Wiktor Orban: Unia Europejska się rozpada

- Premier Wiktor Orban oświadczył, że Węgry nie przyjmą euro, ponieważ Unia Europejska rozpada się i nie warto wiązać z nią przyszłości kraju.
- Ocenił, że jeśli UE nie zostanie radykalnie zreformowana w ciągu najbliższych dwóch lat, proces jej rozpadu może stać się nieodwracalny.
- Orban zapowiedział utrzymanie niskich podatków i wykluczył jakiekolwiek reformy systemu emerytalnego.
"Proces rozpadu UE może okazać się nieodwracalny"
Orban ocenił, że jeśli UE nie zostanie radykalnie przekształcona w ciągu roku lub dwóch, to proces rozpadu może okazać się nieodwracalny.
Nie widzę możliwości ani woli, aby to zrobić, ani u biurokratów w Brukseli, ani u przywódców wiodących państw członkowskich. Jeśli to się utrzyma, Unia Europejska będzie tylko przejściowym rozdziałem w naszym życiu
- uważa węgierski premier.
- Angela Merkel: Polska i kraje bałtyckie winne wojny na Ukrainie
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Sąd uznał, że zwolnienia grupowe w PKP Cargo zostały przeprowadzone wbrew przepisom prawa
- Media: napięta rozmowa Trump - Netanjahu. Prezydent USA stracił cierpliwość
- Polacy rozwiązali największy problem AI
Podatki i wiek emerytalny na Węgrzech
Orban zapowiedział też, że nie planuje podwyżek podatków i jest zwolennikiem utrzymywania ich na możliwie najniższym poziomie. Premier podkreślił też, że obecna stopa procentowa Narodowego Banku Węgier - 6,5 proc. - jest "wyższa niż mogłaby być", a obniżki stóp procentowych będą następować "znacznie wolniej, niż byśmy chcieli", ponieważ prezes banku centralnego Mihaly Varga jest "człowiekiem ostrożnym".
Premier ujawnił również, że nie ma planów zmiany systemu emerytalnego, a każda radykalna reforma "mogłaby zrujnować życie znacznej części" węgierskiego społeczeństwa. Wiek emerytalny wynosi obecnie na Węgrzech 65 lat zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
Komentarze
Kawa może podrożeć nawet o 300 proc. Bruksela szykuje nowe przepisy

Brukselska ośmiornica medialna. Miliony euro dla "demokratycznych" mediów

Powiedzieli Unii Europejskiej „nie”. Po latach nadal nie zmieniają zdania

Norwegowie nadal nie chcą do UE. Nawet młodzi są sceptyczni wobec Brukseli

