Szukaj
Konto

210 mld euro rosyjskich aktywów znów na stole. Jest nowy pomysł

Siedziba KE - grafika wygenerowana przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Siedziba KE - grafika wygenerowana przez AI
Wraca spór o około 210 mld euro rosyjskich aktywów państwowych zamrożonych w UE. Większość z nich znajduje się w belgijskim Euroclear. Jednym z rozważanych rozwiązań jest przeniesienie pieczy nad tymi środkami do nowego instrumentu należącego do UE, tak aby ryzyko prawne i finansowe nie koncentrowało się na Belgii. Pomysł popiera minister finansów Ukrainy Serhij Marczenko.
Co musisz wiedzieć:
  • W UE zamrożonych jest około 210 mld euro aktywów rosyjskiego banku centralnego, z czego około 185 mld euro znajduje się w Euroclear w Belgii.
  • Nowa koncepcja zakłada przeniesienie pieczy nad aktywami do instrumentu należącego do UE, tak aby ryzyko nie koncentrowało się na Belgii i Euroclear.
  • Minister finansów Ukrainy Serhij Marczenko popiera takie rozwiązanie, ale nie jest ono obecnie oficjalnym planem Komisji Europejskiej.
  • Belgia nadal sprzeciwia się rozwiązaniom, które mogłyby zostać uznane za konfiskatę rosyjskiego majątku i domaga się wspólnego ponoszenia ryzyka przez państwa UE.
  • Rosyjski bank centralny pozostawałby formalnym właścicielem aktywów — zgodnie z propozycją The Russian Transfer zmieniłby się ich depozytariusz, a nie własność.

Dlaczego temat wrócił?

W grudniu UE zdecydowała się na wspólnie finansowaną pożyczkę dla Ukrainy o wartości 90 mld euro. Obecnie narastają jednak wątpliwości, czy środki wystarczą do końca 2027 r. Szwecja, Holandia, Hiszpania i Polska wprost ostrzegły, że dotychczasowy mechanizm może okazać się niewystarczający.

Polska wśród państw naciskających na KE

Szwecja, Holandia, Hiszpania i Polska wezwały UE do ponownego zbadania możliwości wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy. Państwa bałtyckie również popierają wznowienie dyskusji. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te kraje poparły już konkretną koncepcję przeniesienia aktywów do nowego unijnego depozytariusza.

Czy UE chce skonfiskować 210 mld euro?

Nie w tym wariancie. Propozycja przeniesienia aktywów do unijnego depozytariusza zakłada, że rosyjski bank centralny nadal pozostawałby ich formalnym właścicielem. Zmieniłaby się instytucja odpowiedzialna za ich przechowywanie. Osobną kwestią jest sposób ewentualnego wykorzystania aktywów lub generowanych przez nie dochodów na rzecz Ukrainy.

Euroclear nie przechowuje wszystkich 210 mld euro. Według aktualnych danych około 185 mld euro znajduje się właśnie tam. Pozostała część zamrożonych aktywów znajduje się w innych instytucjach finansowych na terenie UE.

Ukraina popiera nowy pomysł

Gorącym zwolennikiem tego pomysłu jest Serhij Marczenko, minister finansów Ukrainy.

Propozycja, o której chcielibyśmy rozmawiać, polega na możliwości przeniesienia przechowywania zamrożonych aktywów z Belgii do Unii Europejskiej

– powiedział Euronews Marczenko.

To pomoże uporządkować sytuację i ograniczyć ryzyko

- dodał.

Marczenko przekonywał, że taki depozytariusz pozwoliłby uniknąć skomplikowanej konstrukcji krajowych gwarancji i mechanizmów kompensacyjnych, które Komisja Europejska zaprojektowała, by chronić Belgię przed potencjalnymi rosyjskimi pozwami, działaniami odwetowymi i wynikającymi z nich stratami finansowymi.

To będzie wspólna odpowiedzialność Unii Europejskiej. Wszystkie 27 państw podpisze jedno porozumienie w tej sprawie

– dodał.

To zupełnie inny scenariusz

- podkreślał cytowany przez Euronews.

Stanowisko KE

Pomysł nie jest obecnie formalną propozycją Komisji Europejskiej. Jak podał Euronews, możliwość przeniesienia pieczy nad aktywami była omawiana nieformalnie, ale unijni urzędnicy nie rozpoczęli dotąd oficjalnych prac nad tym rozwiązaniem.

Komisja deklaruje gotowość do analizowania nowych możliwości, ale nie chce przygotowywać kolejnej formalnej propozycji bez większej pewności co do poparcia państw członkowskich.

Belgia nadal ma poważne zastrzeżenia

Belgia pozostaje sceptyczna wobec ponownego sięgania po rosyjskie aktywa. Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot podkreślił 2 września, że obawy jego kraju dotyczące ryzyka prawnego, finansowego i reputacyjnego pozostają aktualne.

