Znany muzyk miał uczestniczyć w przekazywaniu łapówek posłowi KO

- Według ustaleń Niezależna.pl w śledztwie dotyczącym posła KO Wojciecha Króla pojawił się znany śląski muzyk Roman W. Portal identyfikuje go jako Mietalla Walusia, wokalistę zespołu Negatyw.
- Roman W. został zatrzymany 23 kwietnia, a dzień później tymczasowo aresztowany.
- Niezależna.pl podaje, że po jego zatrzymaniu poseł Król miał naciskać na jego bliskich w sprawie udzielenia pełnomocnictwa wskazanemu przez siebie adwokatowi. Prokuratura Europejska miała uznać te działania za próbę bezprawnego wpływania na postępowanie.
- Sprawa Wojciecha Króla dotyczy podejrzeń oszustw i korupcji związanych z funduszami unijnymi. Sejmowa komisja opowiedziała się za uchyleniem immunitetu posłowi w sprawie zarzucanych mu czynów, ale jednocześnie negatywnie zaopiniowała wniosek o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, co spowodowało falę krytyki.
Znany muzyk zamieszany w korupcyjną aferę posła KO
Niezależna.pl opublikowała w piątek nowe ustalenia dotyczące śledztwa, w którym jednym z podejrzewanych jest poseł KO Wojciech Król. W sprawie pojawia się Roman W., określony jako znany mysłowicki muzyk występujący pod pseudonimem Mietall Waluś – wokalista zespołu Negatyw i współtwórca projektu Lenny Valentino.
Niezależna.pl twierdzi, że mężczyzna miał pełnić rolę pośrednika pomiędzy posłem a firmą ubiegającą się o pieniądze z funduszy europejskich.
Roman W. pełnił rolę pośrednika pomiędzy posłem KO Wojciechem Królem a podmiotem ubiegającym się o unijne dofinansowanie. Po tym, jak wniosek spółki Silesia Invest na kwotę ponad 27 mln zł na realizację projektu „Stara Huta” został odrzucony, za pośrednictwem Romana W. zaproponowano pozytywne załatwienie sprawy w zamian za prowizję w wysokości 5 proc. wartości wniosku. Z korzyści majątkowej opiewającej na 350 tys. euro, która miała być przekazana posłowi po zatwierdzeniu wyboru spółki, Roman W. zatrzymał dla siebie kwotę 20 tys. euro
– podano w publikacji. Przekazano również, że "postać Romana W. stała się również kluczowym elementem w ustaleniach Prokuratury Europejskiej dotyczących prób mataczenia w sprawie".
Po jego zatrzymaniu i tymczasowym aresztowaniu poseł Wojciech Król miał wielokrotnie i nieustępliwie naciskać na bliskich Romana W., aby udzielili pełnomocnictwa wskazanemu oraz opłaconemu przez niego adwokatowi. Działania te miały na celu pozyskiwanie informacji o zarzutach stawianych Romanowi W. i stosowanych wobec niego środkach zapobiegawczych, co Prokuratura Europejska uznała za dowód na bezprawny wpływ na postępowanie
– podaje Niezależna.pl.
Roman W. współpracował z Radiem Katowice
Niezależna.pl opisuje również zawodowe związki Romana W. z publicznym radiem. Według portalu, poseł Król miał pomóc mu w rozpoczęciu współpracy z Polskim Radiem Katowice. Tego elementu publikacji sam nadawca nie potwierdził, ale potwierdził fakt zawarcia umów z Romanem W.
Poseł Król nie pozostał dłużny. Potrafił się „odwdzięczyć”. Według naszych informacji, pomógł załatwić Romanowi W. pracę w Polskim Radiu Katowice. Ten raz w tygodniu – według nieoficjalnych informacji za duże pieniądze - prowadził godzinną audycję. Ale to nie wszystko. Polskie Radio wydało, jak usłyszeliśmy, przy wydatnej pomocy posła KO, jego płytę. Mamy informacje o wielu „prywatnych” kolacjach w gronie poseł Król- Roman W. – Juliusz Kaszyński. Kaszyński to dyrektor Agencji Muzycznej Polskiego Radia od września 2025 roku. Wcześniej był też kluczową postacią - dyrektorem Biura Programowego. Spółka w piątek częściowo odniosła się do pytań, które zadaliśmy. Jak podkreśliła, Agencja Muzyczna Polskiego Radia pierwszą płytę we współpracy z zespołem Negatyw wydawała już w 2005 roku
– podaje serwis i wskazuje, że Wojciech Król od grudnia 2024 roku jest przewodniczącym Rady Mediów Narodowych - organu, który powołuje zarządy i rady nadzorcze między innymi TVP, PAP i Polskiego Radia.
Stanowisko Polskiego Radia
