Hiszpania legalizuje pół miliona nielegalnych migrantów. Rząd pominął parlament

- Około 500 tys. osób może uzyskać legalny status
- Decyzję przyjęto bez głosowania w parlamencie
- Opozycja ostro krytykuje działania rządu
Rząd przyjmuje dekret bez parlamentu
Rząd Hiszpanii zatwierdził dekret królewski, który umożliwia uregulowanie statusu około pół miliona nielegalnych imigrantów. Decyzja została podjęta mimo sprzeciwu opozycji i bez przeprowadzenia głosowania w parlamencie.
Zmiany wprowadzono poprzez modyfikację rozporządzenia wykonawczego do ustawy o cudzoziemcach. Taki tryb pozwolił ominąć parlament, gdzie koalicja rządząca nie dysponuje stabilną większością. Władze tłumaczą tę decyzję „pilną potrzebą społeczną”.
Warunki legalizacji pobytu
Nowe przepisy otwierają drogę do uzyskania legalnego statusu dla około 500 tys. osób. Aby skorzystać z tej możliwości, wnioskodawcy muszą wykazać, że przebywają w Hiszpanii od co najmniej pięciu miesięcy oraz nie byli karani.
Rząd wskazuje na korzyści gospodarcze
Premier Pedro Sanchez ocenił decyzję jako „akt sprawiedliwości i konieczności”. Podkreślił, że legalizacja pobytu ma przynieść konkretne korzyści dla państwa.
Według rządu rozwiązanie to ma wesprzeć gospodarkę, zwiększyć wpływy z podatków, poprawić funkcjonowanie systemu ubezpieczeń społecznych oraz ograniczyć szarą strefę. Wskazuje się również, że wielu migrantów pracuje w istotnych sektorach, takich jak rolnictwo czy turystyka.
Jak zauważają media, instytucje międzynarodowe wskazują na potrzebę napływu nawet 250 tys. migrantów rocznie do 2050 roku, aby złagodzić skutki starzenia się społeczeństwa.
Ostra reakcja opozycji
Decyzja spotkała się z krytyką opozycji. Lider partii Vox, Santiago Abascal, ocenił, że działania rządu zostały podjęte bez zgody społeczeństwa.
Zarzucił zarówno rządzącej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, jak i Partii Ludowej, działanie wbrew interesom państwa i obowiązującym zasadom.
Problemy administracyjne i zapowiedź strajku
Według doniesień medialnych, pracownicy urzędów migracyjnych zapowiedzieli strajk. Wskazują na trudne warunki pracy oraz brak przygotowania systemu na obsługę tak dużej liczby wniosków w krótkim czasie.
Kolejna taka decyzja w historii
To nie pierwszy przypadek legalizacji pobytu migrantów w Hiszpanii. Od czasu wprowadzenia demokracji przeprowadzono siedem podobnych procesów.
Największa akcja miała miejsce w 2005 roku za rządów Jose Luisa Rodrigueza Zapatero i objęła ponad 575 tys. osób. Wcześniej podobne działania podejmowały również rządy prawicowe - w latach 2000 i 2001, za czasów Jose Marii Aznara, zalegalizowano około pół miliona migrantów.
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują
Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji










