Szef MSZ Niemiec: "Sprowadziliśmy na Polskę niewyobrażalne cierpienia"

Johann Wadephul przed wizytą w Polsce
Szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul przed poniedziałkowym spotkaniem z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim w Krzyżowej zabrał głos na temat odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie z czasów II wojny światowej. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że historii nie da się odwrócić, a pamięć o niemieckiej agresji i okupacji pozostaje jednym z fundamentów współczesnych relacji polsko-niemieckich.
Nic nie jest i nigdy nie będzie w stanie cofnąć niewyobrażalnych cierpień, które my Niemcy sprowadziliśmy na Polskę za sprawą wojny i okupacji
– stwierdził Wadephul.
– Przejęliśmy jednocześnie odpowiedzialność, by ten najstraszliwszy rozdział nie stał się nigdy ostatnim słowem naszej bardzo ściśle powiązanej ze sobą historii – dodał.
Niemiecki minister mówi o "nowych wyrazach wrogości"
– W czasach, gdy relacje polsko-niemieckie spotykają się z nowymi wyrazami wrogości, chcę poprzez moją wizytę świadomie dać wyraz przyjaźni i więzi, które łączą nasze kraje – oznajmił Wadephul.
– Jestem bowiem przekonany, że od tej polsko-niemieckiej jedności, od tego zdecydowanego działania na rzecz pokoju i wolności zależy dzisiaj więcej niż kiedykolwiek wcześniej od chwili zakończenia II wojny światowej. W Ukrainie rozstrzygnie się, czy europejski ład pokojowy przetrwa, czy też powrócimy do najmroczniejszych czasów naszego kontynentu – dodał.
Krzyżowa jako symbol pojednania Polski i Niemiec
Spotkanie Sikorskiego i Wadephula odbędzie się w Międzynarodowym Domu Spotkań Fundacji "Krzyżowa" dla Porozumienia Europejskiego na Dolnym Śląsku.
– Krzyżowa uświadamia nam, jak wielkie znaczenie w tych poszukiwaniach obok wsparcia ze strony państwa mają osobiste zaangażowanie obywatelek i obywateli oraz odważne decyzje pojedynczych osób – powiedział szef MSZ Niemiec.
Niemiecki minister przypomniał również, że 2026 rok jest czasem obchodów 35. rocznicy podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami. Według niego to moment, by spojrzeć na dotychczasową drogę porozumienia i współpracy, która nie była wyłącznie efektem decyzji rządów, lecz także wspólnego wysiłku społeczeństw po obu stronach granicy.
Tak Niemcy chcą chronić swoją gospodarkę. Co to oznacza dla Polski?

Niemcy w kłopocie. Małe i średnie sklepy znikają na potęgę
Grzegorz "GrzechG" Gołębiewski: Partia Donalda Tuska to polityczny beton
Prezydent Niemiec: Ramadan stał się częścią życia religijnego naszego kraju
Plan na wybory mniejszości niemieckiej. Jest nowa nazwa komitetu









