Spór o zabieg w szpitalu. Dziennikarz „Wirtualnej Polski” odpowiada senatorowi Lenzowi

- Tomasz Lenz zaprzeczył doniesieniom Wirtualnej Polski, zapewniając, że zabieg jego syna odbył się zgodnie z procedurami i z pełną dokumentacją.
- Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim potwierdził, że trwa postępowanie wyjaśniające i wskazał, że jeden z zabiegów nie posiada formalnie dokumentacji medycznej.
- Autor publikacji red. Michał Janczura odpowiedział na oświadczenie senatora Lenza.
- Sprawa dotyczy nieprawidłowości do jakich miało dojść przy organizacji zabiegu dla członka rodziny polityka.
Oświadczenie Tomasza Lenza
„W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego” – napisał w oświadczeniu przekazanym mediom senator Lenz.
Jak dodał, „nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg”. „Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18.00, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach” – napisał w oświadczeniu senator Lenz.
Trwa postępowanie wyjaśniające
Dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski powiedział Polskiemu Radiu PiK, że w tej sprawie trwa postępowanie wyjaśniające. – Zostało jeszcze kilka ustaleń odnośnie wysłuchania osób, które brały udział przy tym zabiegu. Jeden z zabiegów, wykonany 15 marca w naszym szpitalu nie posiada formalnie dokumentacji medycznej – dodał w rozmowie z Radiem PiK dyrektor placówki.
Senator Lenz zakończył oświadczenie informacją, że w przypadku „dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji naruszających dobra osobiste moje oraz mojego małoletniego syna podejmę stosowne kroki prawne”.
Red. Janczura odpowiada
W związku z oświadczeniem Tomasza Lenza, głos w mediach społecznościowych zabrał red. Michał Janczura - dziennikarz "Wirtualnej Polski", autor publikacji o Tomaszu Lenzie.
Tak właśnie działa polityka! Od początku staram się chronić prywatność pacjenta, który był poddawany zabiegowi w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim - nie o konkretną osobą tu chodzi, a o zasady. Nie podawałem ani płci, ani nawet stopnia pokrewieństwa
– podkreśla redaktor i dodaje, że to "senator Lenz w rozsyłanym po mediach oświadczeniu SAM wskazuje, kto to konkretnie był".
Na dodatek potem mi zarzuca "sensacyjną narrację" w oparciu o stan zdrowia konkretnej osoby... Nie nadążam
– podsumował Michał Janczura.
Doniesienia Wirtualnej Polski
Wirtualna Polska napisała we wtorek, że w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza.
W artykule WP wskazano, że zabieg członka rodziny polityka KO miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki. W udzielaniu pomocy medycznej mieli uczestniczyć – jak informuje WP – ordynator chirurgii i anestezjolog, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.
Komentarze
Co dalej z Henning-Kloską? W koalicji trwa dyskusja

Gdyby ten jeden raz prima aprilis okazał się prawdą

Afera, której nikt nie chce zobaczyć

Michał Szczerba potencjalnym liderem KO na wybory. „To musi się udać”
Państwowy bank udzielił kredytu na 10 mln euro. W tle wątki oligarchów i mafii







