Marcin Brixen: Żyjemy w chiromanckim kraju

Do Hiobowskich miała przyjechać siostra taty Łukaszka, czyli ciotka artystka. \n- Podobno przeprowadza się do naszego miasta - oznajmił tata Łukaszka, zdruzgotany.\n- To źle? - zdziwiła się siostra Łukaszka.
Do Hiobowskich miała przyjechać siostra taty Łukaszka, czyli ciotka artystka.
- Podobno przeprowadza się do naszego miasta - oznajmił tata Łukaszka, zdruzgotany.
- To źle? - zdziwiła się siostra Łukaszka.
- Pogorszyło się jej - szepnął tata Łukaszka do szklanki z herbatą.
- Co ty opowiadasz! - huknęła mama Łukaszka. - To nowoczesna, mądra kobieta! Wyzwolona! Ateistka!
- Azabobonka - dodał Łukaszek.
- Że co? - dziadek był zaskoczony.
- Sami zobaczycie - tata machnął ręką. - Umówiła się jutro na mieście. Chce zobaczyć jak się zmieniła ta miejscowość.
Następnego dnia pełni obaw spotkali się z ciotką. Jeśli faktycznie jej się pogorszyło, to na szczęście nie było tego widać. Wyglądała tak samo źle. Fioletowa grzywka, żenujące ubranie, tatuaże, kolczyki w dziwnych miejscach. Ciotka czuła się świetnie i świetnie się odnajdywała w mieście po latach nieobecności. Jedno jej tylko nie dawało spokoju.
- Jak wiecie jestem azabobonką - perorowała ciotka. - I wszelkie sprawy oparte na czuciu są dla mnie zabobonem. A racjonalnym człowiek powinien mieć zabobony w nosie. A jednak... - zmarszczyła czoło i zacisnęła pięść. - Przykro to mówić, ale... Wiecie w jakim kraju żyjemy?
- Katolickim - odpowiedziała szybko mama Łukaszka. - Mężczyźni w sukniach żyjący w celibacie decydują o łonach kobiet...
- Nie, nie to - zamachała rękoma ciotka. - Żyjemy w kraju chiromanckim.
- Jakim??? - spytali Hiobowscy.
- Nie zauważyliście tego? Naprawdę? - zawołała żałośnie ciotka i wepchnęła ich do saloniku prasowego. - Patrzcie! Czytajcie! Wszystko dokładnie sprawdziłam! Oni są wszędzie! Nawet wdarli się do ogłoszeń "Kwartalnika o bowlingu". Niczego już nie czytam! Niczego już nie kupuję! Czuję się otoczona tymi ich reklamami!
- Ale czego mamy szukać? - spytał bezradnie dziadek.
- Ogłoszenia! - ciotka wertowała gorączkowo gazety. - Zobaczcie sami! Jakich ogłoszeń jest najwięcej?!
- Wróżę z ręki - przeczytała siostra.
- Właśnie! Dlatego twierdzę, że żyjemy w chiromanckim kraju!
- Khem - odchrząknął Łukaszek delikatnie wyprowadzając ciotkę z saloniku. - Ale ciocia mówiła, że to zabobon i żeby to mieć w nosie...
- Tak powinno być - pokiwała głową ciotka. - Gdyby to ograniczało się do przestrzeni prywatnej. Naprawdę nie mam nic przeciw temu czy ktoś wróży sobie z ręki w domu albo w pracy. Oczywiście, jeśli nie przeszkadza innym. Ale państwo powinno opierać się na rozumie. Przestrzeń publiczna nie powinna być zawłaszczana przed przedstawicieli jednej grupy wróżbitów! O, patrzcie sami!
I ciotka dramatycznym gestem wskazała pobliski targ. Wśród straganów z pietruszką i dżinsami widniał szyld "wróżę z ręki".
- A gdzie inni pytam się? - zawołała ciotka. - Nie mogę tak tego zostawić!
- To my może zrobimy teraz zakupy... - zasugerował nieśmiało tata Łukaszka.
- Dobrze, idźcie, spotkajmy się za godzinę! - ciotka szukała czegoś w telefonie.
Kiedy godzinę później zjawili się w tym samym miejscu nie poznali targowiska. Wróżenie z kuli, z fusów, karty, tarot, runy.
- Wow - powiedziała siostra Łukaszka.
- Myślałam, że mówiłaś, że to zabobon i żeby mieć to w nosie - skomentowała mama Łukaszka.
- Cały czas tak uważam - ciotka otarła spocone czoło. - Ale teraz przynajmniej jest równość i wybór. To ważne, żeby ludzie mieli wybór. Nie może być tak, że jedni wróżbici...
- Przepraszam panią - odezwała się jedna pani ze straganu z pomidorami. - Pani jest azabobonką?
- Tak, a po czym pani poznała?
- Podobno przeprowadza się do naszego miasta - oznajmił tata Łukaszka, zdruzgotany.
- To źle? - zdziwiła się siostra Łukaszka.
- Pogorszyło się jej - szepnął tata Łukaszka do szklanki z herbatą.
- Co ty opowiadasz! - huknęła mama Łukaszka. - To nowoczesna, mądra kobieta! Wyzwolona! Ateistka!
- Azabobonka - dodał Łukaszek.
- Że co? - dziadek był zaskoczony.
- Sami zobaczycie - tata machnął ręką. - Umówiła się jutro na mieście. Chce zobaczyć jak się zmieniła ta miejscowość.
Następnego dnia pełni obaw spotkali się z ciotką. Jeśli faktycznie jej się pogorszyło, to na szczęście nie było tego widać. Wyglądała tak samo źle. Fioletowa grzywka, żenujące ubranie, tatuaże, kolczyki w dziwnych miejscach. Ciotka czuła się świetnie i świetnie się odnajdywała w mieście po latach nieobecności. Jedno jej tylko nie dawało spokoju.
- Jak wiecie jestem azabobonką - perorowała ciotka. - I wszelkie sprawy oparte na czuciu są dla mnie zabobonem. A racjonalnym człowiek powinien mieć zabobony w nosie. A jednak... - zmarszczyła czoło i zacisnęła pięść. - Przykro to mówić, ale... Wiecie w jakim kraju żyjemy?
- Katolickim - odpowiedziała szybko mama Łukaszka. - Mężczyźni w sukniach żyjący w celibacie decydują o łonach kobiet...
- Nie, nie to - zamachała rękoma ciotka. - Żyjemy w kraju chiromanckim.
- Jakim??? - spytali Hiobowscy.
- Nie zauważyliście tego? Naprawdę? - zawołała żałośnie ciotka i wepchnęła ich do saloniku prasowego. - Patrzcie! Czytajcie! Wszystko dokładnie sprawdziłam! Oni są wszędzie! Nawet wdarli się do ogłoszeń "Kwartalnika o bowlingu". Niczego już nie czytam! Niczego już nie kupuję! Czuję się otoczona tymi ich reklamami!
- Ale czego mamy szukać? - spytał bezradnie dziadek.
- Ogłoszenia! - ciotka wertowała gorączkowo gazety. - Zobaczcie sami! Jakich ogłoszeń jest najwięcej?!
- Wróżę z ręki - przeczytała siostra.
- Właśnie! Dlatego twierdzę, że żyjemy w chiromanckim kraju!
- Khem - odchrząknął Łukaszek delikatnie wyprowadzając ciotkę z saloniku. - Ale ciocia mówiła, że to zabobon i żeby to mieć w nosie...
- Tak powinno być - pokiwała głową ciotka. - Gdyby to ograniczało się do przestrzeni prywatnej. Naprawdę nie mam nic przeciw temu czy ktoś wróży sobie z ręki w domu albo w pracy. Oczywiście, jeśli nie przeszkadza innym. Ale państwo powinno opierać się na rozumie. Przestrzeń publiczna nie powinna być zawłaszczana przed przedstawicieli jednej grupy wróżbitów! O, patrzcie sami!
I ciotka dramatycznym gestem wskazała pobliski targ. Wśród straganów z pietruszką i dżinsami widniał szyld "wróżę z ręki".
- A gdzie inni pytam się? - zawołała ciotka. - Nie mogę tak tego zostawić!
- To my może zrobimy teraz zakupy... - zasugerował nieśmiało tata Łukaszka.
- Dobrze, idźcie, spotkajmy się za godzinę! - ciotka szukała czegoś w telefonie.
Kiedy godzinę później zjawili się w tym samym miejscu nie poznali targowiska. Wróżenie z kuli, z fusów, karty, tarot, runy.
- Wow - powiedziała siostra Łukaszka.
- Myślałam, że mówiłaś, że to zabobon i żeby mieć to w nosie - skomentowała mama Łukaszka.
- Cały czas tak uważam - ciotka otarła spocone czoło. - Ale teraz przynajmniej jest równość i wybór. To ważne, żeby ludzie mieli wybór. Nie może być tak, że jedni wróżbici...
- Przepraszam panią - odezwała się jedna pani ze straganu z pomidorami. - Pani jest azabobonką?
- Tak, a po czym pani poznała?

