Szukaj
Konto

Żurek odwołał prokuratora, który zatrzymał autora fałszywych alarmów

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości flickr.com | Autor: Ministerstwo Sprawiedliwości | Licencja: Domena Publiczna | Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek
Wiktor P. ps. "Batmanik" wrócił na pierwsze strony po kolejnej serii fałszywych alarmów. Wcześniej sąd uznał jego groźby za "fantazyjne i oderwane od rzeczywistości" i wypuścił go z aresztu. W tym samym czasie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odwołał prokuratora prowadzącego sprawę młodego hejtera i autora alarmów.
Co musisz wiedzieć:
  • "Batmanik" wyszedł z aresztu w kwietniu
  • W maju służby znów interweniowały po alarmach
  • Żurek odwołał prokuratora prowadzącego sprawę

"Batmanik" znany służbom od lat

Wiktor P., działający w sieci pod pseudonimami "Batman" i "Batmanik", już jako 16-latek wywoływał fałszywe alarmy bombowe. W maju 2023 roku został zatrzymany w Szczecinie po wysłaniu co najmniej 21 wiadomości o podłożeniu ładunków wybuchowych w instytucjach publicznych.

Sprawą zajmował się sąd dla nieletnich, jednak - jak pokazują późniejsze wydarzenia - młody sprawca nie zmienił swojego zachowania.

 

Alarm dla ABW i kolejne zarzuty

3 lutego 2025 roku Wiktor P., działając z innymi osobami i korzystając z sieci TOR, miał przesłać do ABW fałszywe zgłoszenie o planowanym zamachu, zakupie broni i podłożeniu ładunków wybuchowych.

Kilka dni później Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu postawiła mu zarzuty. Śledczy wskazywali, że wykorzystał dane innej osoby i pomówił ją o przygotowywanie ataku oraz wysadzenie budynku mieszkalnego.

Początkowo wobec 19-latka zastosowano jedynie dozór policji i zakaz kontaktu ze świadkami. Tymczasowy areszt pojawił się dopiero po wszczęciu śledztwa przez śląski wydział Prokuratury Krajowej.

 

Sąd uznał groźby za "fantazyjne"

W październiku 2025 roku Wiktor P. został zatrzymany przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Trafił do aresztu decyzją Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich.

Areszt przedłużano do kwietnia 2026 roku. Później sprawa trafiła do sądu w Szczecinie, który odmówił dalszego stosowania tego środka.

Sąd uznał, że zgromadzono już pełny materiał dowodowy, a ryzyko surowej kary "nie ma charakteru realnego". W uzasadnieniu wskazano również, że groźby miały "w dużej mierze charakter fantazyjny i były oderwane od rzeczywistości".

Mimo zażalenia prokuratury decyzja została utrzymana przez sąd drugiej instancji.

 

Po wyjściu z aresztu znów postawił służby na nogi

Między 10 a 15 maja - według informacji MSWiA - doszło do dwunastu interwencji służb związanych z fałszywymi alarmami.

Zgłoszenia dotyczyły m.in. mieszkania redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, posesji Jarosława Kaczyńskiego, rodzinnego mieszkania Karola Nawrockiego w Gdańsku oraz byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.

Minister Marcin Kierwiński poinformował o zatrzymaniu trzech osób. Jedną z nich był właśnie Wiktor P.

 

Bloger od miesięcy ostrzegał przed "Batmanikiem"

Jak zauważa wp.pl. działania Wiktora P. od dawna opisywał bloger Michał Baniowski. Według publikowanych informacji "Batmanik" miał odpowiadać za liczne fałszywe alarmy i działania wymierzone zarówno w prywatne osoby, jak i instytucje.

Z wpisów wynika, że młody mieszkaniec Szczecina działał z poczuciem bezkarności, korzystał z sieci TOR, podszywał się pod inne osoby i miał wielokrotnie grozić internautom.

Sam Baniowski twierdził, że również padł ofiarą działań "Batmanika". Po jednym z fałszywych alarmów spędził blisko dwa miesiące w areszcie pod zarzutem planowania ataków terrorystycznych.

 

Żurek odwołał prokuratorów ze śląskiego wydziału

W tym samym czasie minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek odwołał z delegacji sześciu prokuratorów śląskiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej.

Jak informowała "Rzeczpospolita", byli oni zaangażowani w najgłośniejsze śledztwa ostatnich miesięcy, w tym sprawę Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych oraz postępowania dotyczące polityków obecnej koalicji.

Wśród odwołanych znalazł się także prokurator Marcin Rodzaj prowadzący sprawę "Batmanika".

Według ustaleń "Rzeczpospolitej" nowy naczelnik wydziału Marek Wełna miał mówić o konieczności "przewietrzenia tych murów" oraz wykonywaniu "brudnej roboty".

Zastępczyni prokuratora generalnego Beata Marczak nie zgodziła się na odwołania, jednak decyzję podpisał sam Waldemar Żurek.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.05.2026 17:21
Źródło: wp.pl