Szukaj
Konto

La Nacion: Sprzeciw argentyńskiego agrobiznesu wobec przełożenia podpisania umowy UE – Mercosur

Protesty rolników w Brukseli
Źródło: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Argentyński dziennik La Nacion skrytykował decyzję szefowej KE o odroczeniu porozumienia między UE a krajami Mercosur (Mercado Común del Sur – Wspólny Rynek Południa). Media państw członkowskich (m.in. Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju) relacjonują protesty europejskich rolników jako „polityczne” a nie społeczne. Prasa krajów Mercosur zapewnia, że żywność z tych krajów jest zdrowa.

Sprzeciw argentyńskiego agrobiznesu

Czołowy argentyński dziennik La Nacion krytykuje postępowanie europejskich partnerów Mercosur przewidując, że ucierpi na tym miejscowe rolnictwo. "Niedawna decyzja przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o przełożeniu podpisania umowy stowarzyszeniowej z Mercosurem do stycznia 2026 roku wywołała silny sprzeciw w argentyńskim sektorze agrobiznesu" - podkreślił La Nacion.

Gazeta zapewnia, że żywność ze strefy Mercosur jest bezpieczna, a za opóźnienia odpowiedzialna jest UE. "(…) przeszkody nie mają już charakteru technicznego ani handlowego, lecz polityczne i wewnętrzne w UE" a Mercosur jest "czymś więcej niż tylko porozumieniem o liberalizacji handlu" - argumentuje argentyński dziennik.

Protesty rolnicze w UE to "uprzedzenia"

Agrobiznes m.in. w Argentynie sceptycznie podchodzi do odroczenia podpisania dokumentu z UE. Prasa podaje, że protesty w UE oparte są na "uprzedzeniach lub nieporozumieniach (prawdopodobnie opartych na dezinformacji), a nie na obiektywnych kryteriach" - relacjonuje La Nacion.

W Buenos Aires podano, że "porozumienie ani kraje Mercosuru w żaden sposób nie stanowią zagrożenia dla europejskiego agrobiznesu". Oficjalnie władze argumentują, konkurencyjność Argentyny i Brazylii opiera się na " jakości, higienie i warunkach sanitarnych ich produkcji" i "nie istnieje ryzyko zagrażające europejskiemu konsumentowi" - przekazał dziennik La Nacion.

Protest rolników w Brukseli przeciw umowie UE z Mercosur

W czwartek tysiące rolników z całej Europy przyjechało do Brukseli, aby protestować przeciwko umowie Unii Europejskiej z krajami Mercosur. W tym samym czasie w stolicy Belgii odbywa się szczyt unijnych przywódców, na którym jednym z głównych tematów ma być właśnie ta umowa. Premier Donald Tusk przybył do Brukseli już w środę wieczorem.

Jak podkreśla wielu polityków, ekspertów i przede wszystkim samych rolników, porozumienie UE z krajami Mercosur może doprowadzić europejskie rolnictwo do katastrofy. W proteście uczestniczą również rolnicy z Polski - związkowcy z NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność".

Organizatorem protestu w Brukseli była Copa-Cogeca - największa europejska organizacja zrzeszająca związki rolników i spółdzielnie. W mediach społecznościowych tej organizacji można przeczytać, że do stolicy Belgii zjechało 10 tysięcy rolników z 27 państw.

Umowa UE-Mercosur

Umowa UE-Mercosur to projekt mający na celu utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy Unią Europejską a krajami z Ameryki Południowej wchodzącymi w skład Mercosur (m.in. Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj). Zwolennikami umowy pomiędzy Unią a Mercosurem są przede wszystkim Niemcy oraz Hiszpania, które przewodzą koalicji 11 państw UE. W ramach strefy wolnego handlu do krajów Mercosur miałyby trafiać produkty niemieckiego przemysłu, a Europę miałyby zalać produkty rolnictwa krajów Mercosur.

Przeciwko umowie handlowej UE-Mercosur protestują unijni rolnicy, także w Polsce, którzy zwracają uwagę, że napływ tanich produktów rolnych z Ameryki Południowej, nie zawsze spełniających europejskie normy jakościowe, zniszczy europejskie rolnictwo.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.12.2025 11:25
Źródło: lanacion.com.ar