Szukaj
Konto

Porażka „kasty”. Marcin Romanowski: To tworzy szansę na oczyszczenie sądów, którego zabrakło po 1989 roku

26.11.2025 19:08
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
„Nadzwyczajna kasta poniosła kolejną spektakularną porażkę. Wyrok TK z 25 XI 2025 w sprawie przesłanek wyłączenia sędziego z mocy ustawy potwierdził coś oczywistego, a jednocześnie fundamentalnego dla całego systemu prawa: status sędziego wynika z konstytucyjnego aktu powołania przez Prezydenta, a żaden sąd nie może «wyłączać» sędziego z orzekania tylko dlatego, że nie podoba mu się procedura wyboru KRS” – napisał na platformie X Marcin Romanowski, poseł na Sejm RP, obecnie przebywający na uchodźstwie na Węgrzech, komentując orzeczenie wydane przez TK.
Co musisz wiedzieć

 

Orzeczenie TK

Trybunał Konstytucyjny orzekł:

"Art. 48 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 1568, ze zm.) rozumiany w ten sposób, że przesłankę wyłączenia sędziego z mocy samej ustawy stanowi okoliczność związana z powołaniem tego sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa do pełnienia urzędu, jest niezgodny z art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej".

"Niekonstytucyjność pomysłów koalicji 13 grudnia"

Po raz kolejny obnażono też niekonstytucyjność pomysłów forsowanych przez koalicję 13 grudnia, która chce stworzyć kategorię sędziów "gorszego sortu", usuwać sędziów nominowanych czy awansowanych poza ich kontrolą, wprowadzając mechanizm faktycznego unieważniania prezydenckich nominacji

- skomentował na platformie X Marcin Romanowski.

TK jasno wskazał, że takie działania naruszają zasadę trójpodziału władzy, stabilność orzeczeń oraz nienaruszalność prerogatywy głowy państwa. Gdyby dopuścić taką praktykę, każda większość mogłaby usuwać niewygodnych sędziów, paraliżując wymiar sprawiedliwości

- zauważył.

Jurystokracja

W jego ocenie "Koalicja 13 grudnia chce przywrócić pełną kontrolę nad sądami wąskiej grupie sędziowskich oligarchów. Przy zielonym stoliku chcieliby ustalać wyroki i - niezależnie od demokratycznych wyborów Polaków - sprawować niczym niekontrolowaną władzę poprzez sądy - trzecią władzę oddaną w ręce lewicowo-liberalnej kasty".

Jurystokracja - bo tak można określić ten system rządów - jak pasożyt opanowała większość państw Zachodu. Blokując decyzje prezydenta Trumpa, wykluczając europejskich polityków sprzeciwiających się liberalnej autokracji, etc. W Polsce dogadali się przy okrągłym stole i rządzili praktycznie niepodzielnie. Rządy PiS rozszczelniły ten system. Teraz jesteśmy świadkami prób ponownego jego domknięcia i pełnego podporządkowania sądów politycznym interesom lewicowo-liberalnej kryminalnej szajki, która z nadania Brukseli i Berlina rządzi dziś Polską. I to właśnie stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla państwa

- przestrzegał.

Jest nadzieja?

Przy okazji tego orzeczenia warto spojrzeć w przyszłość. W tym całym chaosie i bezprawiu dziejącym się w Polsce po 13 grudnia 2023 jest jednak coś obiecującego i dającego nadzieję na naprawę państwa. Seki upolitycznionych sędziów z nadzwyczajnej kasty dopuściło się wprawdzie jawnych przewinień dyscyplinarnych, a niekiedy oczywistych (bo urzędniczych) przestępstw, jak przyjmowanie stanowisk z naruszeniem ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych czy nawet orzekanie po przejściu w stan spoczynku. Ale w ten sposób dali podstawy do niezwłocznego usunięcia ich ze stanu sędziowskiego, co tworzy szansę na oczyszczenie sądów, którego zabrakło po 1989 roku. Po przywróceniu prawa i porządku powinno to być jednym z pierwszych zadań. Ale rok 1989 daje jeszcze jedną ważną lekcję: sądy same się nie oczyszczą

- skonstatował Romanowski.

Sędziowie TK byli zgodni

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zapadło jednogłośnie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.11.2025 19:08
Źródło: tysol.pl