Lekarz i radny KO zarobił fortunę. Jest reakcja Tuska

Tusk odniósł się do sprawy zarobków 28-letniego lekarza i radnego KO
We wtorek przed rozpoczęciem posiedzenia rządu premier Donald Tusk odniósł się do afery wokół 28-letniego radnego KO Dawida Kacprzyka, który jako lekarz zarobił w 2025 roku blisko 1,6 mln zł. Kacprzyk jest koordynatorem SOR-u mimo krótkiego stażu i braku specjalizacji.
Informacja o zarobkach lekarzy bez specjalizacji sięgających prawie dwóch milionów złotych jest czymś, delikatnie mówiąc, niepokojącym (…). Przyjmiemy dzisiaj bardzo króciutki projekt ustawy, który umożliwi agencji rządowej orientację, kto w jakich miejscach ile zarabia
– oświadczył Donald Tusk.
Premier mówi o „szerszym problemie”
Zdaniem premiera afera związana z młodym lekarzem to „zaledwie ilustracja znacznie szerszego problemu”.
W dotychczasowym systemie Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie miały możliwości nie tylko kontrolowania, ale uzyskania wiedzy, kto ile zarabia w danej jednostce, w szpitalu. Wszystkie te dane są anonimizowane i nie mamy w to wglądu
– stwierdził Donald Tusk.
Młody radny KO zarobił 1,6 mln zł w rok jako lekarz
Dawid Kacprzyk to radny Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie i lekarz pracujący jako koordynator SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym. Stołeczna „Gazeta Wyborcza” zwróciła uwagę, że Kacprzyk uzyskał pełne prawo do wykonywania zawodu dopiero półtora roku temu. Co więcej, nie zdobył jeszcze specjalizacji. Młody lekarz znalazł się w centrum zainteresowania po publikacji swojego oświadczenia majątkowego.
Z dokumentu wynika, że w ubiegłym roku osiągnął dochód w wysokości 1,6 mln zł. Młody samorządowiec posiada również mieszkanie warte 900 tys. zł, Porsche Panamera o wartości ponad 500 tys. zł, brak kredytów. Na oświadczenie majątkowe zwrócili uwagę użytkownicy serwisu X, a Patryk Słowik, do niedawna redaktor naczelny portalu zero.pl, postanowił opisać sprawę.
„Telewizja i polityka zamiast leczenia”
Słowik dotarł do grafiku młodego lekarza w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie Dawid Kacprzyk jest koordynatorem SOR-u mimo krótkiego stażu i braku specjalizacji.
Według informacji podanych przez szpital Kacprzyk miał przepracować w 2025 r. 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie. Z grafików zdobytych przez portal wynika, że w niektórych miesiącach pracował średnio po 13–15 godzin dziennie, a część dyżurów miała trwać trzy lub nawet cztery doby bez przerwy.
Dziennikarz zero.pl wskazał na kilka sytuacji, w których lekarz – zgodnie z dokumentacją – powinien przebywać na dyżurze, ale miał uczestniczyć m.in. w programie TVP3 Warszawa, posiedzeniu rady dzielnicy czy spotkaniu z Małgorzatą Kidawą-Błońską.
Komentarze
Lekarz bez badania wydał opinię o Ziobrze. Naczelna Izba Lekarska reaguje po interwencji europosła
Kolumbijscy żołnierze walczą na Ukrainie. Ujawniono, ile zarabiają

Policja w szpitalu w Żywcu. Lekarka była kompletnie pijana
Ważny komunikat dla nauczycieli

O tym lekarzu warto pamiętać. Ta wizyta może zmienić życie seniora









