Szukaj
Konto

Fałszywe zeznania przeciwko działaczowi Solidarności. Były milicjant prawomocnie skazany

21.01.2026 13:40
Posąg Temidy - zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. pixabay.com
Komentarzy: 0
Sąd Okręgowy w Legnicy wydał prawomocny wyrok w sprawie 70-letniego Ryszarda M., byłego milicjanta z Lubina, który podczas stanu wojennego składał fałszywe zeznania prowadzące do represji wobec działaczy Solidarności.
Co musisz wiedzieć
  • Sąd Okręgowy w Legnicy wydał prawomocny wyrok w sprawie 70-letniego Ryszarda M., byłego milicjanta z Lubina.
  • Ryszard M. podczas stanu wojennego składał fałszywe zeznania prowadzące do represji wobec działaczy Solidarności.

 

Fałszywe zeznania

Sprawa dotyczy wydarzeń z 31 sierpnia 1982 roku, gdy pokojowy protest w Lubinie został krwawo stłumiony przez milicję. Jak relacjonuje TVP Wrocław, milicjant oskarżył jednego z uczestników manifestacji o rzucanie kamieniami w funkcjonariuszy, mimo że wcześniej zeznał, iż nikogo nie rozpoznał. W efekcie działacz trafił do więzienia, nie przyznając się do winy.​

Wyrok i kwalifikacja prawna

Ryszard M. został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnę - wyrok jest prawomocny. Jak wskazał sędzia Aleksander Żurakowski z Sądu Okręgowego w Legnicy:

Najpierw pan zeznał, że nie rozpoznał żadnego z uczestników, którzy rzucali kamieniami w funkcjonariuszy milicji, a następnie, że rozpoznał pana pokrzywdzonego.

Sędzia podkreślił motywację czynu:

Zeznania składał były funkcjonariusz milicji, który wiedział o tym, iż pokrzywdzony jest członkiem Solidarności i one ewidentnie miały sprowadzić represje. To działanie było motywowane w celu umocnienia systemu komunistycznego.​

Rola IPN i sprawiedliwość po dekadach

Do skazania doprowadził Instytut Pamięci Narodowej, który po latach przeanalizował akta sprawy. Prokurator IPN we Wrocławiu Przemysław Cieślik ocenił:

Z jednej strony na pewno pokrzywdzeni mogą tutaj czuć taką satysfakcję i nadzieję, że te sprawy jeszcze nie zostały do końca pogrzebane, że można jeszcze tutaj stosując odpowiednią kwalifikację prawną uzyskać skazanie i sprawiedliwość, a z drugiej na pewno czują też rozgoryczenie, że aż tyle lat to musiało trwać.

Prawnicy podkreślają, że takie czyny - kwalifikowane jako zbrodnie komunistyczne - nie ulegają przedawnieniu.​

Kolejny proces w toku

Ryszard M. wkrótce stanie przed sądem w innej sprawie - IPN oskarżył go wraz z dziewięcioma innymi milicjantami o udział w pobiciu manifestantów pałkami i innymi niebezpiecznymi narzędziami podczas pacyfikacji protestu w Lubinie. Procesy te dowodzą, że nawet po ponad 40 latach od stanu wojennego państwo polskie dąży do rozliczenia winnych represji.​

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.01.2026 13:40
Źródło: NSZZ "S" Region Zagłębie Miedziowe/TVP3 Wrocław