Szukaj
Konto

Rosja idzie w zaparte. Kreml o incydencie w Estonii: "Niczego nie naruszyliśmy"

20.09.2025 10:09
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Komentarzy: 0
Rosyjski resort obrony stanowczo zaprzecza zarzutom Estonii o naruszenie przestrzeni powietrznej przez trzy MiG-31. Jednak sam komunikat Kremla zdradza coś zupełnie innego.
Co musisz wiedzieć
  • Estonia: rosyjskie myśliwce wtargnęły w naszą przestrzeń na 12 minut
  • NATO szykuje się do rozmów o incydencie
  • Rosja twierdzi: "lot odbywał się zgodnie z przepisami"

 

Estoński alarm

Estońskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że w piątek rano trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wtargnęły w przestrzeń powietrzną kraju w rejonie wyspy Vaindloo i pozostawały tam przez około 12 minut. Służby przekazały, że maszyny nie miały planów lotu, wyłączyły transpondery i nie nawiązały łączności radiowej z kontrolą ruchu lotniczego. W reakcji wezwano rosyjskiego chargé d’affaires i wręczono mu notę protestacyjną. Estonia wystąpiła też o uruchomienie art. 4 NATO.

NATO reaguje

Rada Północnoatlantycka zbierze się na początku przyszłego tygodnia, aby omówić ten incydent bardziej szczegółowo

poinformowała Wirtualną Polskę Allison Hart, rzeczniczka Sojuszu.

Rosja odpowiada… po wielu godzinach

Dopiero późnym wieczorem rosyjski resort obrony opublikował komunikat:

19 września br. trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wykonały planowy przelot z Karelii na lotnisko w obwodzie kaliningradzkim.

- podano.

Lot odbywał się ściśle zgodnie z międzynarodowymi przepisami korzystania z przestrzeni powietrznej, nie naruszając granic innych państw, co zostało potwierdzone przez środki obiektywnej kontroli

- zapewnia Kreml.

Kreml w wersji "nic się nie stało"

Podczas lotu rosyjskie samoloty nie zbaczały z uzgodnionej trasy powietrznej i nie naruszały przestrzeni powietrznej Estonii. Trasa lotu samolotów przebiegała nad neutralnymi wodami akwenu Morza Bałtyckiego w odległości ponad trzech kilometrów od wyspy Vaindloo

podaje rosyjski resort.

Problem z "neutralnymi wodami"

Tymczasem Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza jasno mówi, że wody terytorialne Estonii kończą się 12 mil morskich od wybrzeża wyspy Vaindloo, czyli ponad 22 km od niej. To oznacza, że rosyjskie MiG-31 znalazły się w estońskiej przestrzeni powietrznej. A sam Kreml, mówiąc o "ponad trzech kilometrach od wyspy", de facto to przyznał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.09.2025 10:09
Źródło: wp.pl