Szukaj
Konto

Sojusz wyborczy między lewicą a zorganizowanym muzułmańskim aktywizmem

Muzułmanka wrzuca do urny kartę do głosowania
Źródło: Pexels | Autor: Edmond Dantès | Licencja: Pexels | Muzułmanka wrzuca do urny kartę do głosowania
Jak poinformował włoski portal Il Giornale, w odbywających się wyborach lokalnych w Wenecji bierze udział aż siedmiu kandydatów muzułmańskich. Podobnie jest w innych miastach. Islamiści rekrutowani przez lewicę także w Lecco, Agrigento i Legnano.
Co musisz wiedzieć:
  • Ponad sześć milionów Włochów poszło w niedzielę do urn.
  • Głosowanie trwało od 7.00 do 23.00.
  • W poniedziałek głosować będą od 7.00 do 15.00, aby wybrać burmistrza i nową radę miejską w 700 gminach, w tym w jednej stolicy regionu, Wenecji, oraz piętnastu stolicach prowincji.
  • Druga tura w gminach powyżej 15 tys. mieszkańców jest zaplanowana na 7 i 8 czerwca.

Wybory lokalne, które odbędą się […] w Wenecji, w których udział kandydatów z Bangladeszu (jest ich aż 7) jest niewątpliwie wysoki, nie są zbiegiem okoliczności, ale początkiem zaplanowanej drogi do najdrobniejszych szczegółów. Wybory te stanowią przykład tego, jaki może być scenariusz nawet w dużych miastach w przyszłym roku, kiedy będzie jeszcze większa pula głosów islamskich

 

– pisze Il Giornale.

 

Portal podkreśla, że kampania wyborcza muzułmańskich kandydatów z list Partii Demokratycznej była bardzo mocno oparta na tożsamości. Jej grupa docelowa była bardzo konkretna: rodacy, którzy w przypadku braku osób, które ich zdaniem były im bliskie, najprawdopodobniej nie poszliby do urn. Islamscy kandydaci prowadzili ją za pomocą ulotek z prośbą o głosowanie na nich „w imię Allaha”, poprzez faktyczne instrukcje dotyczące głosowania dla lokalnej społeczności, poprzez apele w językach obcych i proponowane ulepszenia miasta, takie jak stworzenie islamskiego cmentarza.

 

Ale przypadek Wenecji nie jest odosobniony: miało to miejsce również w Lecco, Agrigento, Legnano

 

– podkreśla Il Giornale.

 

Lewica chce islamskich głosów

 

Z północy na południe na lewicowych listach wyborczych znajduje się wielu kandydatów islamskich. Głęboko zakorzeniona, rozległa obecność, która świadczy o tym, jak lewica chce przyciągnąć głosy islamskie, nie podając jednak wyjaśnień na temat obranej drogi. I tak, pośród obietnic budowy nowych meczetów i zamknięcia szkół na czas Ramadanu, program muzułmański przedostaje się do instytucji. W Wenecji Kamrul Syed i Rhitu Miah są kandydatami do rady miejskiej, natomiast w gminie Mestre Carpenedo Ali Afay, w Marghera Sumiya Begum i Abdul Mhade, w gminie Chirignago Zelarino Tanjima Akter Nisha, w gminie Favaro Veneto Ali Hossain

 

– pisze portal.

 

W Lecco na listach Sojuszu Zielonych i Lewicy znajduje się kilku kandydatów islamskich, w tym Hicham Bouraghba. Z zawodu przedsiębiorca, jest przywódcą islamskiego centrum „La Città”. Również w Legnano w Lombardii Partia Demokratyczna nominowała do rady miejskiej dwóch muzułmańskich członków społeczności Maghrebu, Sanę El Gosairi i Zakarię Rouimi. Na Sycylii natomiast w Agrigento na liście obywatelskiej znajdują się dwaj kandydaci islamscy: Agrigento Amore mio, marokański przedsiębiorca Adnane Khezar i włoska konwertytka Carmela Lombardi, która przedstawiła sobie manifest wyborczy napisany po włosku i arabsku, który brzmi: „Bóg jest jeden: Allah dla muzułmanina, Bóg dla chrześcijanina, ale zawsze ten sam jeden stwórca”, wraz ze zdjęciem w hidżabie (tradycyjnej islamskiej chuście na głowę).

