Ostra reakcja prof. Cenckiewicza na deklarację Kosiniaka-Kamysza

- Około 5 tys. żołnierzy USA zostanie wycofanych z Niemiec.
- Operacja potrwa od 6 do 12 miesięcy.
- Donald Trump nie wyklucza, że zostaną oni przeniesieni do Polski.
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz tak skomentował zapewnienia ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza o gotowości przyjęcia przez Polskę kolejnych amerykańskich żołnierzy:
Proszę zatem ministrze Kosiniak-Kamysz:
- Zgłosić na posiedzeniu rządu najdalej we wtorek specjalną deklarację-rezolucję w tej sprawie i adres do prezydenta USA,
- Uruchomić jeszcze dziś DWSZ i attaché wojskowego w Waszyngtonie,
- Skoordynować sprawę z panem Prezydentem Karolem Nawrockim (tu jest ważna osobista relacja naszej Głowy Państwa z prezydentem USA i sekretarzem gen. NATO) i BBN,
- Awizować naszą gotowość i wolę w Kwaterze Głównej NATO przez naszych wojskowych i ambasadora - stałego przedstawiciela przy NATO oraz przygotować agendę polityczną i wojskową wokół dyslokacji wojsk amerykańskich z RFN do Polski.
- Na końcu pisać o tym na X
Polityka Tuska
Wcześniej Donald Tusk wyrażał zdecydowanie inne stanowisko.
Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać [amerykańskich żołnierzy – red.], nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi
– mówił w rozmowie z dziennikarzami premier Donald Tusk, odnosząc się do wycofania 5 tys. żołnierzy amerykańskich z Niemiec i spekulacji, że powinni oni zostać przeniesieni do Polski.
Minister wojny USA Pete Hegseth poinformował, że w ciągu od 6 do 12 miesięcy USA wycofają 5 tys. żołnierzy z Niemiec. W związku z powyższym pojawiły się spekulacje, że Polska powinna zabiegać w Białym Domu o to, aby ci żołnierze trafili do Polski. Głos ws. zabrał premier Donald Tusk.
Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o te plany wycofywania wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich, jak państwo pamiętacie, tam pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać, nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi
– powiedział Tusk w rozmowie z dziennikarzami. Dodał, że „nie pozwoli na to, by Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim”.
Dla mnie jest rzeczą bardzo ważną i wiem, że czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie bardzo rozumiejący geopolitykę, uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim, niż ja jestem, i to od zawsze. Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne staranie o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze. Między Polską a Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą a Stanami Zjednoczonymi. My potrzebujemy obecności amerykańskiej nie tylko w Polsce, ale także w innych miejscach, bo to służy, tak czy inaczej, polskiemu bezpieczeństwu
– podsumował Donald Tusk.
Stanowisko Trumpa
W piątek Donald Trump nie wykluczył, że żołnierze ci mogą trafić do Polski. Zapytany, czy jeżeli zdecydowałby się na wycofanie wojsk z Niemiec, przeniósłby je do Polski lub innego kraju wschodniej flanki NATO, Donald Trump odpowiedział:
Polska chciałaby tego. Mamy wspaniałe relacje w Polsce. Ja mam wspaniałe relacje z prezydentem. Ja ich wspieram, każdego. Byłem za tym, żeby wygrał. To świetny zawodnik i wspaniały człowiek. Niezmiernie go lubię. Zatem jest to możliwe.
Tagi
Komentarze
Trump zagroził Iranowi kolejnymi atakami, jeśli Teheran nie powstrzyma Hezbollahu

Tusk: Konflikt polityków w Polsce i w Ukrainie to błąd

Katarskie MSZ ogłosiło rozpoczęcie negocjacji między USA a Iranem

KPO. Pułapka na śląskie szpitale


