Rafał Górski: Czy leci z nami pilot?
27.06.2018 22:30

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Czy wsiedlibyście Państwo do samolotu, wiedząc, że pilot zawodu nie uczył czy w ramach profesjonalnego kursu? Dodatkowo, pilotowanie nie jest jego mocną stroną, a w kabinie pilotów znalazł się przez przypadek.
Ja bym nie wsiadł. Pilot bierze przecież na siebie odpowiedzialność za pasażerów znajdujących się na pokładzie.
Prezydentów miast można porównać do pilotów. Biorą na siebie ogromną odpowiedzialność za ludzi na pokładzie, czyli mieszkańców. Zarządzanie miastem wymaga odpowiedniej postawy, wiedzy i umiejętności. Wymaga też doświadczenia w zarządzaniu.
Są oczywiście też wyjątki potwierdzające regułę. Przykładem jest prezydent Jaworzna Paweł Silbert, który w 2002 roku, obejmując funkcję prezydenta miasta, nie miał wiedzy, umiejętności i doświadczenia w zarządzaniu miastem. Ale miał odpowiednią postawę troski o dobro wspólne. Ona była podstawą do wydźwignięcia Jaworzna z upadku. Dziś po 16 latach znajduje się ono w czołówce rankingów miast, w których ludzie chcą żyć.
W połowie czerwca odebrałem dyplom Studiów Podyplomowych Zarządzanie Miastem i Polityka Miejska. Gdy rok temu szukałem studiów, które dałyby mi solidne know-how z zakresu zarządzania miastem, okazało się, że wyboru specjalnego nie mam. Znalazłem, co prawda informację o Studiach Podyplomowych Zarządzanie w Jednostkach Samorządu Terytorialnego na Uniwersytecie Łódzkim. Ale po zapytaniu, kiedy rusza nowy nabór, otrzymałem odpowiedź, że niestety zainteresowanie studiami było w ostatnich latach zbyt małe, aby uruchomić edycję.
No bo właściwie po co komu studia w naszym państwie, jak kandydaci na prezydentów czy radnych to w większości nominaci partyjni? Ludzie, od których wymaga się przede wszystkim odpowiedniego stażu w noszeniu teczek "liderów" partyjnych, umiejętności wbijania noża w plecy kolegów podczas wojenek frakcyjnych i zdolności zginania karku.
Czy miastem można zarządzać jak firmą? Zdecydowanie nie. Jednocześnie kluczowe zasady, zadania i narzędzia skutecznego zarządzania są takie same w przypadku miasta jak i firmy czy organizacji społecznej. Polecam tutaj Fredmunda Malika i jego książkę "Kierować-osiągać-żyć".
Wyzwania, przed jakimi stoją polskie miasta, to przede wszystkim jakość rządzenia. Uzyskanie odpowiedniej synergii zarządzania i przywództwa. Niestety obserwując sytuacje naszych miast, intuicja podpowiada mi, że zamiast tej synergii mamy zwykłe administrowanie, a z tylnego siedzenia rządzą deweloperzy i niejawne grupy interesów.
Mieszkańcy są najważniejszym skarbem każdego miasta. Warto, żeby Ci mieszkańcy systematycznie stawiali publicznie pytanie: Czy leci z nami pilot?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Prezydentów miast można porównać do pilotów. Biorą na siebie ogromną odpowiedzialność za ludzi na pokładzie, czyli mieszkańców. Zarządzanie miastem wymaga odpowiedniej postawy, wiedzy i umiejętności. Wymaga też doświadczenia w zarządzaniu.
Są oczywiście też wyjątki potwierdzające regułę. Przykładem jest prezydent Jaworzna Paweł Silbert, który w 2002 roku, obejmując funkcję prezydenta miasta, nie miał wiedzy, umiejętności i doświadczenia w zarządzaniu miastem. Ale miał odpowiednią postawę troski o dobro wspólne. Ona była podstawą do wydźwignięcia Jaworzna z upadku. Dziś po 16 latach znajduje się ono w czołówce rankingów miast, w których ludzie chcą żyć.
W połowie czerwca odebrałem dyplom Studiów Podyplomowych Zarządzanie Miastem i Polityka Miejska. Gdy rok temu szukałem studiów, które dałyby mi solidne know-how z zakresu zarządzania miastem, okazało się, że wyboru specjalnego nie mam. Znalazłem, co prawda informację o Studiach Podyplomowych Zarządzanie w Jednostkach Samorządu Terytorialnego na Uniwersytecie Łódzkim. Ale po zapytaniu, kiedy rusza nowy nabór, otrzymałem odpowiedź, że niestety zainteresowanie studiami było w ostatnich latach zbyt małe, aby uruchomić edycję.
No bo właściwie po co komu studia w naszym państwie, jak kandydaci na prezydentów czy radnych to w większości nominaci partyjni? Ludzie, od których wymaga się przede wszystkim odpowiedniego stażu w noszeniu teczek "liderów" partyjnych, umiejętności wbijania noża w plecy kolegów podczas wojenek frakcyjnych i zdolności zginania karku.
Czy miastem można zarządzać jak firmą? Zdecydowanie nie. Jednocześnie kluczowe zasady, zadania i narzędzia skutecznego zarządzania są takie same w przypadku miasta jak i firmy czy organizacji społecznej. Polecam tutaj Fredmunda Malika i jego książkę "Kierować-osiągać-żyć".
Wyzwania, przed jakimi stoją polskie miasta, to przede wszystkim jakość rządzenia. Uzyskanie odpowiedniej synergii zarządzania i przywództwa. Niestety obserwując sytuacje naszych miast, intuicja podpowiada mi, że zamiast tej synergii mamy zwykłe administrowanie, a z tylnego siedzenia rządzą deweloperzy i niejawne grupy interesów.
Mieszkańcy są najważniejszym skarbem każdego miasta. Warto, żeby Ci mieszkańcy systematycznie stawiali publicznie pytanie: Czy leci z nami pilot?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.06.2018 22:30
Rafał Górski dla "TS": Co nas łączy?
30.05.2018 22:20
Rafał Górski dla "TS": 7 godzin pracy
23.05.2018 22:08

