Jerzy Bukowski: Wyrzucić z PO radnych wrogich Żołnierzom Niezłomnym

Niech władze Platformy Obywatelskiej nie zwlekają w tej głośnej sprawie jednoznacznie opowiadając się po właściwej stronie.
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje do statutowych władz Platformy Obywatelskiej o wyciągnięcie surowych konsekwencji - aż do usunięcia z partii włącznie - wobec wszystkich jej radnych z Białegostoku i z Żyrardowa, którzy zagłosowali za pozbawieniem ulic w tych miastach majora Zygmunta Szendzielarza-"Łupaszki" i generała Emila Fieldorfa-"Nila".
Jeżeli Platforma chce, aby uważać ją za ugrupowanie polityczne działające zgodnie z racją stanu niepodległej Rzeczypospolitej, oczywistym wydaje się jak najszybsze ukaranie osób, które okryły hańbą nie tylko siebie, ale także całą PO. Uznanie dwóch bohaterów za niegodnych patronowania ulicom w oddającej od wielu lat należny hołd temu pokoleniu Polsce jest czynem godnym najwyższego potępienia.
Niech władze Platformy Obywatelskiej nie zwlekają w tej głośnej sprawie jednoznacznie opowiadając się po właściwej stronie wciąż trwającego sporu między ideowymi spadkobiercami Żołnierzy Niezłomnych i gorliwie zwalczających ich funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa.
dr Jerzy Bukowski - rzecznik POKiN
Jeżeli Platforma chce, aby uważać ją za ugrupowanie polityczne działające zgodnie z racją stanu niepodległej Rzeczypospolitej, oczywistym wydaje się jak najszybsze ukaranie osób, które okryły hańbą nie tylko siebie, ale także całą PO. Uznanie dwóch bohaterów za niegodnych patronowania ulicom w oddającej od wielu lat należny hołd temu pokoleniu Polsce jest czynem godnym najwyższego potępienia.
Niech władze Platformy Obywatelskiej nie zwlekają w tej głośnej sprawie jednoznacznie opowiadając się po właściwej stronie wciąż trwającego sporu między ideowymi spadkobiercami Żołnierzy Niezłomnych i gorliwie zwalczających ich funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa.
dr Jerzy Bukowski - rzecznik POKiN

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 01.11.2019 20:00
Komentarze
Bauman wzorem NKWD
28.03.2026 12:56

Komentarzy: 0
81 lat temu, 26 marca 1945 r., władze komunistyczne powołały Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wzorowane na Wojskach Wewnętrznych NKWD oddziały KBW były elementem aparatu terroru biorącego udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego. Funkcjonariuszem tej zbrodniczej formacji był późniejszy profesor Zygmunt Bauman. Czy dzisiejsza (post)komuna im też przyzna przywileje emerytalne?
Czytaj więcej
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska
25.03.2026 22:14

Komentarzy: 0
Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Alejka katów Mokotowa
15.03.2026 20:37
Tadeusz Płużański: Wyklęci przez komunę Żołnierze Niezłomni
28.02.2026 11:10

Komentarzy: 0
1 marca 1951 r. komunistyczne władze zamordowały w więzieniu mokotowskim w Warszawie kierownictwo IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Razem z prezesem ppłk Łukaszem Cieplińskim od strzału w tył głowy zginęło sześciu jego współpracowników - mjr Adam Lazarowicz, mjr Mieczysław Kawalec, kpt. Franciszek Błażej, kpt. Józef Rzepka, por Karol Chmiel, por Józef Batory. 38 letni Ciepliński wiedział, że nie będzie miał pogrzebu, tylko zostanie wrzucony w tajemnicy do jakiegoś bezimiennego dołu. Dlatego tuż przed śmiercią połknął medalik z Matką Boską. To jak dotąd nie wystarczyło do identyfikacji jego szczątków na „Łączce” Powązek Wojskowych w Warszawie.
Czytaj więcej
Hołownia: Koniec czy tylko przełom?
29.01.2026 11:22

Komentarzy: 0
Wśród komentatorów politycznych, nawet sympatyzujących z konserwatywną stroną polskiej sceny politycznej, w okolicach 20 stycznia trudno było o spójną prognozę politycznej przyszłości Szymona Hołowni. Podczas, gdy jedni twierdzili, że na naszych oczach odbywa się właśnie spektakularny upadek tego polityka, inni już malowali obraz, w którym były marszałek Sejmu ponownie sięga po najwyższe urzędy w państwie. Największym paradoksem tej sytuacji jest to, że obie opinie są dziś równie zasadne, a wykluczające się przepowiednie mają takie same szanse, by się wypełnić.
Czytaj więcej
