Makabryczne odkrycie w Lutoryżu. Policja wydała komunikat

Policja zakończyła działania na posesji w Lutoryżu
W sobotę wieczorem zakończyły się czynności procesowe na jednej z posesji w Lutoryżu w województwie podkarpackim. Przez kilka dni pracowało tam łącznie kilkuset rzeszowskich policjantów. Po sprawdzeniu terenu działka została przekazana właścicielom.
Działania rozpoczęły się w środę po południu. Podczas prac ziemnych operator koparki natrafił na zakopane odpady medyczne. Informację otrzymał dyżurny miejski, a skierowani na miejsce funkcjonariusze z Boguchwały potwierdzili zgłoszenie.

Ludzkie płody zakopane w ziemi
Podczas oględzin policjanci ujawnili na terenie posesji ludzkie płody. Czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Jak nieoficjalnie ustaliło Radio Eska, śledczy prowadzący czynności na terenie posesji w Lutoryżu odnaleźli szczątki około 50 nienarodzonych dzieci.
Każdego dnia na miejscu pracowało kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, Oddziału Prewencji oraz Laboratorium Kryminalistycznego.
Ziemia wydobywana z posesji była dokładnie sprawdzana i przesiewana. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady oraz materiał dowodowy, starając się nie dopuścić do ich przeoczenia lub zniszczenia. Teren był chroniony przez całą dobę przed dostępem osób postronnych.
Pomagały psy tropiące i georadar
W sobotę do działań włączyli się przewodnicy z psami z rzeszowskiego oddziału Związku Kynologicznego. Zwierzęta sprawdzały glebę przesiąkniętą zapachem tkanek i wymieszaną z niewielkimi fragmentami szkła laboratoryjnego.
Na polecenie prokuratora podłoże zostało również zbadane przy użyciu georadaru. Po analizie jego odczytu zapadła decyzja o zaprzestaniu dalszych działań. Jak przekazała policja, czynności w Lutoryżu zakończono w sobotę wieczorem.
Tak miała tłumaczyć się zatrzymana lekarka
Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez Radio Eska, zatrzymana 57-letnia lekarka patomorfolog twierdziła, że w okresie pandemii COVID-19 zabierała ze szpitala martwe płody. Jak miała wyjaśniać, prowadziła na nich badania medyczne wykonywane w swoim domu. Po zakończeniu tych działań ciała miała umieszczać w workach jutowych, a następnie zakopywać na należącej do niej działce.
Radio Eska podaje również, że w czasie, gdy miało dochodzić do tych zdarzeń, na posesji znajdował się niezamieszkany budynek.
Z ustaleń rozgłośni wynika, że kobieta była wówczas zatrudniona w Szpitalu Klinicznym nr 2 w Rzeszowie. Do pracy miała dojeżdżać z Zamościa. Śledczy analizują obecnie wszystkie okoliczności sprawy oraz weryfikują wyjaśnienia składane przez zatrzymaną.

Komentarze
Generowali przez AI twardą pornografię. Skuteczna akcja włoskiej policji

Makabryczne odkrycie pod Rzeszowem. Była właścicielka działki trafiła do szpitala

Ukraińska modelka szalała Lamborghini po Warszawie. Są nowe wieści
Rośnie liczba zwłok znalezionych pod Rzeszowem. Lekarka tłumaczy, że prowadziła badania

Szczątki 30 dzieci wykopano pod Rzeszowem. Zatrzymano lekarkę







