Szukaj
Konto

Śmiertelny wypadek po imprezie. Sąd w Lublinie wydał wyrok

sąd
Źródło: pixabay
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał w środę 20-letniego Szymona C. na 7 lat i 8 miesięcy więzienia za spowodowanie wypadku w Chełmie. Zginęło w nim dwóch 18-latków przewożonych w bagażniku. Według ustaleń oskarżony był pijany i przekroczył prędkość o 80 km/h. Wyrok jest nieprawomocny.
Co musisz wiedzieć:
  • Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 20-letniego Szymona C. na 7 lat i 8 miesięcy więzienia za tragiczny wypadek w Chełmie.
  • Mężczyzna prowadził samochód pod wpływem alkoholu (ok. 2 promile) i jechał znacznie ponad prędkość (nawet +80 km/h w terenie zabudowanym).
  • W wypadku zginęło dwóch 18-latków, którzy jechali w bagażniku.
  • Sąd uznał go za winnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz jazdy po alkoholu.
  • Orzeczono wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty 10 tys. zł na fundusz pomocowy.

Sąd w Lublinie wydał wyrok

Sąd uznał go za winnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowania samochodem pod wpływem alkoholu. Orzekł także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Oskarżony ma zapłacić również 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Sędzia Marek Woliński argumentował, że na korzyść oskarżonego przemawiają m.in. młody wiek, niekaralność, pojednanie się z pokrzywdzonymi, wyrażenie żalu, przeprosiny rodziców zmarłych kolegów. Na niekorzyść zaś wskazują takie okoliczności, jak znaczne stężenie alkoholu, liczba naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skutek w postaci śmierci dwóch osób.

Sąd zwrócił uwagę na przyczynienie znajomych znajdujących się w samochodzie do tego wypadku, bo – jak ustalił na podstawie nagrań – akceptowali, że Szymon C. kieruje pod wpływem alkoholu. Według sądu nikt nie zmuszał ich także do zajęcia miejsca w bagażniku. Zajęli je dobrowolnie. Dodatkowo zagrzewali Szymona C., żeby jechał szybciej.

Padają tam takie słowa: „mamy pakę”, czyli 100 km/h na godzinę

– przytoczył sędzia.

Sąd ustalił także, że oskarżony wiedział, że wypił tej nocy znaczną ilość alkoholu, a mimo wszystko wsiadł za kierownicę.

Nikt go nie zmuszał do kierowania tym pojazdem

– zaznaczył sąd.

Według ustaleń przekroczył prędkość o co najmniej 80 km/h w terenie zabudowanym. Sąd podał także, że homologacja przewidywała przewóz pięciu osób. Do tego pojazd nie miał ważnych badań technicznych.

Sąd ocenił, że kara jest adekwatna do popełnionych czynów i będzie spełniała cel wychowawczy w stosunku do młodocianego sprawcy.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie oskarżyła 20-latka przede wszystkim o spowodowanie katastrofy drogowej, jednak sąd zmienił kwalifikację czynu na spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Zdaniem sądu nie została spełniona przesłanka zagrożenia życia lub zdrowia co najmniej 10 osób, nie wliczając w to sprawcy.

W tej sprawie, oprócz kierowcy, było 9 osób

– wskazał sędzia.

 

Śmiertelny wypadek po imprezie

Do tragedii doszło pod koniec marca 2025 r., gdy po imprezie urodzinowej młodzież jeździła w nocy ulicami Chełma. W pewnym momencie Szymon C. stracił panowanie nad autem na prostym odcinku ul. Ogrodowej. Zjechał na chodnik, uderzył w latarnię, a następnie w betonowe ogrodzenie posesji. W wyniku dachowania dwóch 18-latków znajdujących się w bagażniku zmarło na miejscu. W sumie w aucie było wówczas dziesięć młodych osób.

Według ustaleń oskarżony jechał także z prędkością co najmniej 130 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Do tego miał ok. 2 promile alkoholu w organizmie.

20-latek przyznał się w trakcie procesu częściowo do zarzucanych mu czynów, oprócz ucieczki z miejsca zdarzenia i umyślnego spowodowania katastrofy. Podkreślił, że żałuje tego, co się stało, i przeprosił rodziny ofiar. Od początku śledztwa przebywa w areszcie. Nie był dotychczas karany.

Wyrok jest nieprawomocny.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.06.2026 17:17
Źródło: PAP