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 07.07.2020 04:16
Komentarze
Sojusz wyborczy między lewicą a zorganizowanym muzułmańskim aktywizmem
25.05.2026 10:50

Komentarzy: 0
Jak poinformował włoski portal Il Giornale, w odbywających się wyborach lokalnych w Wenecji bierze udział aż siedmiu kandydatów muzułmańskich. Podobnie jest w innych miastach. Islamiści rekrutowani przez lewicę także w Lecco, Agrigento i Legnano.
Czytaj więcej
Nowy sondaż zaufania do polityków. Karol Nawrocki umacnia pozycję
30.04.2026 09:19

Komentarzy: 0
Najnowsze badanie opinii publicznej pracowni IBRiS dla Onetu przynosi niewielkie przetasowania w rankingu zaufania do polityków. Lider – prezydent Karol Nawrocki – powiększa swoją przewagę, a na dalszych miejscach Tusk wyprzedza Sikorskiego.
Czytaj więcej
Nowa awantura na X. Dziś Piński twierdzi, że do jego domu ktoś próbuje wejść
08.04.2026 17:55

Komentarzy: 0
Jak już wczoraj informowaliśmy, kontrowersyjny dziennikarz i redaktor naczelny portalu Wieści24.pl publikuje posty, w których zarzuca służbom obecnego rządu przejęcie kontroli nad jego komputerem i mówi o rzekomej siatce powiązań wśród dziennikarzy, prawników i polityków. Dziś pojawiły się kolejne wpisy.
Czytaj więcej
Rząd jedzie na ścianę. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
07.04.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy rząd stoi u progu poważnego kryzysu politycznego i gospodarczego? W najnowszym „Tygodniku Solidarność” nr 14/2026 wskazujemy na narastające napięcia, błędy w zarządzaniu państwem i możliwe konsekwencje dla obywateli.
Czytaj więcej
Najnowszy sondaż. KO prowadzi, ale traci przewagę nad PiS
28.03.2026 11:22

Komentarzy: 0
Według najnowszego sondażu Social Changes dla telewizji wPolsce24, największym poparciem wśród ugrupowań politycznych cieszy się Koalicja Obywatelska, choć jej przewaga nad Prawem i Sprawiedliwością nieco się zmniejszyła. Widać też wyraźne zmiany w poparciu dla mniejszych partii.
Czytaj więcej