 

Jeśli zostaną wybrani, kandydaci ci wzmocnią obecność muzułmanów w instytucjach dzięki lewicy, np. w Turynie, gdzie Abdullahi Ahmed Abdullahi zasiada w radzie miejskiej, lub w Genui z Si Mohamedem Kaabourem, a także różnymi radnymi w Emilii-Romanii. Tymczasem muzułmańscy politycy nie tracili czasu, organizując się w grupę zwaną „Siecią Demów”, która skupia radnych i kandydatów, zwłaszcza drugiej generacji, w celu realizacji wspólnego programu.

 

Są jednak tacy, którzy próbują sprowadzić tę narrację do koncepcji islamofobii (wykorzystywanej właśnie przez islam polityczny do obrony, nie ujawniając swojego planu podboju Zachodu), ale wystarczy spojrzeć na to, co wydarzyło się w Wielkiej Brytanii. Po drugiej stronie kanału La Manche pierwszy prawdziwy krok nastąpił w 1994 r., kiedy utworzono Radę Muzułmańską Wielkiej Brytanii, której zadaniem było polityczne reprezentowanie brytyjskich muzułmanów przed rządem. Następnie w 1997 r., wraz z wyborem Mohammada Sarwara, pierwszego muzułmańskiego posła w Wielkiej Brytanii. A w 2004 roku, kiedy narodziła się Partia Szacunku George'a Gallowaya, pierwszy ruch otwarcie mobilizujący brytyjskie głosy muzułmańskie, które w ten sposób przestały być jedynie 'wspólnotą' i stały się zorganizowaną dźwignią polityczną do tego stopnia, że eksperci określili to jako pierwszy europejski przypadek solidnego sojuszu wyborczego pomiędzy radykalną lewicą a zorganizowanym aktywizmem muzułmańskim

 

– wskazuje portal.

 

Ten scenariusz może być również w Polsce

 

Podobny scenariusz wydaje się realizować również lewicowo-liberalna koalicja rządząca w Polsce. Dobrze ilustruje to koncepcja Centrów Integracji Cudzoziemców przyjęta przez rząd Donalda Tuska w 2024 r. Koncepcja ta w dużej mierze zdaje się być wzorowana na strategii opracowanej przez francuskich socjalistów — raporcie Thierry'ego Tuota z 2013 r., zamówionym przez socjalistycznego premiera Jeana-Marca Ayraulta, i zmierza to transformacji europejskiego społeczeństwa narodowego w społeczeństwo multikulturowe

 

– podkreśla Olivier Bault z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris w komentarzu opublikowanym na platformie X.

 

W całej Polsce docelowo powstanie 49 Centrów Integracji Cudzoziemców (CIC) – po jednym w każdym byłym mieście wojewódzkim. Docelowa sieć jest sukcesywnie wdrażana, a po fazie pilotażowej (obejmującej m.in. Poznań, Leszno i Opole) funkcjonuje już kilkanaście takich ośrodków w różnych województwach.

 

Wybory lokalne we Włoszech

 

Ponad sześć milionów Włochów jest wzywanych do urn w niedzielę, od 7.00 do 23.00, oraz w poniedziałek, od 7.00 do 15.00, aby wybrać burmistrza i nową radę miejską w 700 gminach, w tym w jednej stolicy regionu, Wenecji, oraz piętnastu stolicach prowincji.

 

Druga tura w gminach powyżej 15 tys. mieszkańców jest zaplanowana na 7 i 8 czerwca. Tego samego dnia głosowanie odbędzie się także na Sardynii w 149 zainteresowanych gminach. Tam ewentualna druga tura została wyznaczona na 21 i 22 czerwca).

 

Głosowanie odbędzie się w Wenecji oraz w piętnastu miastach będących stolicami prowincji: Andrii, Agrigento, Arezzo, Avellino, Chieti, Crotone, Ennie, Fermo, Lecco, Maceracie, Mantui, Mesynie, Pistoi, Prato, Reggio di Calabria, Salerno i Trani.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.05.2026 10:50
Źródło: Il Giornale, X, Euronews, Tysol.pl