Szukaj
Konto

Remigiusz Okraska: Mafia Nowego Wzoru

Remigiusz Okraska: Mafia Nowego Wzoru
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Barbara Sadowska | Licencja: Tygodnik Solidarność | Remigiusz Okraska
Zabójstwa, porwania dla okupu, strzelaniny, obrót nielegalnymi substancjami, włamania, paserstwo, meliny w obskurnych norach. Brudna robota. A przecież można inaczej.
Co musisz wiedzieć:
  • Autor przedstawia satyryczną wizję „mafii nowego wzoru”.
  • Artykuł stawia tezę, że współczesne mechanizmy nadużywania władzy mogą być skuteczniejsze niż metody kojarzone z tradycyjną przestępczością zorganizowaną.

Najpierw przegraj wybory. Choć miałeś ogromne wsparcie „apolitycznych” fundacji, „wolnych mediów” i zagranicznych mocodawców. Ale obejmij władzę za pomocą zbieraniny, skąd się da. Byle mieć większość.

Koalicjantów trzymaj krótko. Gdyby ktoś fiknął, to „niezależni dziennikarze” coś znajdą. Na przykład leczenie się u psychiatry.

Przejmij media publiczne dowolnymi metodami. Przy milczeniu „specjalistów od praworządności”. Po czymś takim awansujesz w „rankingach wolności mediów”. Rankingi są rzetelne. Powstają na podstawie raportów twoich zwolenników.

Z kolei media prywatne do niedawna deklarowały patrzenie władzy na ręce. Teraz też patrzą. Opozycji. Z tego frontu wyłamuje się raptem garstka. Pozostałym zapewnia się reklamy spółek Skarbu Państwa.

Warto wsadzić dziennikarza. Przecież nie dlatego, że tropi przekręty szarej eminencji obozu władzy. Siedzi za nerwowość. I podobno krzywo spojrzał na żonę. Za rok i tak awansujesz w „rankingu wolności mediów”.

Zamknij dowolnych przeciwników politycznych. Innych obrzuć błotem dowolnych pomówień. Przez lata nie przedstaw żadnych dowodów. To zachodnie standardy. Przecież Goebbels mawiał: „Plujcie, plujcie, zawsze się coś przylepi”.

Zadbaj o swoich. U jednego pojawiły się grube miliony, a znikły ze spółki, w której maczał palce. U drugiego znaleziono sporo forsy w skrytkach. O innym dziesiątki osób zeznały, że brał w łapę. Dla „wolnych sądów” to nic nie znaczy. Czyli są godni zaufania.

 

Prawdziwi spryciarze

Społeczeństwo obywatelskie wciąż działa. Gdy mierzysz się z konkurencją w wyborach prezydenckich, aktywiści z organizacji Sekcja Demokracja zaatakują kandydatów opozycji za nielegalne zagraniczne pieniądze. Instytucje kontrolne nie powiedzą o tym ani słowa. Siedzą w nich twoi ludzie.

Obietnic wyborczych nie realizuj. Gdy ktoś je wspomni, krzycz: „ale przecież opozycja to i tamto!” lub „a pamiętacie, co tamci robili w 2017?”. To wystarczy.

Pieniądze budżetowe rozdaj sojusznikom. Daj dużym i małym, niech każdy ci coś zawdzięcza. Co najmniej 90% budżetu każdego programu dotacyjnego przeznacz dla samych swoich. Obecnej opozycji zarzucałeś gołosłownie, że tak właśnie robi i że to złe. Ale nikt tego nie przypomni. Na pewno nikt z obecnie obdarowanych.

Możesz mieć w partii nawet ekipę zoofilów. Badać temat będą nieliczni. Dla reszty są ważniejsze wieści ze świata zwierząt: samica rysia wysiaduje jajo strusia.

Wydłuż kolejki do lekarzy, wprowadź limity na zabiegi. Ale swoim zapewnij dostęp do leczenia. Obsadź nimi władze szpitali.

Stwórz salonik VIP ze wstępem na partyjną legitymację. Gdy się wyda, atakuj sygnalistę. „Niezależni dziennikarze” też mu dowalą. Dostanie się również nielicznym mediom, które to nagłośniły.

Czyli złamały omertę.

I tak dalej.

Zabójstwa, porwania dla okupu, strzelaniny, obrót nielegalnymi substancjami, włamania, paserstwo, meliny w obskurnych norach? Prawdziwi spryciarze robią to inaczej.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.07.2026 18:19
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 27/2026, oprac. Ludwik Pęzioł