Przełom w sporze Polski i Ukrainy? Nieoficjalnie: Kijów z propozycją "kompromisu"

- Według nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski do Warszawy ma przyjechać minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha z propozycją złagodzenia sporu historycznego.
- Kijów ma zaproponować uhonorowanie w przyszłym Panteonie Narodowym gen. Marka Bezruczki – postaci uznawanej za wspólnego bohatera Polski i Ukrainy.
- Polscy dyplomaci zachowują ostrożność, wskazując, że ustawa o Panteonie nie zawiera listy osób, które zostaną w nim upamiętnione.
- Obawy budzi możliwość uhonorowania w przyszłości także Stepana Bandery, czego nie wykluczają przedstawiciele ukraińskiej większości parlamentarnej.
Nieoficjalnie: szef MSZ Ukrainy przyjedzie do Warszawy
Według informacji Wirtualnej Polski, po przyjęciu przez Radę Najwyższą ustawy o utworzeniu Panteonu Narodowego do Warszawy ma przyjechać minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Jak wynika z ustaleń portalu, szef ukraińskiej dyplomacji ma przedstawić polskim władzom propozycję, która mogłaby stać się próbą złagodzenia napięć narosłych w ostatnich tygodniach.
Wspólny bohater Polski i Ukrainy?
Nieoficjalnie mówi się, że Kijów ma zaproponować uhonorowanie w przyszłym Panteonie Narodowym Marka Bezruczki – generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, który w 1920 roku współpracował z Wojskiem Polskim.
Bezruczko uczestniczył we wspólnej ofensywie na Kijów, a następnie zasłynął z obrony Zamościa przed Armią Czerwoną podczas wojny polsko-bolszewickiej. W Polsce jest już upamiętniony m.in. nazwami ronda we Wrocławiu oraz skweru na warszawskiej Woli.
Według rozmówców Wirtualnej Polski taki gest miałby pokazać, że możliwe jest budowanie wspólnej pamięci historycznej wokół postaci akceptowanych przez oba narody.
Ustawa nie daje żadnych gwarancji
Portal zwraca jednak uwagę, że sama ustawa o Panteonie Narodowym nie zawiera zamkniętej listy osób, które zostaną w nim pochowane. Dokument przewiduje jedynie, że mają tam trafiać „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”, natomiast każda decyzja będzie podejmowana osobno przez parlament na podstawie rekomendacji specjalnej rady złożonej m.in. z przedstawicieli Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, historyków oraz organizacji społecznych.
To oznacza, że – obok postaci takich jak Marko Bezruczko – w przyszłości mogłyby zostać uhonorowane również osoby budzące sprzeciw w Polsce.
Ukraina nie wyklucza uhonorowania Bandery
W poniedziałek Mykyta Poturajew, deputowany z proprezydenckiej frakcji Sługa Narodu i jeden z inicjatorów projektu ustawy w sprawie panteonu, mówił PAP, że nie ma jeszcze listy działaczy, którzy mogą się w nim znaleźć. Nie wykluczył jednak, że może być tam umieszczony, na przykład, Stepan Bandera.
– Bandera, jako osoba, która ogłaszała w 1941 roku państwo ukraińskie i przez całe życie dążyła do uzyskania ukraińskiej niepodległości, bez wątpienia może być w Panteonie. Ale listy nie ma. I obecnie są to jedynie spekulacje – podkreślił Poturajew.
Według ustaleń Wirtualnej Polski właśnie to budzi największe obawy po stronie polskiej.
W Warszawie dominuje ostrożność
Jak podaje "Wirtualna Polska", w polskich kręgach dyplomatycznych propozycja Sybihy jest odbierana jako krok we właściwym kierunku, ale nie jako przełom.
Rozmówcy WP zwracają uwagę, że podobne gesty pojednawcze pojawiały się już wcześniej, jednak nie doprowadziły do trwałej zmiany w polityce historycznej Ukrainy.
Przypominają m.in. wydarzenia z początku 2023 roku, kiedy podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy we Lwowie obie strony przyjęły wspólną deklarację dotyczącą dialogu historycznego. Wówczas na prośbę strony polskiej z miejsc odwiedzanych przez prezydentów usunięto czarno-czerwone flagi, a Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski wspólnie oddali hołd Orlętom Lwowskim.
Zdaniem rozmówców WP tamte działania nie przełożyły się jednak na trwałą zmianę podejścia do kwestii UPA.
Polska odebrała Order Orła Białego
Kilkanaście dni temu prezydent Karol Nawrocki poinformował, że po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Powodem była zgoda ukraińskiego prezydenta na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy "Bohaterów UPA".
Jednocześnie polski prezydent zaznaczył, że decyzja nie jest wymierzona przeciwko narodowi ukraińskiemu i nie oznacza zmiany stanowiska Polski wobec rosyjskiej agresji.
Ukraina eskaluje
Po decyzji Warszawy Wołodymyr Zełenski odesłał Order Orła Białego do Polski za pośrednictwem... zwykłej firmy kurierskiej. Następnie z polskich odznaczeń zrezygnowali byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Swoje odznaczenia zwrócili również minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Kilka dni później Wołodymyr Zełenski i szef ukraińskiej dyplomacji odwołali swój udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Ostatecznie delegacji Ukrainy przewodziła premier Julia Swyrydenko.
Rzeź wołyńska
Czczona przez władze Ukrainy Ukraińska Powstańcza Armia odpowiada za zbrodnię wołyńską – serię masowych mordów dokonanych w latach 1943–1945 na ludności polskiej zamieszkującej Wołyń i Galicję Wschodnią. Według historyków ofiarami tych wydarzeń padło ponad 100 tys. polskich cywilów – w większości kobiet, dzieci i starcy – którzy zostali bestialsko wymordowani przez UPA. Kwestia pamięci o tych wydarzeniach pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich.
Tagi
Komentarze
Karol Nawrocki po decyzji ws. Zełenskiego: Tak wyobrażam sobie rolę prezydenta

Bandera w Panteonie Ukrainy? „Reakcja Polski nie wpłynie na decyzję”

Prezydent rozważa ograniczenie kontaktów z Zełenskim. Kluczowy może być 11 lipca

Szef MON: Nam też nikt nie będzie mówił, jak głosować za wejściem Ukrainy do UE

Ukraiński deputowany o gloryfikacji Bandery: "Bez wątpienia może być w Panteonie"







