Merz: 80 proc. Syryjczyków ma opuścić Niemcy

- Nawet 80 proc. Syryjczyków ma wrócić do kraju
- Chodzi o ponad 750 tys. osób w ciągu trzech lat
- Priorytetem mają być powroty przestępców
Merz: powrót większości Syryjczyków
Kanclerz Friedrich Merz poinformował po spotkaniu w Berlinie z Ahmadem asz-Szarą, że w perspektywie najbliższych trzech lat nawet 80 proc. Syryjczyków przebywających w Niemczech powinno wrócić do ojczyzny.
Jak zaznaczył, jest to cel zgodny z oczekiwaniami strony syryjskiej.
Setki tysięcy osób do powrotu
Obecnie w Niemczech przebywa ponad 900 tys. obywateli Syrii. Osiągnięcie wskazanego poziomu oznaczałoby powrót ponad 750 tys. osób.
Z danych rządu niemieckiego wynika, że pod koniec listopada 2025 roku w kraju było około 940 tys. Syryjczyków, z czego ponad 500 tys. posiadało status ochronny.
Dla porównania, od stycznia 2025 roku Niemcy opuściło niespełna 10 tys. Syryjczyków, w tym część przy wsparciu państwa.
Kto ma wrócić w pierwszej kolejności
Kanclerz podkreślił, że priorytetem powinny być powroty osób, które dopuściły się przestępstw.
Jednocześnie zaznaczył, że część migrantów - szczególnie dobrze zintegrowanych - może pozostać w Niemczech. Wskazano m.in. na lekarzy i personel medyczny pracujący w tamtejszych szpitalach.
Syria zachęca do powrotów
Ahmad asz-Szara podziękował Niemcom za przyjęcie uchodźców w czasie wojny domowej.
– Nigdy nie zapomnimy, jak otworzyliście swoje drzwi dla miliona Syryjczyków, gdy znajdowali się oni w największej potrzebie, a wszystkie inne drzwi pozostały dla nich zamknięte – powiedział.
Podkreślił, że wojna dobiegła końca, a wielu Syryjczyków chce wrócić, by odbudować kraj i żyć w nim bezpiecznie.
Nowe relacje i wsparcie
Niemcy przeznaczyły w tym roku ponad 200 mln euro na stabilizację Syrii i zapowiadają rozwój współpracy gospodarczej.
Friedrich Merz wskazał na potrzebę reform, które zapewnią bezpieczeństwo prawne i stworzą warunki dla inwestycji.
Zaznaczył również, że w nowej Syrii musi być miejsce dla wszystkich, niezależnie od wyznania, pochodzenia czy poglądów.
Kontrowersje wokół wizyty
Wizyta Ahmada asz-Szara w Berlinie wywołała reakcje społeczne. W stolicy Niemiec odbyły się demonstracje zarówno popierające, jak i krytyczne wobec spotkania.
43-letni polityk był wcześniej związany z islamistyczną milicją HTS, a w przeszłości należał także do organizacji Al-Kaida. Obecnie jego rząd zabiega o nawiązanie relacji z państwami Zachodu.
E6 – nowy mechanizm ucisku w sercu Europy?










