Krysztopa: Już Wam się znudziło bycie Suwerenem?
21.10.2017 22:58

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Słowo "Suweren" jest słowem kluczowym. Jego reaktywacja zajęła blogerom, w mniejszym stopniu publicystom, kilka lat, Słowo to oznacza odwrócenie sytuacji, w której to samozwańcze elity pasą bezmyślne społeczeństwo jak bydło na wyjałowionych przez siebie pastwiskach. Dlatego też dzisiaj jest tak przez "obrońców demokracji" ośmieszane. Dla jednych jest zagrożeniem wypracowanej po 89 roku pozycji, a dla innych wyrzutem sumienia i źródłem dysonansu poznawczego
To dlatego nadzwyczajna kasta, uzurpująca sobie prawo do bycia ponad wszelką władzą, w tym demokratyczną weryfikacją, przypisuje przymioty Suwerena "prawu" czy "konstytucji". Nie mogą otwarcie przyznać, że sami uważają się za jedynego Suwerena, więc używają okresleń zastępczych, które i tak sprowadzają się do sytuacji, w której oni jakoi znający język dobrego mzimu praworządności, są jedynym ziemskim źródłem mocy Suwerena. Inne kasty myślą podobnie. Stąd strach i nerwowość, którą owo słowo w nich wywołuje.
To naturalne, że ci którzy świadomie zrezygnowali i nadal rezygnują roli Suwerena, to określenie postponują. To łatwiejsze niż przyznać się przed sobą, że przez lata oddawali władzę nad sobą za bezdurno. Inna sprawa, że szydzić z tego określenia poczęli ostatnio ci, którzy zdawałoby się się z nim identyfikowali. Prawdopodobnie jest to odbicie uzewnętrznionego ostatnio podziału na zwolenników Prezydenta i PiS. Tym pierwszym wydaje się (z czym Pan Prezydent jak sądzę nie ma nic wspólnego), że to określenie właściwe tym, których pogardliwie nazywają "betonem". To niebezpieczna zabawa. Postponując to słowo, postponują jego istotę.
Co ciekawe publicyści mający się za bardziej elitarnych od innych, zaczęli się ostatnio podśmiewywać również z przypadków "wysłuchania jakiegoś trolla na Twitterze przez polityka" *czego trudno nie uznać, za objaw szacunku dla Suwerena). Nie do końca rozumiem dlaczego poseł miałby nie wysłuchać swojego wyborcy i co w tym śmiesznego? Lepiej było kiedy posłowie swoich wyborców nie słuchali? A może chodzi o to, że ktoś zatęsknił za rolą Adama Michnika, który jako jedyny certyfikowany pośrednik, miał prawo być wysłuchany przez władzę?
Nie wiem do końa czy te dwie tendencje, postponowanie słowa "Suweren" i aspircje nowych elit publicystycznych, są różnymi odbiciami tego samego zjawiska, ale trochę na to wygląda. Pytanie czy my godzimy się na powtórne uprzedmiotowienie i pośrednictwo "mądrzejszych od nas"? Myślę, że stoją już w blokach, gotowi do przejęcia roli realnego Suwerena.
To naturalne, że ci którzy świadomie zrezygnowali i nadal rezygnują roli Suwerena, to określenie postponują. To łatwiejsze niż przyznać się przed sobą, że przez lata oddawali władzę nad sobą za bezdurno. Inna sprawa, że szydzić z tego określenia poczęli ostatnio ci, którzy zdawałoby się się z nim identyfikowali. Prawdopodobnie jest to odbicie uzewnętrznionego ostatnio podziału na zwolenników Prezydenta i PiS. Tym pierwszym wydaje się (z czym Pan Prezydent jak sądzę nie ma nic wspólnego), że to określenie właściwe tym, których pogardliwie nazywają "betonem". To niebezpieczna zabawa. Postponując to słowo, postponują jego istotę.
Co ciekawe publicyści mający się za bardziej elitarnych od innych, zaczęli się ostatnio podśmiewywać również z przypadków "wysłuchania jakiegoś trolla na Twitterze przez polityka" *czego trudno nie uznać, za objaw szacunku dla Suwerena). Nie do końca rozumiem dlaczego poseł miałby nie wysłuchać swojego wyborcy i co w tym śmiesznego? Lepiej było kiedy posłowie swoich wyborców nie słuchali? A może chodzi o to, że ktoś zatęsknił za rolą Adama Michnika, który jako jedyny certyfikowany pośrednik, miał prawo być wysłuchany przez władzę?
Nie wiem do końa czy te dwie tendencje, postponowanie słowa "Suweren" i aspircje nowych elit publicystycznych, są różnymi odbiciami tego samego zjawiska, ale trochę na to wygląda. Pytanie czy my godzimy się na powtórne uprzedmiotowienie i pośrednictwo "mądrzejszych od nas"? Myślę, że stoją już w blokach, gotowi do przejęcia roli realnego Suwerena.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 21.10.2017 22:58
Trybunał Konstytucyjny. Kto uruchomił lawinę?
06.04.2026 18:56
Komentarzy: 1
Pytanie podstawowe: kto jest winien tej absolutnie skandalicznej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska i jej obywatele, uwikłani wbrew swojej woli w polityczny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego? Kto rozpoczął ten upadek praworządności, który w tym aspekcie zrównał Polskę z najpodlejszymi "republikami bananowymi"?
Czytaj więcej
Marcin Bąk: Z koszyczkiem do kościółka
04.04.2026 17:27

