Ślązakowiec Jerzy Gorzelik opublikował zdjęcie na baczność przy wizerunkach żołnierzy Wehrmachtu

- Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska, znalazł się w centrum kontrowersji po publikacji zdjęć z jego podróży na Ukrainę.
- Na jednej z fotografii Gorzelik stoi uśmiechnięty przed wizerunkami żołnierzy niemieckiego Wehrmachtu. Na innych fotografiach, wykonanych na ukraińskim cmentarzu, obok niebiesko-żółtych flag Ukrainy widoczne są czerwono-czarne sztandary kojarzone z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym i UPA.
- Gorzelik już wcześniej wzbudzał kontrowersje swoimi wypowiedziami, m.in. określeniem obozu w Świętochłowicach-Zgodzie mianem „polskiego obozu koncentracyjnego” oraz wypowiedziami dotyczącymi przyszłości Górnego Śląska w Polsce.
Gorzelik na Ukrainie
Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska, wybrał się wraz z żoną na Ukrainę. W mediach społecznościowych pojawiła się seria fotografii dokumentujących podróż.
Szczególną uwagę zwraca jedno ze zdjęć. Gorzelik stoi na nim wyprostowany, z rękami opuszczonymi wzdłuż ciała, uśmiechając się do aparatu. Bezpośrednio za nim znajdują się wizerunki żołnierzy niemieckiego Wehrmachtu.

Czerwono-czarne flagi na ukraińskim cmentarzu
To nie jedyne zdjęcia z wyjazdu, które mogą wywołać kontrowersje. Na fotografiach z jednego z ukraińskich cmentarzy widać liczne groby udekorowane flagami. Obok niebiesko-żółtych flag Ukrainy pojawiają się również czerwono-czarne sztandary. Zdjęcia te opublikowano bez żadnego komentarza, a przecież barwy te są historycznie związane z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym (UPA), co budzi w Polsce bolesne skojarzenia z Rzezią Wołyńską, w której zamordowano ponad 100 tys. Polaków, a która jest dziś relatywizowana przez władze i naród Ukrainy.

„Polskie obozy” Gorzelika
Ruch Autonomii Śląska znany jest z kontrowersyjnych aktywności. Jerzy Gorzelik mówił np. o "polskich obozach koncentracyjnych", mając na myśli obóz w Świętochłowicach-Zgodzie. Obóz, o którym pisał Gorzelik, podlegał komunistycznemu Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego, właściwie sowieckiej agendzie. Obóz prowadził Salomon Morel, funkcjonariusz bezpieczeństwa PRL, oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości. Salomon Morel urodził się w rodzinie żydowskiej, po zajęciu Lublina przez sowietów pełnił rolę strażnika więziennego na Zamku w Lublinie. Potem został dowódcą Obozu w Świętochłowicach-Zgodzie, gdzie dopuścił się licznych zbrodni. Przed odpowiedzialnością zbiegł do Izraela, który udzielił mu schronienia.
W obozie przetrzymywano Niemców, Polaków, w tym żołnierzy AK i NSZ, Żydów, Ukraińców, Austriaków, Rumunów, oskarżanych o podpisanie volkslisty i uznanych za przeciwników "władzy ludowej".
Moja prognoza jest taka, że Górny Śląsk będzie w Polsce autonomicznych regionów lub… nie będzie w Polsce. Jeżeli Polska pozostanie w rozkroku między wschodem i zachodem, to prędzej czy później pęknie
– pisał Gorzelik w 2014 roku.

Komentarze
Problemy z paliwem w Rosji. Regiony wprowadzają limity po ukraińskich atakach

Gen. Samol: Rosjanie zwiększają użycie rakiet balistycznych i na to musimy się przygotować

Prof. Zapałowski: „Naziści na Ukrainie chcą uczyć Polaków tolerancji”

Negocjacje o tranzycie przez Polskę ukraińskiego zboża toczą się poza MRiRW. Ostry komentarz Sachajki

Zmęczenie Ukrainą staje się paliwem politycznym






