„Policjanci zlitowali się nad Tuskiem”. „Fakt” ujawnia szczegóły drogowej kontroli

- Przed godz. 11 w miejscowości Wiśniewo (k. Mławy) policja zatrzymała 64-letniego kierowcę skody, który w terenie zabudowanym przekroczył prędkość o ponad 50 km/h. Zostało mu zabrane prawo jazdy i dostał mandat - przekazała w rozmowie z serwisem Interia rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Mławie asp. szt. Anna Pawłowska. Serwis poinformował, że chodzi o szefa PO Donalda Tuska.
Do całej sytuacji odniósł się już sam zainteresowany. - Jest przekroczenie przepisu drogowego, jest kara zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące plus 10 punktów i mandat. Adekwatna. Przyjąłem ją bez dyskusji - przyznał polityk PO.
CZYTAJ WIĘCEJ: Donald Tusk zatrzymany przez policję! Stracił prawo jazdy
Znamy szczegóły policyjnej kontroli
Według ustaleń dziennika "Fakt" policjanci zlitowali się jednak nad politykiem Platformy Obywatelskiej i pozwolili mu odjechać z miejsca kontroli. Tusk dostał 24 godziny na powrót do domu i odholowanie auta. Po tym czasie musi zwrócić dokumenty.
"Tusk dostał też 10 punktów karnych. Policjanci zlitowali się nad politykiem. Zatrzymanie prawa jazdy nie było natychmiastowe! Tusk mógł sam pojechać dalej" - podkreśla dziennik.
CZYTAJ TAKŻE: "Kompromitacja. Koniec kariery politycznej". Burza w sieci po informacji o utracie prawa jazdy przez szefa PO
- Policjant, zatrzymując prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów w terenie zabudowanym, wystawia kierowcy oprócz mandatu karnego dokument umożliwiający mu dalszą jazdę przez okres 24 godzin. Ma on czas na odstawienie samochodu - powiedzieli dziennikowi funkcjonariusze.

"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin





