[Tylko u nas] Cezary Krysztopa: Wolno Niemcom, Francji, Włochom, nawet Litwie. Ale nie Polsce. Anatomia Targowicy

Czy cytat w leadzie to wytyczne tajnego sztabu armii Kaczyńskiego zlokalizowanego w bunkrze pod siedzibą na Nowogrodzkiej dla bezlitosnych bojówek katosiepaczy likwidujących Unię Europejską w Polsce? Nieee... to fragment uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 18/04 z 11 maja 2015 roku. Wyrok podjął skład pod przewodnictwem Marka Safjana. Tego samego Marka Safjana, który dziś żyruje łajdactwa TSUE wobec Polski w ramach członkostwa w TSUE. Taki wyrok był OK, dopóki Polska znajdowała się w "odpowiednich" rękach.
W ostatnim czasie o wyższości prawa krajowego nad unijnym orzekły odpowiedniki polskiego Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech, Francji, we Włoszech, w Hiszpanii, w paru innych krajach, o których nie pamiętam, a nawet na Litwie. Wszędzie tam oczywiście trwa jakaś dyskusja na ten temat, ale w tych krajach opozycja albo zachowuje pewien poziom dyskusji poczuwając się do wspólnoty racji stanu, albo z patriotycznej natury rzeczy uznaje za naturalną wyższość prawa stanowionego krajowo w procedurze demokratycznej, ponad prawem stanowionym przez w coraz większym stopniu przyjmującym rolę pozbawionego legitymacji demokratycznej dyrektoriatu, instytucje Unii Europejskiej. Tylko nie w Polsce.
Tutaj niestety obok długiej tradycji opierającej się zewnętrznym przemocom wspólnoty narodowej, od dawna niestety istnieje również targowicka tradycja odwoływania się do "sąsiadki naszej najlepszej" w obronie "wolności i praw kardynalnych". I to niezależnie, czy "sąsiadką nasz najlepszą" jest akurat Rosja, Niemcy, czy Bruksela.
Zresztą, chyba im wszystko jedno. Ci sami bowiem, którzy przyznają Niemcom i innym krajom prócz Polski, prawo do wyższości ich prawa nad unijnym, krzyczący o "polexicie", o tym, że "Wrocław zostaje w UE" (czyli chyba ktoś chciałby do Niemiec? Dobrze rozumiem? W Gdańsku i Poznaniu pewnie też by się tacy znaleźli), czy, że "wszyscy na Plac Zamkowy bronić się przed wyjściem z Unii" choć nikt z niej nie wychodzi, w ostatnich dniach jak najęci, a raczej jak pożyteczni idioci, przekraczając granicę jawnej zdrady, powtarzali tezy białoruskiej, a de facto rosyjskiej propagandy, uderzając już nie w PiS, czy rząd, ale w służby państwa polskiego, a przez to w samo państwo polskie.
Dlaczego tak się dzieje? Jest to swego rodzaju zbiorowa psychoza sierot po "demokracji liberalnej", która tym się różni od demokracji, że nie jest demokracji, a w zasadzie oligarchią, w której decyzje "motłochu" ma za pomocą "mechanizmów kontrolnych" kontrolować kasta oświeconych. A również desperacja tych, którzy byli i mieli nadzieję być nadal, swego rodzaju gubernatorami sił zewnętrznych na kraj nad Wisłą, wręcz wice-Niemcami. A tutaj, choć wytyczne mocodawców w zakresie "głodzenia Polski" są jasne, trochę przez degradację intelektualną, wynikającą z braku w dłuższym okresie naturalnych zagrożeń, trochę w wyniku szczęśliwego dla "motłochu" zbiegu okoliczności, cały misterny plan...
Jestem głęboko przekonany, że gdyby w Polsce wylądowali kosmici, którzy zielonymi promieniami robiliby dziury w Polakach, natychmiast począwszy od "aktywistów", poprzez "polityków opozycji (do rozumu)", a skończywszy na "wiodących mediach", uderzyliby w usiłujących zorganizować jaką taką obronę rządzących, oraz "tradycyjną polską ciemnotę", która nie rozumie dobrodziejstw obcej cywilizacji.
Rozhisteryzowane nadzwyczajne kasty różnego autoramentu straciły poczucie rzeczywistości i zachowują się irracjonalnie. Co nie znaczy, że nie zrobią nam już krzywdy, Zrobią.
A my i tak nie mamy wyjścia. Róbmy swoje.
Komentarze
Berek uderza w Bogdana Święczkowskiego. „Nie może sprawować funkcji kierowania TK”

Berek wybrany do TK. Przydacz pyta Tuska: „Będzie sędzią-dublerem?”

Mocne zarzuty Boguckiego wobec Berka. „Ta kandydatura nie spełnia formalnych wymagań”

Wybór Macieja Berka na sędziego TK. Jest decyzja Sejmu

Dziś Sejm ma głosować ws. wyboru Berka na nowego sędziego TK. Koalicja nie jest jednomyślna