Belgia nie sprzeciwia się każdej formie wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów, ale podkreśla, że ewentualne rozwiązanie musi odpowiednio zabezpieczać jej interesy. Bruksela argumentuje, że nie może sama ponosić ryzyka prawnego i finansowego związanego z wykorzystaniem tych środków i sprzeciwia się mechanizmom, które mogłyby zostać uznane za ich konfiskatę. Belgijskie władze oczekują pełnego podziału ryzyka między państwa uczestniczące w takim rozwiązaniu oraz odpowiednich gwarancji na wypadek przyszłych roszczeń. Jednocześnie wskazują, że zamrożone rosyjskie aktywa mają znaczenie nie tylko finansowe, lecz także polityczne, ponieważ mogą stanowić kartę przetargową w przyszłych negocjacjach z Rosją.

Kto stoi za pomysłem unijnego depozytariusza?

Koncepcję aktywnie promuje inicjatywa The Russian Transfer, która opowiada się za przeniesieniem pieczy nad zamrożonymi rosyjskimi aktywami państwowymi do nowego unijnego depozytariusza. Wśród osób zaangażowanych w inicjatywę The Russian Transfer są m.in. Hugo Dixon, ekspert od długu państwowego Lee Buchheit i były zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Daleep Singh.

Autorzy projektu proponują, by skorzystać z nadzwyczajnych uprawnień z art. 122 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) i przenieść rosyjskie aktywa trzymane w Euroclear oraz prywatnych bankach do depozytariusza należącego do Unii, powołując się na względy bezpieczeństwa publicznego i stabilności finansowej. Artykuł 122, który wymaga większości kwalifikowanej, wcześniej wykorzystano, by bezterminowo zamrozić te aktywa.

Jak podkreślają, taki depozytariusz nie miałby formy spółki, dlatego nie musiałby być zarejestrowany w konkretnym państwie członkowskim, które Rosja mogłaby wziąć na celownik. Autorzy koncepcji przewidują również mechanizm rekompensaty dla Belgii na wypadek strat związanych z przeniesieniem aktywów.

Według autorów The Russian Transfer rosyjski bank centralny pozostawałby formalnym właścicielem środków, ale odzyskałby do nich dostęp dopiero po wypłaceniu Ukrainie należnych reparacji.

Precedens Iraku

Zwolennicy rozwiązania wskazują jako precedens działania USA wobec irackich aktywów państwowych w 2003 r. Dixon, Buchheit i Singh przypominają, że w marcu 2003 roku, tuż po inwazji USA na Irak, Biały Dom nakazał przeniesienie 1,7 mld dolarów irackich aktywów państwowych na specjalne konto w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku.

Jeśli UE wykorzysta 210 mld euro aktywów, by pomóc Kijowowi, Putin zrozumie, że nie wygra tylko dlatego, że Ukraina wyczerpie środki finansowe. Wtedy może dojść do wniosku, że lepiej zawrzeć pokój

– argumentują.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że tamten przypadek można bezpośrednio zastosować do rosyjskich aktywów w UE — różnią się zarówno okoliczności prawne, jak i instytucjonalne.

Drugi pomysł: spółka celowa wykorzystująca dochody z aktywów

Alternatywny wariant przedstawiony przez Karela Lannoo zakłada utworzenie spółki celowej (SPV), która nie naruszałaby rosyjskiego kapitału, lecz wykorzystywała generowane przez niego nadzwyczajne przychody jako zabezpieczenie obligacji przeznaczonych na finansowanie Ukrainy.

Co ciekawe, koncepcja SPV została wspomniana także przez samą Komisję Europejską w dokumencie z opcjami przesłanym państwom członkowskim w ubiegłym roku. Zastrzeżono jednak, że koszty finansowania takiej spółki celowej byłyby „wyższe” niż w przypadku tradycyjnego wspólnego zadłużenia.

Jakie są ryzyka tej koncepcji?

Zwolennicy tej koncepcji są przekonani, że zmiana depozytariusza złagodzi utrwalone obawy Belgii, przełamie polityczny impas i da Unii ogromną siłę finansową do wspierania Ukrainy.

Belgijscy urzędnicy odnotowali tę nieformalną propozycję i przyznają, że mogłaby ona rozwiać część ich dotychczasowych zastrzeżeń, bo Euroclear, instytucja o systemowym znaczeniu, przestałby znajdować się w centrum sporu.

Nowy depozytariusz musiałby jednak zmierzyć się z wyzwaniami, na które nie ma wpływu. Jedną z głównych obaw jest możliwość uznania takiego działania za konfiskatę aktywów objętych immunitetem państwowym, co rodziłoby poważne spory na gruncie prawa międzynarodowego. Krytycy obawiają się również, że taki ruch mógłby osłabić zaufanie części inwestorów do strefy euro.

Perspektywa takiej reakcji łańcuchowej mocno ciążyła na Europejskim Banku Centralnym podczas zeszłorocznych, trudnych negocjacji.
Według informacji medialnych prezes EBC Christine Lagarde w rozmowach zakulisowych doradzała unijnym przywódcom, by sięgnęli po rosyjskie aktywa wspólnie z innymi zachodnimi sojusznikami, tak aby nie wyróżniać samej strefy euro.

EBC należał do instytucji zgłaszających poważne zastrzeżenia wobec wcześniejszych propozycji wykorzystania rosyjskich aktywów, wskazując m.in. na ryzyko dla stabilności finansowej i reputacji euro.

Na razie nie wiadomo, w jakim stopniu sama zmiana depozytariusza byłaby w stanie rozwiać te obawy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2026 15:59
Źródło: Euronews, Tysol.pl