedliwości wśród młodych, zaproponowaliśmy pewne drogi oraz pewien system pracy i organizacji, który miałby przynieść określony efekt, w co bardzo wierzymy, że tak by było.
Potencjalne przeszkody do odzyskania elektoratu
A czy nie widzi Pani trudności w tym, że to przecież pan premier Mateusz Morawiecki jest odpowiedzialny za to, że w Polsce mamy Zielony Ład, za to też, że mamy w Unii Europejskiej mechanizm warunkowości, bo niestety wyraził na to zgodę, i czy nie boi się Pani, że to stanie się kluczową przeszkodą do tego, żebyście Państwo odzyskali ten elektorat?
Jak pani zobaczy, jakie pojawiały się informacje w prasie europejskiej, to przekona się pani, że pojawiały się takie artykuły, iż to Mateusz Morawiecki jest blokującym Zielony Ład. Ja nie wiem, na jakiej bazie państwo cały czas powtarzacie coś, co moim zdaniem nie jest zgodne z dokumentami unijnymi. Naprawdę zapoznawałam się z różnymi dokumentami – to jest pierwsza sprawa. A druga sprawa, wystarczy posłuchać Webera, który powiedział, że to nie EKR, ale EPP są dumni, że są ojcami, twórcami Zielonego Ładu.
Pani Poseł, tyle że ja niestety pamiętam sprawę KPO i tego, że w tzw. kamieniach milowych znalazły się zapisy Fit for 55.
Co do Fit for 55, to proszę zauważyć, że część z tego to są rozporządzenia, a część – dyrektywy. Rozporządzenia wchodzą w życie nawet bez implementacji i na żadne rozporządzenie i na żadną dyrektywę żaden poseł Prawa i Sprawiedliwości, a przecież wtedy my rządziliśmy i taka była decyzja kierownictwa, w tym pana premiera, w głosowaniach nie zgadzał się na przyjęcie jakiegokolwiek dokumentu, który był przygotowany wtedy przez Timmermansa, a który był nazwany Fit for 55 – Zielony Ład. To jest najlepszy dowód na to, że nigdy się na to nie zgadzaliśmy. To jest ujęte w ogólnej nazwie Zielony Ład, ale to jest prawda, że to jest tak naprawdę trzynaście, czy jedenaście potężnych dokumentów prawnych. Tam jest chyba osiem rozporządzeń i pozostałe to są dyrektywy.
Jeszcze jedna ważna rzecz. Naprawdę koncepcja wiosną, która została przyjęta, a która nazywała się koncepcją „dwóch płuc”, oczywiście pod przewodnictwem pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, była optymalna. Naprawdę jesteśmy w szoku, że ta koncepcja nagle stała się nieaktualna i ogłoszenie tego odbyło się tak naprawdę w środku afery medycznej, szpitalnej. To w ogóle jest dla nas praktycznie pod każdym względem niezrozumiałe. Jesteśmy tym naprawdę potężnie zszokowani. Gdybyśmy planowali i chcieli wyjść, to najlepiej nas po prostu nie wyrzucać i storpedować ten pseudo plan, o którym się tak mówi. Niektórzy sugerują, że był jakiś plan na wyjście. Nie. Niejednokrotnie rozmawiałam z panem premierem Mateuszem Morawieckim i tu był plan absolutnie, kompletnie inny i moim zdaniem zrealizował się zupełnie inny plan – plan, który był od wielu miesięcy, a może nawet lat, bo takie pierwsze jaskółki i sygnały były tuż po że tak powiem oddaniu władzy, wypchnięcia Mateusza Morawieckiego z partii. Moim zdaniem. I to się zrealizowało i tyle.
Eurodeputowana Konfederacji Anna Bryłka powiedziała: „PiS pogrążył się w wojnie o stołki w rządzie, którego jeszcze nie ma. Politycy PiS nie myślą o programie dla Polski, ale o tym, by pozabijać kolegów z własnej formacji. To nie jest sposób na odsunięcie Tuska od władzy, to partykularna walka o własny interes, o co PiS próbował oskarżać nas”. Jakby się Pani do tego odniosła?
Pani poseł ma prawo do swojej opinii. Ja absolutnie zaprzeczam temu, że tu jest walka o jakieś stołki z naszej strony. Przecież pan premier zaproponował wręcz, że wszystkich 40 posłów, każdy z nich, który pełni jakąkolwiek funkcję, rezygnuje z niej, łącznie z panem wiceprezesem Mateuszem Morawieckim. Komunikowaliśmy wówczas: pozwólcie nam pracować z taką koncepcją, co do której my jesteśmy przekonani, że może przynieść zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości.
Plany na przyszłość
Jakie Państwo macie plany na najbliższą przyszłość?
W tej chwili proszę mnie o to nie pytać, dlatego że my jesteśmy bardzo na świeżo po tym, co się wydarzyło i pan premier na pewno będzie z nami konsultował różne koncepcje. W tej chwili jesteśmy przed rozmowami. Myślę, że w przyszłym tygodniu te rozmowy się odbędą i na bieżąco przeanalizujemy to, co się stało. Przecież jeszcze ma zebrać się Komitet Polityczny, z tego, co wiemy, i rozpocząć procedura. Już nie tylko intencjonalnie to, co zostało wypowiedziane do nas, ale pewna procedura, która jest zgodna z naszymi wewnętrznymi dokumentami, z dokumentami Prawa i Sprawiedliwości, a które dotyczą wykluczenia nas z PiS-u. Zobaczymy. Póki co czekamy na dalszy rozwój wypadków i będziemy na bieżąco reagować.
Komentarze
Zakończyło się spotkanie Kaczyński – Morawiecki. Jest komunikat

Müller oskarża znanych polityków PiS. Padły nazwiska
W PiS wrze. Spotkanie ostatniej szansy na Nowogrodzkiej?

Nowy kandydat PiS na premiera? Czarnek zabrał głos

Bochenek dementuje doniesienia o Boguckim. „Kandydatem PiS na premiera jest Czarnek”








