Szukaj
Konto

Była Minister Klimatu: Zamieniamy zależność od ruskiej ropy na zależność od chińskich paneli

Była minister klimatu Anna Łukaszewska-Trzeciakowska
Źródło: Tygodnik Solidarność | Minister Anna Łukaszewska-Trzeciakowska
- My zamieniamy zależność od ruskiej ropy na zależność od chińskich kadmów, wolframów, PV, paneli fotowoltaicznych, samochodów elektrycznych i magazynów. To nie jest żadna niezależność - mówiła nam na Forum Ekonomicznym w Karpaczu Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, była minister klimatu i środowiska.
Co musisz wiedzieć:
  • Trwa 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu.
  • Gościem Tygodnika Solidarność była dziś Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, była minister klimatu i środowiska w rządzie Mateusza Morawieckiego, którą pytaliśmy o politykę klimatyczną Unii Europejskiej.
  • - To był od zawsze polityczny projekt. Ta neutralność klimatyczna się nie zdarzy, bo się nie może zdarzyć, bo przeczy fizyce. Tylko zabijamy swój przemysł - mówiła nam pani Minister.

"Zabijamy swój przemysł"

Na początku rozmowy zapytaliśmy minister Annę Łukaszewską-Trzeciakowską, czy obecne ambicje klimatyczne Unii Europejskiej są do pogodzenia ze wzrostem gospodarczym.

Nie jesteśmy w stanie ich pogodzić i to widać zarówno w stanie polskiego i europejskiego przemysłu, jak i redukcji tych emisji nieszczęsnych. To był od zawsze polityczny projekt. Ta neutralność klimatyczna się nie zdarzy, bo się nie może zdarzyć, bo przeczy fizyce. Tylko zabijamy swój przemysł. Rewizja ETSu jest na stole, to jest znowu pudrowanie trupa i to chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, potrzebujemy dużo głębszej rewizji

- oceniła minister Łukaszewska-Trzeciakowska.

Węgiel wraca na pełnej petardzie. Dzisiaj informacja jest taka, że do węgla wraca Japonia, Korea, część krajów europejskich, cały czas na węglu stoi Indonezja. To zapotrzebowanie jest coraz większe. Ambicje klimatyczne są nie do pogodzenia nie tylko z przemysłem, ale i w ogóle z rzeczywistością i trzeba sobie to powiedzieć bardzo jasno

- dodała.

 

Zamieniamy zależność od ruskiej ropy na zależność od chińskich paneli

W dyskusji nad transformacją energetyczną pada też argument, że odnawialne źródła energii zapewnią nam niezależność - nie trzeba będzie wtedy importować paliw kopalnych, takich jak ropa i gaz. Zdaniem naszej rozmówczyni, jest to tylko zamiana jednej zależności na drugą.

To jest zależność, tylko od chińskich technologii i metali ziem rzadkich. My zamieniamy zależność od ruskiej ropy na zależność od chińskich kadmów, wolframów, PV, paneli fotowoltaicznych, samochodów elektrycznych i magazynów. To nie jest żadna niezależność

- skomentowała.

Niezależność jest wtedy, kiedy mamy zrównoważony miks energetyczny, źródła są zdywersyfikowane, część bierzemy z zachodu, część bierzemy ze wschodu. Mamy jak największy wydobycie własnych surowców - mówimy tutaj o węglu brunatnym i kamiennym - mamy atom i wtedy mamy rzeczywistą niezależność. A opowiadanie bajek na temat tego, że my będziemy niezależni, będziemy kupować chińskie panele z chińskim oprogramowaniem już chyba nie przekonuje nawet najbardziej grzecznych dzieci 

- stwierdziła.

Na koniec zapytaliśmy panią Minister jak powinien wyglądać miks energetyczny Polski w 2050 roku. Zdaniem Anny Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej w podstawie powinny znajdować się elektrownie atomowe.

Tego atomu musimy mieć bardzo dużo, bo to co prawda też importujemy paliwo, ale mniej i jest łatwiej je przechowywać. Musimy mieć węglówki tak długo jak są w stanie w systemie wytrzymać. Nowe bloki takie jak Kozienice, ale też stare bloki 200 MW, musimy na nie dmuchać i chuchać. I mówił o tym ostatnio Onichimowski w Brukseli. Onichimowski mówi o tym, że potrzebujemy węglówek, no piekło zamarza! Musimy mieć gaz, dlatego, że nim można łatwo na szczyty zużycia dostarczać energii i musimy mieć tyle energii odnawialnej ile mamy w systemie - mi się wydaje, że już wystarczy

-- argumentowała była Minister Klimatu i Środowiska.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.09.2026 13:26
Źródło: tysol.pl