Ewelina Kosałka-Passia, likwidator i redaktor naczelna Radia Katowice przekazała w rozmowie z "Niezależną", że nie ma wiedzy, że Roman W. otrzymał zarzuty ws. nieprawidłowości w przyznawaniu dotacji europejskich na Śląsku. Potwierdziła natomiast, że Roman W. współpracował z Polskim Radiem Katowice na podstawie dwóch cywilnoprawnych umów (nie były to umowy o pracę). Pierwsza z nich obowiązywała w okresie od 1 września do 31 grudnia 2025 roku. Druga od 1 stycznia do 30 czerwca 2026 roku.
Roman W. na ich mocy przygotowywał cotygodniową 45-minutową audycję. Nie udało nam się uzyskać informacji, ile otrzymywał od publicznego nadawcy w ramach umów. Druga umowa, obowiązująca do czerwca, pomimo tego, że była zawarta na czas określony, została wypowiedziana przez Radio Katowice ze skutkiem natychmiastowym - 19 maja 2026 r. Dlaczego? Jak twierdzi Ewelina Kosałka-Passia: „wskutek niedostarczenia w terminie materiałów do emisji na antenie”
– wskazuje "Niezależna" i przypomina 23 kwietnia 2026 roku Roman W. został zatrzymany, a dzień później tymczasowo aresztowany.
Dziwne, gdyby miał dostarczyć materiały „na antenę”. Z więzienia? Z tego, co się dowiedzieliśmy, wynika, że likwidator Ewelina Kosałka-Passia również zna się od dawna z posłem Królem. Nie dziwią więc zdawkowe odpowiedzi
– podsumowano.
"KO zastosowała doktrynę Neumanna"
Sprawę na antenie Telewizji Republika skomentował Maciej Wąsik, europoseł PiS i były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Dowiedzieliśmy się, że Wojciech Król wykorzystywał stanowisko przewodniczącego Rady Mediów Narodowych do celów korupcyjnych. KO nie zgodziła się w Sejmie na zgodę na areszt dla Króla, o co wnioskowała Prokuratura Europejska. To jest zdumiewające, bo chodzi o 1,5 mln zł łapówki. Dzisiaj dowiedzieliśmy się o pewnych szczegółach, że są inne osoby zamieszane w to, osoby, które przyjmowały korzyści majątkowe z tego, co brał pan Król. Oczywiście, jest tu prawdopodobieństwo matactwa, więc bardzo ważna przesłanka aresztowa. KO zastosowała doktrynę Neumanna
– podkreślił polityk i dodał, że "są jeszcze inne osoby, które są w to zaangażowane i liczą na jego [Wojciecha Króla – red.] milczenie".
Według mnie doszło do pewnego dealu politycznego między KO, a posłem Królem
– powiedział Maciej Wąsik. Zapytał, jak w sprawie mają się zachować dziennikarze mediów publicznych w likwidacji, "skoro ich szef szefów jest oskarżony o korupcję, a ich los w jakimś sensie dużym zależy od jego postawy, jego decyzji, sugestii".
On ma duży wpływ na media publiczne - czy będą rzetelnie informować o tej sprawie, czy nie. To potężny konflikt i uważam, że dla czystości sprawy powinno się zmusić pana Króla do tego, żeby zrezygnował z RMN, powinien o to zaapelować Donald Tusk. Nic takiego nie nastąpiło
– podsumował Maciej Wąsik.
Sprawa Wojciecha Króla
W maju Prokuratura Europejska poinformowała, że złożyła wniosek o uchylenie immunitetu i aresztowanie jednego z czynnych posłów na Sejm RP. Później okazało się, że chodzi o posła Wojciecha Króla, przewodniczącego Rady Mediów Narodowych i wiceszefa klubu parlamentarnego KO. Śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień w sprawie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Przewidziane na to wsparcie z Funduszy Unijnych na lata 2021–2027 to 1,9 mld zł.
Komisja Sejmu mówi „nie” aresztowaniu
Sejmowa komisja regulaminowa spraw poselskich i immunitetowych opowiedziała się za uchyleniem immunitetu Królowi w sprawie obydwu zarzucanych mu czynów. Jednocześnie większość członków komisji była przeciwko wnioskowi o wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła KO.
Decyzja komisji wywołała ostrą reakcję na platformie X.
Sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych negatywnie zaopiniowała wniosek Prokuratury Europejskiej o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła KO Wojciecha Króla. Prokuratura Europejska uważa, że Król przyjął łapówkę. To jak z tymi świętymi krowami? Na pewno nie ma?
– pytał dziennikarz serwisu Zero.pl Patryk Słowik.
Komentarze
Afera korupcyjna we wrocławskim urzędzie. Śledczy ujawniają kulisy procederu
Afera korupcyjna w ukraińskim parlamencie. Zarzuty wobec grupy deputowanych

Korupcja w ukraińskim parlamencie. Działania służb NABU blokowane przez ochronę państwa
Tradycje ukraińskiej korupcji potęgują frustracje Polaków

Były wiceminister finansów z zarzutami korupcyjnymi









