Zapomniany bohater Powstania Warszawskiego. „Żywiciel” – nie chciał się poddać Niemcom

Dowodził powstaniem na stołecznym Żoliborzu
Mieczysław Niedzielski urodził się 9 sierpnia 1897 r. 47 lat później dowodził Powstaniem na stołecznym Żoliborzu. A jak zaczęła się walka w tej pięknej warszawskiej dzielnicy, której nazwa pochodzi od francuskiego “Joli Bord” („Piękny Brzeg”)? 1 sierpnia 1944 r. ok. godz. 13.30 na ul. Krasińskiego żołnierze AK, którzy przenosili broń na miejsce koncentracji jednego z oddziałów, natknęli się na patrol niemiecki. Rozpoczęła się strzelanina. Niemcy ściągnęli posiłki ze Śródmieścia, a do walk przyłączyły się kolejne powstańcze oddziały. Tak rozpoczeło się Powstanie na Żoliborzu.
Przez cały okres powstania Żoliborz - odcięty od Śródmieścia przez siły niemieckie na linii Dworca Gdańskiego - stanowił powstańcze państwo "Rzeczpospolitą Żoliborską" ze sprawnie zorganizowaną administracją wojskową i cywilną.
Żołnierze "Żywiciela" podkreślają tę wyjątkowość swojej struktury, oczywiście za sprawą dowódcy - płk Mieczysława Niedzielskiego. Podlegało mu sześć zgrupowań - "Żaglowiec", "Żbik", "Żmija", "Żniwiarz", "Żubr" i "Żyrafa". Na Żoliborzu działała także służba sanitarna, a kanałami przenosili meldunki harcerze.
Nie chciał poddawać dzielnicy
W trakcie Powstania „Żywiciel” został dwukrotnie ranny, a mimo to nie chciał poddawać dzielnicy. Na zaprzestanie walk zgodził się dopiero 30 września na rozkaz dowódcy powstania gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, zakomunikowany przez wysłannika Komendy Głównej AK płk. Karola Ziemskiego „Wachnowskiego”. Po kapitulacji Żoliborza wycieńczony Niedzielski został ze swojej kwatery wyniesiony na noszach…
Niemiecki zbrodniarz: „Chciałbym zwrócić uwagę...”
Do niewoli poszło ok. 1500 żoliborskich żołnierzy. W 1946 r. niemiecki zbrodniarz wojenny Erich von dem Bach, zeznając przed polskim prokuratorem w Norymberdze, powiedział: „Chciałbym zwrócić uwagę na dowódcę odcinka z Żoliborza. Z nim w ogóle nie mogłem rozpocząć negocjacji. Każda jego odpowiedź była dla mnie obraźliwa. To był bohater. Ten człowiek był fanatykiem”.
Obozy jenieckie i emigracja
Po Powstaniu Warszawskim Niedzielski przebywał w obozach jenieckich. W kwietniu 1945 r. został aresztowany przez Gestapo i przewieziony do obozu koncentracyjnego KL Neuengamme. Zachował życie dzięki postawie szwedzkiego arystokraty hr. Folke Bernadotte, który interweniował w sprawie uwięzionych polskich oficerów u samego Heinricha Himmlera. Niedzielskiego przeniesiono do oflagu w Lubece, gdzie doczekał wolności w maju 1945 r.
Po wojnie pozostał na emigracji – najpierw w Wielkiej Brytanii, potem w USA, gdzie pracował jako robotnik. Zmarł w 1980 r. w Chicago w wieku 83 lat, a jego prochy sprowadzono do Polski 12 lat później. Spoczywa na stołecznych Powązkach Wojskowych w kwaterze powstańczej obok swoich żołnierzy.
Tadeusz Płużański
Komentarze
Jarosław Kaczyński wraca do sprawy reparacji. „To kwestia naszego honoru”

„Żywy Znak dla Powstania Warszawskiego 2026". Zobacz relację wideo
Bezcenne powstańcze pamiątki na Jasnej Górze

Karol Nawrocki oddał hołd ofiarom Rzezi Woli. Jest mocny apel do świata

Tadeusz Płużański: „Anoda” w Powstaniu i za komuny








