Jest śledztwo. Komunikat prokuratury po interwencji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. „A co z nagraniami?”

- Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące policyjnej interwencji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza z 15 maja 2026 r.
- Postępowanie dotyczy m.in. podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, bezprawnego zatrzymania jednej z osób oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji.
- Prokuratura nie planuje obecnie publikacji nagrań z kamer nasobnych policjantów, powołując się na dobro śledztwa.
Komunikat prokuratury po głośnej interwencji
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu śledztwa dotyczącego działań funkcjonariuszy policji podczas interwencji przeprowadzonej 15 maja 2026 roku w mieszkaniu redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.
Sprawa od kilku tygodni wywołuje szeroką debatę publiczną i polityczną. Krytycy interwencji wskazywali na możliwe naruszenia procedur oraz nadmierne działania służb. Z kolei policja podkreślała, że funkcjonariusze reagowali na zgłoszenia dotyczące zagrożenia życia i zdrowia.
Teraz do sprawy oficjalnie odniosła się prokuratura. Jednak nagrania z interwencji mają nie być publikowane.
„A co z nagraniami? Jednak nie upublicznią, bo by siebie skompromitowali” – pyta Marcin Dobski na X.
Prokuratura: badane są trzy możliwe przestępstwa
Jak wynika z komunikatu, śledztwo obejmuje trzy odrębne wątki.
Pierwszy dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Według prokuratury śledczy będą badać okoliczności:
- „nieuprawnionego wejścia do wskazanego lokalu mieszkalnego (…) i jego lustracji pod kątem możliwej obecności w nim osoby zamierzającej popełnić samobójstwo”.
- Postępowanie prowadzone jest pod kątem art. 231 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Śledztwo także w sprawie zatrzymania kobiety
Drugi wątek dotyczy działań wobec jednej z osób obecnych podczas interwencji.
Prokuratura wskazuje, że bada podejrzenie:
- „bezprawnego zatrzymania (…) i założenia jej kajdanek służbowych na ręce trzymane z tyłu bez uprzedniego jej wezwania do zachowania zgodnego z prawem”.
- Według komunikatu funkcjonariusz miał również nie uprzedzić o zamiarze użycia środka przymusu bezpośredniego, co może stanowić naruszenie obowiązujących przepisów.
Wątpliwości wokół policyjnej dokumentacji
Trzecia część śledztwa dotyczy dokumentów sporządzonych po interwencji.
Jak poinformowała prokuratura, badane jest podejrzenie:
- „poświadczenia (…) nieprawdy w datowanym na dzień 15 maja 2026 roku protokole zatrzymania osoby co do okoliczności mających znaczenie prawne”.
- W tym przypadku śledztwo prowadzone jest pod kątem art. 271 § 1 Kodeksu karnego.
Skąd wzięła się interwencja?
Prokuratura ujawniła również nowe informacje dotyczące tła całej sprawy.
Według śledczych od 13 maja do różnych instytucji i służb kierowano masowo informacje o rzekomych zagrożeniach dla życia, zdrowia oraz bezpieczeństwa określonych osób i obiektów.
Jak wskazano w komunikacie:
- „wiadomości te miały charakter masowy i były rozsyłane równolegle do wielu adresatów”.
- Zgłoszenia miały dotyczyć przede wszystkim osób związanych ze spółką Telewizja Republika SA.
- Wątek ten jest obecnie przedmiotem odrębnego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga.
- Nagrania z kamer policjantów nie zostaną na razie opublikowane.
Jednym z najczęściej pojawiających się pytań po interwencji była kwestia publikacji nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy.
Prokuratura poinformowała jednak, że na obecnym etapie nie planuje ich ujawnienia.
Na tym etapie postępowania z uwagi na dobro śledztwa referent sprawy nie przewiduje publikowania tych nagrań.
Jednocześnie zaznaczono, że decyzja ta może zostać zmieniona na dalszym etapie postępowania.
Dlaczego sprawa budzi tak duże emocje?
Interwencja w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza od początku wywoływała kontrowersje ze względu na status osoby, której dotyczyła, oraz okoliczności wejścia funkcjonariuszy do prywatnego lokalu.
Po ujawnieniu informacji o przebiegu działań służb pojawiły się zarzuty dotyczące możliwego naruszenia praw obywatelskich i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy. Telewizji Republika, dziennikarze mediów opozycyjnych oraz część polityków opozycji domagali się szczegółowego wyjaśnienia sprawy.
Decyzja Prokuratury Okręgowej w Warszawie o wszczęciu śledztwa oznacza, że wszystkie te okoliczności zostaną teraz poddane formalnej ocenie procesowej.
Komentarze
Władza KO idzie na rympał

Tak władza gardzi obywatelami. Dwa przykłady

Jeszcze tylko rok. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Rosyjskie drony uderzały kilometr od Polski. Tusk zwołuje odprawę

Rząd kontra prezydent w sprawie kryptowalut. Polacy mówią, czego oczekują

