Szukaj
Konto

Aleksander Degrejt: Francja, dziwka Niemiec

27.08.2017 12:19
Aleksander Degrejt: Francja, dziwka Niemiec
Źródło: YT, print screen
Komentarzy: 0
Prezydent Macron napyskował na Polskę i dostał w dziób od premier Beaty Szydło. Szybko i bez owijania w bawełnę zostało mu wytłumaczone językiem mniej więcej dyplomatycznym czym powinien się zająć i gdzie może nas pocałować. Świetnie, ale jest pewien drobny kłopot…

Otóż moim skromnym zdaniem Macron nie działa sam, nie był to wyskok bezczelnego smarkacza ale starannie zaplanowana akcja kierowana z Berlina. To frau reichskanzlerin Merkel umyśliła sobie, że napuści na Polskę narcystycznego gówniarza wychowywanego przez babcię a sama postoi sobie z boku uśmiechając się dobrotliwie. Umyśliła sobie, że w ten sposób upiecze dwie pieczenie przy jednym ogniu: dokopie Polsce, która zerwała się ze smyczy i nie chce już być niemieckim wasalem oraz wystawi na strzał Macrona zdejmując z siebie odium pierwszego, nazwijmy to delikatnie, przeciwnika Polaków.

A gra idzie o wielką stawkę, o odnowienie sojuszu niemiecko -rosyjskiego rozgrywającego Europę Wschodnią i wielkie pieniądze zarabiane na ruskim gazie. Czyli, krótko pisząc, o rozmontowanie idei trójmorza wspieranej przez Amerykanów i zagrażającej energetycznym (choć nie tylko) interesom Niemiec i Rosji. Interesom, za którymi jak zawsze w przypadku tych dwóch "starych kumpli" stoi próba zapabowania nad państwami i narodami stojącymi niżej w ich, dość specyficznej, hierarchii ważności.

Podczas niedawnej kampanii wyborczej we Francji Marine LePen powiedziała wprost: "Francją i tak będzie rządzić kobieta - albo ja, albo Angela Merkel". Francuzi dokonali wyboru i zrobili ze swojego kraju dziwkę Niemiec. W dodatku dziwkę tanią, która nie zarobi ani kopiejki a jedynym skutkiem będzie powolna śmierć, skutek syfilisu rozłażącego się po organizmie. Macron zamiast go leczyć cieszy się niczym głupi do sera i wrzeszczy: no dobra, Francja jest chora, ma krosty na twarzy ale patrzcie, Polska ma katar i sie osmarkała. No cóż, Polska może i faktycznie trochę kicha ale ma chusteczkę i umie z niej skorzystać. A Francja boi się zastrzyku z penicyliny twierdząc przy tym, że go nie potrzebuje. Jej wybór.
Alexander Degrejt
www.babaichlop.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.08.2017 12:19