Suwerenność – o to naprawdę toczy się spór

- Mariusz Staniszewski stawia w swoim tekście tezę, że realnym celem rządów Donalda Tuska jest przekazanie jak największych kompetencji do Brukseli.
- „Celem nadrzędnym polityki Donalda Tuska jest maksymalne pozbawienie Polski suwerenności” – uważa autor artykułu.
Prawdziwy cel Tuska
Przekazanie jak największych kompetencji do Brukseli i ubezwłasnowolnienie polskiego rządu – taki jest realny cel rządów Donalda Tuska. Tu wykazuje się konsekwencją i determinacją, której nie widać w żadnej innej sferze sprawowania przez niego władzy.
Jeśli wszystkie działania obecnego premiera odrzemy z warstwy propagandowej, odsuniemy na bok zwierzęcą wręcz nienawiść do PiS i zapomnimy o serwowanej nam papce o modernizacji, to obraz, który zostaje, jest przerażający.
Celem nadrzędnym polityki Donalda Tuska jest maksymalne pozbawienie Polski suwerenności. Widać to niemal w każdym wymiarze rządzenia. Wszystko to dzieje się oczywiście pod płaszczykiem europejskiej solidarności, praworządności i chęci przestrzegania praw człowieka.
W tym miesiącu Sejm przyjął ustawę, która nie wywołała takich emocji jak Porsche Dawida Kacprzyka czy napisany przez AI raport Barbary Mróz-Gorgoń. Skutki tych regulacji – jeśli wejdą w życie – fundamentalnie zmieniają ustrój państwa.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