Komentarzy: 0
„Do Indian na Jukatanie przybyli werbownicy do pracy w rozwijającym się meksykańskim przemyśle, przy pomocy obliczeń wykazali, że po dwudziestu latach pracy w fabryce będą oni mieli tyle pieniędzy, że do końca życia nie będą potrzebowali już nic robić. Indianie rozważyli z powagą obliczenia i popatrzyli na werbowników z politowaniem: „przecież my już teraz nic nie robimy”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Deweloper+
28.03.2018 22:00

Komentarzy: 0
„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co mi się marzy?
03.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
„Nasza impulsywność w połączeniu z lekkomyślnością sądów daje w sumie ciasnotę poglądów i brak wyrozumiałości dla drugich, co ma nader smutne następstwa w życiu społecznym. Polak nie może zrozumieć, że ktoś może gorąco kochać Ojczyznę, a zarazem należeć do innej partii, niż on… Zwykle przeciwnika politycznego uważa się za osobistego wroga. Dlatego nie mamy zdrowej opozycji, bo oponenci dają się ponosić uczuciu, a rządzący nie mają tyle opanowania nad sobą, żeby spokojnie wysłuchać opozycji. (…) Uczuciowość w połączeniu z brakiem karności rodzi kłótliwość, wzajemne i nieproduktywne zwalczanie się”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Jaka partycypacja pracownicza?
07.12.2017 19:00

Komentarzy: 0
„Myślę, że na dniach zostanie powołany ministerialny zespół do opracowania projektu ustawy o programach wsparcia akcjonariatu pracowniczego. Do Ministerstwa Rozwoju wpłynął już społeczny projekt ustawy przygotowany przez Fundację Forum Rozwoju Akcjonariatu Pracowniczego i Kapitału Krajowego. Wpłynęła również koncepcja akcjonariatu pracowniczego opracowana przez Jana Koziara” – to fragment wystąpienia Armena Artwicha z Ministerstwa Rozwoju podczas konferencji pt. „Partycypacja pracowników w zarządzaniu i własności. Zasady, praktyka, trudności i rozwój”, która odbyła się 25 listopada 2017 r. w Warszawie.
Czytaj więcej
