Szukaj
Konto

Magyar zapowiada rozliczenia po Orbanie. Na celowniku sędziowie i prezes Sądu Najwyższego

Peter Magyar przemawia
Źródło: PAP/EPA | Autor: ROBERT HEGEDUS | Licencja: umowa licencyjna | Peter Magyar
Premier Węgier Peter Magyar po zwycięskich wyborach rozpoczął ofensywę wobec osób mianowanych jeszcze za rządów Viktora Orbana. Szef rządu domaga się dymisji najważniejszych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, a eksperci przyznają, że choć ich odwołanie nie będzie łatwe, istnieją ku temu możliwe ścieżki prawne.
Co musisz wiedzieć:
  • Peter Magyar wezwał czołowych sędziów do rezygnacji do 31 maja
  • Na celowniku znaleźli się m.in. szefowie Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego
  • Ekspert wskazuje, że zmiany mogą zostać przeprowadzone większością konstytucyjną

Magyar uderza w ludzi Orbana

Po wygranych wyborach parlamentarnych z 12 kwietnia premier Węgier Peter Magyar kilkakrotnie publicznie wzywał do rezygnacji najważniejszych urzędników i sędziów powołanych za czasów rządów Viktora Orbana.

Nowy premier określał ich mianem „marionetek” byłego szefa rządu i wyznaczył termin dobrowolnego odejścia do 31 maja. Wezwanie skierował m.in. do przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego oraz prezesa Sądu Najwyższego.

 

Ekspert: odwołanie sędziów jest trudne

Adwokat Tivadar Huttl z kancelarii HMP Legal zwrócił uwagę, że obecne przepisy bardzo mocno chronią sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Sędzia może zostać usunięty ze stanowiska, jeśli nie wykonuje swoich obowiązków z przyczyn zależnych od niego, stał się niegodny urzędu, popełnił umyślne przestępstwo stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub umyślnie naruszył obowiązkowe zasady składania oświadczeń majątkowych. Co ważne, jest to w dużej mierze mechanizm wewnętrzny: sam Trybunał Konstytucyjny odgrywa kluczową rolę w wykluczaniu jednego ze swoich członków, co utrudnia zewnętrzne odwoływanie sędziów w ramach obecnych przepisów

- podkreślił ekspert.

Huttl zaznaczył jednak, że obecne ramy prawne mogą zostać zmienione przez większość konstytucyjną w parlamencie.

 

Możliwe zmiany w Trybunale Konstytucyjnym

Jak wyjaśnił adwokat, parlament mógłby przyjąć nowe regulacje dotyczące funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, wprowadzić reformy strukturalne lub zwiększyć liczbę sędziów. 

Nie oznacza to jednak, że ramy instytucjonalne są nienaruszalne. Konstytucyjna większość mogłaby zmienić ramy prawne regulujące działalność Trybunału. Mogłaby, na przykład, przyjąć nowe przepisy dotyczące niezgodności, wprowadzić nowe reformy strukturalne lub zwiększyć liczbę sędziów

 - powiedział Huttl.

Ekspert zaznaczył, że zwiększenie liczby sędziów można uzasadniać także problemami z funkcjonowaniem samego Trybunału.

Skargi konstytucyjne i inne postępowania często przebiegają niezwykle powoli. Z perspektywy dostępu do wymiaru sprawiedliwości istnieje uzasadniony argument, że rozszerzenie Trybunału można uzasadnić również względami efektywności jego pracy

- wyjaśnił.

 

Sąd Najwyższy i możliwe odwołanie prezesa

Huttl odniósł się również do sytuacji prezesa Sądu Najwyższego. Jak podkreślił, w tym przypadku istnieje bardziej przejrzysta procedura odwołania.

Procedurę może jednak wszcząć wyłącznie prezydent. Podstawą prawną jest niewykonywanie przez prezesa obowiązków przez ponad 90 dni z przyczyn leżących po jego stronie lub zachowanie, działania lub zaniechania czyniące go niegodnym urzędu. O odwołaniu ostatecznie decyduje parlament

 - wyjaśnił prawnik.

 

Kontrowersje wokół prezesa Sądu Najwyższego

Ekspert przypomniał również, że obecny prezes Sądu Najwyższego Andras Zs. Varga od początku budził kontrowersje.

Zanim został prezesem Sądu Najwyższego, nie miał żadnego doświadczenia w sądownictwie. Wcześniej był prokuratorem, a później sędzią konstytucyjnym, ale nigdy nie pełnił funkcji sędziego zwyczajnego, zanim został powołany na stanowisko przewodniczącego Sądu Najwyższego

 - przypomniał Huttl.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.05.2026 11:34
Źródło: pap