Komentarzy: 0
Wielka Sobota, to obok Środy Popielcowej, jeden z tych dni w roku, podczas których kościoły w Polsce przeżywają prawdziwe oblężenie. W mury świątyń dociera także mnóstwo ludzi, którzy na co dzień deklarują nie tyle nawet obojętność wobec wiary ale otwartą wrogość.
Czytaj więcej
Karol Wagner: Bez jaj
04.04.2026 17:22

Komentarzy: 0
Analiza tegorocznego primaaprilisowego chaosu wywołanego masową produkcją żartów AI, które zamiast bawić wprowadzają dezinformację i realne zamieszanie, zwłaszcza w kontekście nagłej zimy na Podhalu i jak wpływa na percepcję rzeczywistości turystów oraz jak zmieniają się polskie zwyczaje wielkanocne od domowych świąt po rodzinne wyjazdy w góry.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Europo drżyj, nadchodzi AfD
03.04.2026 20:20

Komentarzy: 0
21 marca 2026 roku, w sobotę, odbyła się w Budapeszcie konferencja konserwatystów, w której uczestniczyły znamienite osobistości z całego świata, głownie te, deklarujące przynależność do prawej strony sceny politycznej. Podczas owego wydarzenia głos zabrała Alice Elisabeth Weidel, współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec (AfD), która publicznie nazwała ukraiński rząd jednym z najbardziej skorumpowanych reżimów na Ziemi, a także potępiła finansową i materialną pomoc dla – odpierającego zbrojną agresję Moskwy – Kijowa, twierdząc, że jest to niepotrzebne przedłużanie wojny dla Berlina niekorzystnej
Czytaj więcej
Jak lewicowa wrażliwość i prawicowy konserwatyzm spotkały się w jednej redakcji
03.04.2026 13:11

Komentarzy: 0
Uwaga, uwaga! 3 kwietnia „Tygodnik Solidarność” kończy 45 lat. Z tej okazji przygotowaliśmy dla naszych czytelników, sympatyków i hejterów kilka prezentów okolicznościowych. Dziś pierwszy z nich. I to od razu odsyłający do drugiego. To tekst naszego autora Krzysztofa Karnkowskiego o duszy „TS”. To tylko jeden z wielu świetnych tekstów z najnowszego numeru Wydania Specjalnego „Tygodnika Solidarność”, który jest już w sprzedaży! Niniejszym więc do niego serdecznie zachęcamy. I czytelników, i sympatyków, i hejterów...
Czytaj więcej