Pamięć o Rzezi Wołyńskiej

- 11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej. Data nawiązuje do tzw. Krwawej Niedzieli z 11 lipca 1943 roku na Wołyniu.
- Według historyków kulminacja zbrodni OUN-UPA na Wołyniu pochłonęła tysiące ofiar cywilnych. W całym okresie czystek etnicznych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano ponad 100 tys. Polaków.
- Artykuł przypomina postać Haliny Ziółkowskiej-Modły, pochodzącej z Wołynia nauczycielki i społeczniczki, która przez wiele lat dokumentowała historię Kresów oraz pielęgnowała pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej.
Krwawa niedziela
W dniu 11 lipca 1943 roku, osiemdziesiąt trzy lata temu, temu na uśpione niedzielnym odpoczynkiem w pierwszych dniach żniw polskie wsie na Wołyniu, na wiernych zgromadzonych w katolickich świątyniach spadły pociski, granaty, butelki z zapaloną benzyną, ostrza wideł, kos, noży i siekier. Nie było obrońców przed ukraińskimi mordercami spod znaku OUN-UPA, bowiem w wielu polskich miejscowościach na Wołyniu pozostały w większości tylko kobiety i dzieci. Podczas tej „Krwawej niedzieli” zamordowano osiem tysięcy Polaków.
Dążeniem nieżyjącej już dzisiaj od ponad dziesięciu lat Haliny Ziółkowskiej-Modły, mieszkającej po wojnie w Oświęcimiu, podobnie jak i wielu innych Kresowian, było przypominanie o polskiej historii Wołynia i Kresów Południowo-Wschodnich II RP, gdzie podczas drugiej wojny światowej ukraińscy nacjonaliści zamordowali ponad sto tysięcy Polaków.
Halina Ziółkowska-Modła urodziła się w Równem na Wołyniu
30 marca 1924 roku i tam spędziła młodość. Po wojnie została zmuszona do opuszczenia swojego rodzinnego miasta. Ukończyła polonistykę i uczyła w oświęcimskich szkołach średnich języka polskiego. W 1990 roku powołała do życia w Oświęcimiu Koło Terenowe Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia, rozpoczynając pracę redaktora lokalnego czasopisma w Oświęcimiu.
Wydała osiemdziesiąt pięć numerów kwartalnika „Wołyń i Polesie”. W ostatnim numerze redagowanego przez siebie pisma, wydanym pod koniec 2014 roku, pożegnała się ze swoimi Czytelnikami słowami:
"Przez dwadzieścia lat spotykaliśmy się na łamach czasopisma „Wołyń i Polesie” wyrażając tęsknotę za utraconą Małą Ojczyzną – Wołyniem. Nostalgia była naszą towarzyszką. „Wołyń i Polesie” pomagał nam ukoić tęsknotę za Ziemią Wołyńską. Dziękuję wszystkim Autorom i Czytelnikom za poświęcony czas na utrwalanie pamięci za Utraconą Ziemią".
Szwagier śp. Haliny Ziółkowskiej-Modły jako leśnik na Wołyniu został zamordowany przed swoją leśniczówką skrytobójczym strzałem oddanym z ukrycia przez nacjonalistę ukraińskiego.
Halina Ziółkowska-Modła zmarła 24 kwietnia 2015 roku i została pochowana na cmentarzu komunalnym w Oświęcimiu.
Komentarze
Zajączkowska: Trzeba skończyć z finansowaniem Związku Ukraińców w Polsce

Ultimatum dla Zełenskiego. Pałac Prezydencki dał Ukrainie kilka dni

„Bandera był rzeźnikiem”. Niemiecka prasa ostro o decyzji Zełenskiego

Wóycicki nie odpuszcza ws. UPA: "To Polska powinna przeprosić Ukraińców"

Nowe ustalenia IPN w Hucie Pieniackiej. "To zbiorowy dół śmierci"
